Wakacyjna ciekawostka dla miłośników gór.

https://www.szlaki.net.pl czyli kalkulator czasu przejścia szlaków i przewodnik górski.

Przykładowe wejście na Krywań (różnica poziomów 1310 m, 7.8 km trasy w poziomie, 4 h 5 min)

szlaki

Reklamy

Polecam – Rzeczpospolita Zakopiańska i Żeromski

W Zakopanem powstał pierwszy, porozbiorowy zalążek polskiej państwowości, czyli Rzeczypospolita Zakopiańska, która istniała od 13 października do 16 listopada 1918 r. na terenie Zakopanego i jego okolic. Przewodniczącym jej organu kierowniczego był nie kto inny, niż Stefan Żeromski – pisze prof. Maria Jolanta Olszewska w „Teologii Politycznej Co Tydzień”: „Tatry. Narkotyk inteligenta”.

https://www.teologiapolityczna.pl/stefan-zeromski-wladca-zakopanego

Żeromski tak wspominał swe zakopiańskie rządy: Powierzono mi niemal dyktaturę nad Zakopanem i przyległymi dolinkami. Sprawowałem ten niezapomniany, śmieszny i wzniosły urząd przez jedenaście dni, gdy się mama Austria waliła w gruzy. Zaprzysiągłem uroczyście wojsko, policję, szpiclów, gminę, pocztę i telegraf na wierność nowemu Państwu, a nawet prowadziłem wojnę o odzyskanie wsi Głodówki i Sucha Góra od inwazji czeskiej. Mile wspominam te moje przewagi wojenne i dyktatorskie, gdyż zawierają morze wesela.

 

California dreamin’ razy pięć.

California Dreamin’ – The Mamas & The Papas:

Sia:

Bobby Womack:

Rosa Marya Colin czyli bossa nova

Beach Boys:

Wiersz zaśpiewany: Romanowski „Sztandary Polskie na Kremlu”

 

 

[Z brytyjskich kronik filmowych] Wojsko Polskie 1939 i 1943

[Polecam] Na folkowo ale i na ostro: Łysa góra

Impresja międzymorska…

Ilustracja muzyczna „Dschinghis Khan – Moskau 1979”

Zawsze zastanawiała mnie wzajemna fascynacja Rosjan niemiecką muzyką (np. Rammsteinem) i popularność kultury rosyjskiej w Niemczech. W obydwu przypadkach jest to chyba fascynacja połączona z obawą, wszak starcia były krwawe, długie i powodowały zamieszanie prawie na całym świecie. No bo, na przykład Rammstein, brzmi dla mnie jak ilustracja do Deutsche Wochenschau z lat 1939-1945…
Hmmmm.
Może dlatego fascynują się sobą nawzajem, ponieważ mentalnie uważają się za kraje sąsiednie.. a my jesteśmy traktowani jak przeszkoda terenowa.

Władysław Sebyła – Sztab

SAMSUNG CAMERA PICTURES

[Zdjęcie własne]

Władysław Sebyła – utwór z tomu „Pieśń szczurołapa”

Na wielkiej mapie leżysz, na dokładnym planie.
I rzucasz w ogień swoje żelazne kompanje.

Tu są świecące szyny, a tu — bita szosa.
Tam ciurkiem ciekną ścieżki, tam są pola w kłosach.
Tu szumi las zielenią, a rzeka błękitem.
Tam są łąki, mokradła, błota nieprzebyte.
Tu grunt spękał w wąwozy, rowy i kanały,
A nad tobą jest niebo, chmurami podarte w kawały:
W mroźne, zimowe noce i letnie południa
Dysząca gwiazd oddechem, niezgłębiona studnia.

Już ci ożyła mapa. Jest jak kawał ziemi,
Wyrwany z globu groźnem kopnięciem trzęsienia.
Jak bóg, z niezmierzonego patrzysz na nią oddalenia.
I grzmotem ją tratujesz — i burzą płomieni.

Już się gotuje ziemia, już się ziemia pali.
Płyną zatrute chmury, siecze deszcz ze stali.
Za tym wzgórkiem pochyłym, za lasem wesołym
Haubice zaryją się w rolę jak woły.
I zaczną stękać ciężko, aż ziemia zadudni.
Żelazo rzygnie w niebo ze stalowych studni.

Na tych łąkach kwiecistych, po pas w lepkiem błocie,
Wypadnie beznadziejnie trwać szarej piechocie,
Wypadnie szarym ludziom łazić, gwarzyć, kurzyć,
Strzelać i konać w szumie oszalałej burzy.

W tym zagajniku młodym, w metalowym świście,
Jak kurz z drzew sypną batem kul zsieczone liście:
Tam się trawę zapali, ziemię się zapali,
Żywa dusza nie przejdzie. Kret się nie ocali.

A w te na ornem polu zasieki i druty
Rzuci się grad granatów zwykłych i zatrutych,
Aż czarnoziem czarnemi fontannami buchnie,
Żołnierz skołowacieje, oślepnie, ogłuchnie …
I przejdą po nim dymy, napojone gazem,
Zmiażdżą go gąsienice czołgów tonnami żelaza,
Skłują wściekłe kompanje nożem i bagnetem…
A potem doktór przyjdzie z płótnem i lancetem
Zszywać poprute ścięgna, pchać kiszki do brzucha,
I chwytać śmierć za włosy, czy życie tli, słuchać.

Nad zieloną równiną, w złotej mgle wieczoru,
Popłyną zgniłe chmury zielonego chloru.
Będą leżeć bez ruchu, umazani w glinie,
Ludzie o grubych ryjach, jak niewinne świnie.

Nad ogródki i kwiaty pocisk wyfrunie skrzydlaty
I głucho pękną w grządkach gazowe granaty.
A ponad miastem, w ciszy niedzielnej ukrytem,
Zaświszczą ciężkie bomby złowrogim skowytem,
Zatrzaskają motory w nieba oddaleniu…
…I nie zostanie z miasta kamień na kamieniu…

Po tych błyszczących szynach i po szos granicie,
Ukryte w gęstej nocy rozgwieżdżonem sicie,
Będą ciągnąć pośpiesznie w eszelonach długich
Pociągi pełne jadła — i ludzi na ubój.

Tylko tego nie widać, nie widać na planie,
Że we krwi, we krwi czerwonej brną kompanje!

Że gdzieś na mokrem polu, na trawiastej łące,
Telefonista wbity w sieci drutów, dzwonków,
Zasłucha się w źródlany śpiew szarych skowronków…
…I bluźnie, jak bluźnierstwem — krwią w niebo gorące!…Że młode, zdrowe chłopy, jak najgrubsze ziarno,
Będą sypać się w brózdy piaszczyste na marne,
Sypać się piachem, prochem… Nic z nich nie wyrośnie
…Tylko nikła trawka o wiośnie.

Tylko tego nie widać, nie widać na planie,
że tam są ludzie, ludzie — nie tylko kompanje,
I że krew jest czerwona, czerwona i dymi,
I że zalewa mapę jeziorem olbrzymiem.

[Święci o których nie słyszeliście] Mały Rycerz konfesjonału św. Leopold Mandić (1866-1942)

1205-leopold
http://brewiarz.pl/images/05/1205-leopold.jpg

„Mały rycerz” bowiem według różnych relacji miał około 135-140 cm wzrostu, co w połączeniu z wadą wymowy sprawiało, że przełożeni nie bardzo wierzyli, że zakończy edukację w seminarium i podoła obowiązkom kapłana i zakonnika.

Mimo tego…

… został Leopold „tymczasowo skierowany do Padwy jako spowiednik”. Pracował tam przez kolejnych czterdzieści lat. W maleńkiej celi przerobionej na konfesjonał, blisko wyjścia ze starego klasztoru, przyjmował rzesze penitentów, spowiadając po kilkanaście godzin dziennie. Mimo, iż w jego czasach stosowano jako formę zmobilizowania do nawrócenia nieudzielanie rozgrzeszenia, św. Leopold słynął z cierpliwości, podejścia z miłością i tego, iż rozgrzesza nawet najbardziej krytyczne przypadki.

(…)

Papież w homilii wygłoszonej podczas kanonizacji powiedział: „Co zostało po św. Leopoldzie? Komu i czemu służyło jego życie? Pozostali bracia i siostry, którzy stracili Boga, miłość, nadzieję. Biedne istoty ludzkie, które potrzebowały Boga i wzywały Go, błagając o Jego przebaczenie, o Jego pociechę, o Jego pokój, o Jego łagodność. Tym „biednym” św. Leopold ofiarowywał życie, za nich ofiarowywał swoje cierpienia i swoją modlitwę, a przede wszystkim celebrował sakrament pojednania”.

http://www.isf.edu.pl/a/aktualnosci/maly-wielki-czlowiek-sw-leopold-mandic/0?f=

 

010674_12849090714_e708b18b52_o_82
http://wf1.xcdn.pl/files/16/02/09/010674_12849090714_e708b18b52_o_82.jpg

https://pl.aleteia.org/2017/07/30/sw-leopold-mandic-byl-tak-brzydki-ze-mial-poslugiwac-tylko-w-konfesjonale/

Jego dzień zaczynała msza św. Potem była długa modlitwa – przygotowanie do udzielania sakramentu pokuty oraz związanych z nim porad. Następnie święty spowiadał. Od 12 do 15 godzin dziennie! Gdy zaś chętnych było wyjątkowo dużo, nawet nie robił przerw na jedzenie.

Początkowo o. Leopold przyjmował grzeszników w konfesjonale. Z czasem – w małym, dusznym pomieszczeniu, nazywanym „salonikiem gościnności”. Zapewne dlatego, że jego gospodarz każdego penitenta traktował jak gościa, witając go na stojąco takimi słowami: „Chodź, chodź. Proszę, usiądź”. Do tych widocznie zakłopotanych sytuacją mówił natomiast: „Proszę się nie obawiać. Proszę się nie krępować”.

Bywało przy tym, że wychodził ze  swego „saloniku” i – prowadzony nadprzyrodzoną wiedzą – samym spojrzeniem lub odezwaniem się sprawiał, że dochodziło do spowiedzi kogoś, kto wcześniej wcale nie miał zamiaru do niej przystępować.

Spowiednik łagodny i cierpliwy. Chyba że…

To, jak przebiegała spowiedź, zależało od czynów wiernego. Jeżeli penitent dopuszczał się występków przeciw rodzinie, współmałżonkowi albo życiu ludzkiemu, o. Leopold reagował bardzo ostro. Potrafił np. zwymyślać mężczyznę gnębiącego swoją żonę. Wobec osób spowiadających się z innych grzechów wykazywał się wielką łagodnością i cierpliwością. Przybywający do niego ludzie opowiadali również, że święty wydawał się znać ich złe uczynki jeszcze przed ujawnieniem tychże. Naprowadzał bowiem spowiadanych na te grzechy, o których zapomnieli powiedzieć lub na te, które były za trudne do samodzielnego wyznania. Po wyznaniu grzechów był czas na pouczenie, danie pokuty oraz rozgrzeszenie.

(…)

Praktyki pokutne nakazywane przez o. Leopolda nie były uciążliwe. Jak bowiem sam mówił: „Tym, których spowiadam, daję lekkie pokuty, dlatego resztę pokuty muszę za nich odprawić sam”. Czynił to, przede wszystkim, modląc się jeszcze długo w nocy.

Jeżeli chodzi o rozgrzeszenie, to niekiedy pojawiał się zarzut zbyt łatwego jego udzielania. W odpowiedzi, o. Leopold żartobliwie mówił: „Panie, przebacz mi, że za dużo wybaczyłem, ale to Ty dałeś mi taki zły przykład”.

Leopold spowiadał nawet w dniu swojej śmierci

Dodajmy, że po spotkaniu z franciszkaninem wyspowiadani już wierni doświadczali pocieszenia, umocnienia i pełni Bożego pokoju. Nic więc dziwnego, że ciągnęli do niego katolicy z całych Włoch i ze wszystkich grup społecznych: od arystokracji i biskupów po robotników. Przywiązani byli do niego szczególnie Padewczycy, którym udało się go zatrzymać wtedy, gdy dostał polecenie przeniesienia się z ich miasta do Fiume. I właśnie w Padwie o. Leopold zmarł po ciężkiej chorobie – nowotworze przełyku. Nowotwór ten nie przeszkodził mu w wyspowiadaniu w dniu śmierci (30 lipca 1942 r.) jeszcze 50 kapłanów.

24918082_120956198906
https://images.findagrave.com/photos250/photos/2008/120/24918082_120956198906.jpg

Nowenna do św. Leopolda Mandicia

Boże Ojcze wszechmogący, Ty ubogaciłeś św. Leopolda obfitością Twojej łaski, za jego wstawiennictwem udziel nam tego daru, byśmy byli we wszystkim poddani Twojej woli, zachowali nadzieję w Twoje obietnice i wiedli życie w miłosnej Twojej obecności.

Chwała Ojcu…

Boże, który objawiasz swoją wszechmoc nade wszystko w okazywaniu miłosierdzia i przebaczenia i zechciałeś, by św. Leopold był Twoim wiernym świadkiem, dla jego zasług spraw, byśmy w sakramencie pojednania czcili wielkość Twojej miłości.

Chwała Ojcu…

Boże, nasz Ojcze, który w Chrystusie, Twoim Synu, umarłym i zmartwychwstałym odkupiłeś nas i nadałeś nowe znaczenie dla każdego cierpienia oraz zechciałeś, by św. Leopold był znakiem Twojej ojcowskiej obecności i pociechy, wlej w nasze dusze pewność Twojej obecności i niezawodności Twojej Pomocy.

Chwała Ojcu…

Boże, źródło jedności wszystkich Twoich dzieci, Ty zechciałeś, by Chrystus był jedynym pasterzem Twojego Kościoła; za wstawiennictwem św. Leopolda, milczącego proroka duchowego ekumenizmu, wlej w nas Twego ducha, byśmy umieli się modlić i poświęcać swoje życie dla sprawy jedności wszystkich wierzących w Ciebie.

Chwała Ojcu…

Boże, chwalebny Panie i Ojcze życia, Twojej miłości powierzamy nasze nadzieje i modlitwy; za wstwiennictwem św. Leopolda wejrzyj litościwie na swoje dzieci i wysłuchaj nasze pokorne prośby. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

http://www.leopoldmandic.entro.pl/nowenna-18-s.html

To na pewno znakomity patron na kończący się już okres spowiedzi wielkanocnej!

[Link] There is no such thing as italian food.

[Brzydkie skojarzenia historyczne] Praca „u bauera”

Znalezione na Twitterze:
roboty.jpg

Skojarzenia:

[Polecam] Gorszy pieniądz – polskie kino popularne po 1989 roku | Culture.pl

https://culture.pl/pl/artykul/gorszy-pieniadz-polskie-kino-popularne-po-1989-roku

Pasikowski był wówczas jednym z niewielu twórców, którzy znaleźli klucz do serc publiczności. Nie tylko dobrze rozumiał społeczne zmiany w Polsce po 1989 roku, ale też potrafił odpowiedzieć na lęki, jakie rodziły one w widowni.

W „Psach” opisywał przepoczwarzający się świat polskiej transformacji, pokazując rzeczywistość, w której dawne wartości straciły na znaczeniu, a nowe jeszcze się nie wykrystalizowały. Młody reżyser uderzał tu w świętości, wchodząc w obrazoburczy dialog z kinem Wajdy.

Wajdowski śmietnik historii, na którym ginął bohater „Popiołu i diamentu”, zmieniał się u niego w śmietnik niepamięci, gdzie zmęczeni życiem ubecy „puszczali z dymem całą swoją pieprzoną przeszłość”, a „Ballada o Janku Wiśniewskim” stawała się przedmiotem okrutnej trawestacji w scenie ubeckiej libacji. Nic dziwnego, że właśnie po jej obejrzeniu (i usłyszeniu reakcji publiczności) Andrzej Wajda stwierdzał, że Pasikowski wie o polskim widzu coś, co dla niego samego pozostaje tajemnicą.

Sąd nad Goyą!

OBRAZ Francisco Goi Rozstrzelanie powstańców madryckich zna chyba prawie każdy, niewielu wie, że właśnie minęło 210 lat od wydarzenia, które zainspirowało artyystę, czyli powstania madryckiego 1808 r. (w Hiszpanii znane jest pod nazwą Dos de Mayo – czyli „2 maja”).

Ten obraz oraz seria grafik „Okrucieństwa wojny” zainspirowały Jacka Kaczmarskiego do napisania tego utworu:

Korsykanin zmywa z tronów. Zabobonów ciemną ciecz – Grzebie w trzewiach wyzwolonych. Lepki od wolności miecz. Słońce się nad sierrą toczy. I osusza czaszki z łez, W nieme niebo wznosi oczy. Zakopany w piachu pies. Głuchy zdechł i balwierz poszedł. Duchy trupa wezmą stąd. I na sabat go poniosą,

[Link] „PIOSENKA WIOSENNA” Jacka Kowalskiego

… słońce wstaje, idą maje, i czekane urodzaje…

Więcej utworów Jacka Kowalskiego znajdziecie tutaj:

https://www.youtube.com/channel/UCMh9wbuOGU6BOdt3gC8QuSQ

[Link] 13 kroków – skrzypce.

(Link) Postmodern Jukebox w Belfaście.

Przenosimy sie muzycznie do Irlandii Północnej, tym razem cover piosenki „Zombie” Cranberries

[Prasówka] Łukasz Warzecha o Tesli i Elonie Musku.

http://tygodnik.tvp.pl/36559225/samochody-tesli-to-zabawki-dla-znudzonych-kalifornijskich-bogaczy

Zdaniem niemal wszystkich realnie patrzących ekspertów, Tesla jest gigantycznie przeszacowana, a to oznacza, że jest swego rodzaju bańką giełdową. Pozostaje pytanie, w którym momencie i co spowoduje jej pęknięcie. Pytanie, czy to się stanie, można uznać za retoryczne.

(…)

Sprzedaż aut Tesli jest w dużej mierze warunkowana rządowymi subsydiami dla elektromobilności. Gdy te znikają, zmniejsza się zainteresowanie autami od Muska. Na przykład Dania ogłosiła wycofywanie przywilejów dla kupujących EV począwszy od 2016 roku. Skutek był taki, że przez cały 2016 r. sprzedano tam tyle aut Tesli, ile w samym grudniu 2015 r. – ok. 1300. Zatem powodzenie przedsięwzięcia Muska zależy od tego, czy moda na wydawanie publicznej kasy na elektromobilność nie minie równie szybko, jak się pojawiła.

(…)

Na pytanie: co sprzedaje Musk? – dość łatwo odpowiedzieć: sprzedaje marzenia o nasyconej technologią przyszłości. Marzenia na tyle atrakcyjne na pierwszy rzut oka, że mnóstwo osób daje się złapać na ich lep, nie zastanawiając się nad ich spójnością, wiarygodnością i ryzykiem, związanym z ich realizacją.

{Prasówka} Niemcy zapłacą za ludobójstwo w Afryce

Niemcy zapłacą za ludobójstwo w Afryce

Berlin nie neguje już zasadności odszkodowań dla Namibii. Ich wysokość jest jednak przedmiotem negocjacji.
Oczekiwania Namibii są wyższe niż to, co Niemcy są w stanie przeznaczyć na ten cel – twierdzi Ruprecht Polenz, pełnomocnik niemieckiego rządu prowadzący negocjacje z Namibią. Chodzi o odszkodowania za dokonane ponad 100 lat temu akty ludobójstwa na ludach Herero i Nama w byłej Afryce Południowo-Zachodniej, niemieckiej kolonii w czasach cesarstwa.

PONIŻEJ DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU

Korpus ekspedycyjny wymordował tam w latach 1904–1908 ok. 80 tys. członków Herero i Nama. W najbliższym czasie rozpoczyna się kolejna runda trwających już trzy lata negocjacji i nic nie wskazuje na zbliżenie stanowisk w sprawie wysokości odszkodowań.

link do artykułu:

http://www.rp.pl/Historia/303289952-Niemcy-zaplaca-za-ludobojstwo-w-Afryce.html

[Zestaw linków] 125 lat marki Ursus

(kilka linków dotyczących historii marki Ursus oraz historii zakładów Ursus)

1.

2.

https://www.ursus.com/pl/historia-firmy

Wszystko zaczęło się w Warszawie, w  1893r. Wtedy to trzej inżynierowie: Ludwik Rossman, Kazimierz Matecki, Emil Schönfeld, wraz z czterema przedsiębiorcami: Stanisławem Rostkowskim, Aleksandrem Radzikowskim, Karolem Strassburgerem i Ludwikiem Fijałkowskim z oszczędności posagowych swoich siedmiu córek założyli przedsiębiorstwo o nazwie Towarzystwo Udziałowe Specyalnej Fabryki Armatur z siedziba przy ul. Siennej 15. Przedsiębiorstwo, którego pierwszym dyrektorem został Ludwik Rossman, biło na swoich wyrobach znak „P7P”, który należało czytać jako „Posag 7 Panien”.

3.

Czerwiec 1976. Dokumenty (Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa) – format .djvu

4.

https://polona.pl/item/regulamin-pracy-obowiazujacy-robotnikow-zatrudnionych-w-fabryce-metalurgicznej format pdf.

00270

5.

http://bcpw.bg.pw.edu.pl/dlibra/doccontent?id=5360 (w linku w książka w formacie pdf)

Pokaż treść!

Ursus – suplement fotograficzny

SAMSUNG CAMERA PICTURES
SAMSUNG CAMERA PICTURES
SAMSUNG CAMERA PICTURES
SAM_0476aaa.JPGSAM_0397bbb.JPG

 

Thomas Zwijsen – Live in Poland at „Hity na Gitarze” Koszalin

[Kącik archi] Polecam film „Jak zarobić 186 milionów euro?”…

…  czyli inwestycja z perspektywy dewelopera.

Eschatologiczny QR-kącik poezji: Wojciech Wencel, * * * [Na skraju lasu…]

Link do źródła

Wojciech Wencel

* * *

1 strofa
w1
2 strofa
w2
3 strofa
w3
4 strofa
w4

całość w jednym pliku:
wencel

[Sztuka] Góry na płótnie -dwuwymiarowe/trójwymiarowe?!

Mniej polityczna rada ministrów, czyli jaka?

https://m.bankier.pl/wiadomosc/Morawiecki-Rzad-bedzie-mniej-polityczny-a-bardziej-urzedniczy-4086016.html

kontynuujemy wewnętrzne reformy, aby Rada Ministrów była trochę mniej polityczna, a bardziej urzędnicza – oświadczył w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.

https://sjp.pwn.pl/szukaj/polityka.html

polityka
1. «działalność władz państwowych, zwłaszcza rządu»
2. «działalność jakiejś grupy społecznej lub partii mająca na celu zdobycie i utrzymanie władzy państwowej; też: cele i zadania takiej działalności oraz metody realizacji takich zadań»
3. «sposób działania osoby lub grupy osób kierujących jakąś instytucją lub organizacją»
4. «zręczne i układne działanie w celu osiągnięcia określonych zamierzeń»
polityk «osoba zawodowo zajmująca się polityką»

Skutki dobrych rządów, fresk, Ambrogio Lorenzetti (ok. 1290-1348)

Wróżba

Jacak Kaczmarski

Wróżba

Kary nie będzie dla przeciętnych drani,
A lud ofiary złoży nadaremnie.
Morderców będą grzebać z honorami,
Na bruku ulic nędza się wylęgnie.

Pomimo wszystko świat trwać będzie nadal –
W Słońce i Kłamstwo wierzą ludzie prości.
Niedostrzegalna szerzy się zagłada,
A wszystkie ręce lśnią aż od czystości.

Handel, jakich nie było, z chciwością się zmaga,
Na gorycz popytu, na zdradę ceny nie ma.
Uczynków złych i dobrych kołysze się waga
Z pełnymi krwi szalami obiema.

Nieistniejące w milczeniu narasta,
Aż prezydenci i gwiazd korce bledną.
Coś się na pewno wydarzy – to jasne,
Ale nam wtedy będzie wszystko jedno.

Jacek Kaczmarski
28.2.1982

(Prasówka) Prawie wszystko jest komputerem,

W ubiegłym roku zepsuła się moja lodówka i serwisant wymienił kontrolujący ją komputer. Wtedy zdałem sobie sprawę, że postrzegałem ją niewłaściwie: tak naprawdę to nie jest lodówka z komputerem, ale komputer przechowujący jedzenie w niskiej temperaturze. W taki oto sposób wszystko staje się komputerem. Twój telefon jest komputerem do wykonywania połączeń. Twój samochód jest komputerem wyposażonym w koła i silnik. Twój piekarnik jest komputerem, który piecze lazanię. Twój aparat fotograficzny jest komputerem, który robi zdjęcia. Nawet nasze zwierzęta domowe i hodowlane są obecnie regularnie chipowane; mój kot jest praktycznie komputerem, który wyleguje się w słońcu przez cały dzień.

https://wszystkoconajwazniejsze.pl/bruce-schneier-kto-ma-kontrole-nad-twoimi-danymi/

Oryginał i imitacja?!

😉
Cudze chwalicie, swego nie znacie.

Imitacja

Oryginał

Apel z 1942 r.

[Polecam artykuł] „Hańba Stauffenberga”

Historia puczu z 20 lipca 1944 r. ewidentnie wymaga nowego podejścia. Chodzi o uczciwy opis zbrodni popełnionych przez kluczowych graczy, ale również o trzeźwą rozprawę z mentalnością, zachowaniem i planami niemieckiej opozycji. Sprawca zamachu na Hitlera i jego bliscy współpracownicy mieli wcześniej na sumieniu tak odrażające czyny, że z pewnością zaprowadziłyby ich one przed trybunał norymberski.

http://www.teologiapolityczna.pl/maciej-olex-szczytowski-hanba-stauffenberga

[Polecam] Artykuł o religijnym wymiarze pamięci o Shoah.

https://wszystkoconajwazniejsze.pl/ks-henryk-zielinski-izrael-i-czerwona-jalowka-szoah-dotyczyl-wylacznie-zydow-to-fundament-ich-tozsamosci/

fragment:

Idąc tym tropem, jeśli Izrael jest owym mesjaszem i „Sługą Pana”, to nie krew Jezusa, ale ofiara milionów Żydów pomordowanych podczas Szoah i ich popioły z niemieckich krematoriów miałyby być tym, co oczyszcza naród Izraela i czyni go nieskalanym przed Bogiem. Każdego, kto operuje żydowskim kodem kulturowym, pomnik czerwonej jałówki wprowadza w takie właśnie spojrzenie na bohaterów i ofiary Szoah. Ofiara ta, choć bolesna, jawi się w tej optyce nie tylko jedyna i w jakiś sposób konieczna – podobnie jak dla nas jedyna i konieczna do zbawienia była ofiara Chrystusa – przez nią bowiem Bóg cofnął swoje zagniewanie na Izraela.

Pomnik czerwonej jałowicy mówi, że bez Szoah nie byłoby dzisiejszego państwa Izrael. Temu ostatniemu zdaniu nie sposób zresztą zaprzeczyć. Ale stąd bierze się też biblijna „zazdrość”, z jaką Żydzi strzegą jedyności Szoah, nie chcąc dopuścić do swojej świadomości, że obok nich byli także przedstawiciele innych narodów, którzy ginęli w niemieckich obozach zagłady i innych miejscach egzekucji.

[Zdjęcia] Zimowy poranek w parku.

(Polecam) Artykuł Filipa Memchesa, Rosja – wiara bez miłości.

http://tygodnik.tvp.pl/35993630/rosja-wiara-bez-milosci

Owa „postmodernistyczna dyktatura” nie wzięła się jednak znikąd. Rosję obciąża bądź co bądź brzemię, jakim pozostaje brak poważnego rozliczenia się z sowiecką przeszłością. To czynnik, który społeczeństwo rosyjskie demoralizuje.
Ale może sowiecki komunizm był czymś więcej niż XX-wiecznym incydentem? Profetycznie pisał o tym w roku 1854 w „Memoriale dla Napoleona III” Zygmunt Krasiński:
Rosja jest wytworem i zbiorem pierwiastków najbardziej złowrogich i najbardziej rozkładowych, jakie są w historii. Zepsucie, wyrafinowane ostatnich czasów Bizancjum, przeszło w jej Kościół i w jej dyplomację.
Srogość nieubłagana a zimna chanów mongolskich stała się sprężyną jej administracji. Urządzenia gminne pierwotnych Słowian przechowały się u jej ludu. Rosja jest wielkim komunizmem, rządzonym przez władzę zarazem wojskową i teokratyczną; ta władza zaś, równa terrorowi z roku 1793 w okropności, jest od niego nierównie wyższą w swojej organizacji i w swojej zdolności trwania .

Ten cytat to jedynie fragment świetnego artykułu przedstawiającego mizerną kondycję duchową Rosja.

20 Febr. MDCCCXVI prapremiera „Cyrulika sewilskiego”

Tego dnia 202 lata temu miała miejsce premiera opery Gioachino Rossiniego „Il Barbiere di Siviglia”

„Tedy Jezus był zawiedzion na puszczą od Ducha…”

Tedy Jezus był zawiedzion na puszczą od Ducha, aby był kuszon od dyabła. A gdy pościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, potym łaknął.

I przystąpiwszy kusiciel, rzekł mu:

— Jeśliś jest Syn Boży, rzecz, aby to kamienie stało się chlebem.

Który odpowiadając, rzekł:

— Napisano jest: Nie samym chlebem żywię człowiek; ale wszelkiem słowem, które pochodzi z ust Bożych.

HArley 1427  v18 a

Tedy go wziął dyabeł do miasta świętego i postawił go na ganku kościelnym, i rzekł mu:

— Jeśliś jest Syn Boży, spuść się na dół; albowiem napisano jest: Iż Aniołom swoim rozkazał o tobie, i będą cię na ręku nosić, abyś snadź nie obraził o kamień nogi swojej.

Rzekł mu Jezus:

— Zasię napisano jest: Nie będziesz kusił Pana. Boga twego.

HArley 1427  v18 c

Wziął go zaś dyabeł na górę wysoką bardzo i ukazał mu wszystkie królestwa świata i chwałę ich, i rzekł mu:

— To wszystko dam tobie, jeźli upadłszy uczynisz mi pokłon.

HArley 1427  v18 b

Tedy mu rzekł Jezus:

— Pójdź precz, szatanie! albowiem napisano jest: Panu Bogu twemu kłaniać się będziesz, a jemu samemu służyć będziesz.

Tedy opuścił go dyabeł, a oto Aniołowie przystąpili i służyli jemu.

[Źródło ilustracji: http://www.bl.uk/manuscripts/FullDisplay.aspx?ref=Harley_MS_1527 jeden z przykładów „biblii pauperum”]

A tekst oczywiście z Biblii Jakuba Wujka:

Odpowiednią dać rzeczy barwę…

Ofiary drugiej kategorii – Do Rzeczy

https://dorzeczy.pl/6464/Ofiary-drugiej-kategorii.html

Richard Lukas, autor książki „Zapomniany Holocaust”:

Gdy zabierałem się do pisania książki (jej pierwsze wydanie pojawiło się w 1986 r.), postanowiłem sprawdzić, co amerykańscy historycy napisali już do tej pory o cierpieniach Polaków podczas II wojny światowej. Okazało się, że… nic. Książek o Holokauście w okupowanej Polsce było zaś tysiące. Tymczasem straty wojenne wśród Polaków katolików były mniej więcej takie same jak wśród Polaków żydów. Nie ma więc powodu, dla którego nie można nazwać tego, co spotkało Polaków, Holokaustem.

„Aha, jeszcze jedno pytanie…”

Wreszcie!

Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie określone w art. 6 Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego załączonej do Porozumienia międzynarodowego w przedmiocie ścigania i karania głównych przestępców wojennycl Osi Europejskiej, podpisanego w Londynie dnia 8 sierpnia 1945 r. (Dz. U. z 1947 1 poz. 367) lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkośc lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialnoś rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega karze grzywny lub karze pozbawieni wolności do lat 3. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości.

Ustawa chroniąca dobre imię Polski uchwalona

www.ms.gov.pl
2018-01-26
Ministerstwo Sprawiedliwości

Dzisiaj Sejm (26 stycznia 2018 r.) uchwalił ustawę chroniącą dobre imię Polski, która została przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Zmiany przyjęte przez Sejm mają przeciwdziałać nieuzasadnionemu i błędnemu obarczaniu Polski i Polaków odpowiedzialnością za zbrodnie dokonane w trakcie II wojny światowej przez III Rzeszę Niemiecką.

Używanie kłamliwych określeń takich jak „polskie obozy koncentracyjne”, „polskie obozy zagłady” czy „polskie obozy śmierci” ma być przestępstwem, zagrożonym karą do trzech lat pozbawienia wolności. Istotne novum systemowe mają stanowić przepisy określające zasady dochodzenia roszczeń powstałych wskutek naruszenia dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego.

– Nie możemy ograniczać się tylko i wyłącznie do protestów werbalnych. Polski rząd ma do zakomunikowania i Polsce, i światu to, że z całą powagą będziemy traktować znieważanie i pomawianie dobrego imienia Polski, ale i tych pokoleń Polaków, których szczególnie dotknęła tragedia i cierpienie spowodowane przez napaść Niemiec nazistowskich – mówi Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

– Nie możemy się zgodzić, żeby to właśnie tych, którzy byli ofiarami, którzy cierpieli, jeszcze pomawiano, by byli przedstawiani w roli sprawców czy współsprawców Holocaustu i masowych obozów zagłady i śmierci, unicestwiania ludzi, tego, co przeczy ludzkiej godności i co jest blizną czy raną, cały czas niegojącą się raną na sumieniu świata – dodaje.

– Ustawa proponuje kompleksowy zestaw narzędzi i instrumentów o charakterze prawno-karnym i cywilno-prawnym, który pozwoli polskiemu państwu skutecznie walczyć – mówił dziś w Sejmie Sekretarz Stanu Patryk Jaki. Zaznaczył też, że wprowadzany jest zapis karny mówiący o tym, że ktoś, kto przypisuje winę polskiemu narodowi za niemieckie nazistowskie zbrodnie, będzie podlegał karze pozbawienia wolności do trzech lat. Jednocześnie wpisujemy katalog instrumentów i narzędzi do walki na drodze cywilno-prawnej m.in. w takich sytuacjach, kiedy za granicą w jakichś czasopismach pojawiałyby się tego typu sformułowania – kontynuował wiceminister.

Zauważając potrzebę stworzenia skutecznych narzędzi prawnych pozwalających prowadzić wytrwałą i konsekwentną politykę historyczną polskich władz w zakresie przeciwdziałania fałszowaniu polskiej historii i ochrony dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego, do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej wprowadzono nowy typ przestępstwa polegający na przypisywaniu Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu publicznie i wbrew faktom odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie. Sprawcy pomówień mają podlegać karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech, a ci, którzy dokonali takiego czynu nieumyślnie – karze grzywny lub ograniczenia wolności. Dodatkowo wyroki mają być podawane do publicznej wiadomości.

Drugim, równie ważnym filarem proponowanych zmian jest wprowadzenie ochrony dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego na drodze cywilnej. W aktualnym stanie prawnym podstawami prawnymi roszczeń cywilnoprawnych kierowanych wobec podmiotów używających w przestrzeni publicznej sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” mogły być przepisy przewidujące roszczenia odszkodowawcze, roszczenia z tytułu ochrony dóbr osobistych, w tym roszczenia o zadośćuczynienie oraz roszczenia wynikające z prawa prasowego. Jednakże roszczenia te mogły być dochodzone jedynie przez indywidualne podmioty. Po wejściu w życie ustawy, powództwa w takich sprawach będą mogły być wytaczane przez Instytut Pamięci Narodowej oraz organizacje pozarządowe, w zakresie ich zadań statutowych.

W przypadku podmiotów naruszających dobre imię Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego za granicą, zastosowanie będą miały instrumenty pomocy prawnej w sprawach cywilnych i karnych, których Polska jest stroną. Na obszarze Unii Europejskiej jurysdykcja w tego rodzaju sprawach będzie określana zgodnie z przepisami unijnego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1215/2012 z dnia 12 grudnia 2012 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych. Zastosowanie będzie mogła znaleźć również decyzja ramowa 2005/241/WSiSW z 24 lutego 2005 r. w sprawie stosowania zasady wzajemnego uznawania do kar o charakterze pieniężnym. Instrumenty te z pewnością pozwolą na efektywną realizację przepisów przewidujących ochronę dóbr osobistych Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego w przypadku czynów popełnionych za granicą.

Wyrażamy głębokie przekonanie, że wyżej wymienione zmiany doprowadzą do wyeliminowania z dyskursu publicznego wypowiedzi sugerujących udział, organizację lub odpowiedzialność Narodu Polskiego i Państwa Polskiego za popełnienie zbrodni III Rzeszy Niemieckiej.

Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości

Zaginiony blurb do Emmy Jane Austen :)

Okladka zaginęła dawno temu. Niejasno pamiętam, że przedstawiała kobiety w długich sukniach i czepkach, kolorowe rycinki (…). Na początku lat sześćdziesiątych XX wieku polskie wydawnictwa nie miały w zwyczaju zamieszczać blurbów. Dziś notatka wystukana ręką kogoś z działu promocji mogłaby brzmieć następująco:

Klasyka powieści. Miłosne perypetie w scenerii angielskiej prowincji. Bystra, urodziwa i bogata Emma Woodhouse wierzy w swój talent do kojarzenia małżeństw. Jednak serca jej najbliższych kryją wiele tajemnic, a i własne uczucia potrafią zaskoczyć. Poznajcie żywiołową pannę Woodhouse i grono jej przyjaciół: surowego pana Knightleya, skromną Harriet, powściągliwą Jane Fairfax i jedynych w swoim rodzaju państwa Elton.

„Emma” jest jak Kubuś Puchatek: grupa postaci, zasadniczo poczciwych, chociaż niepozbawionych wad, snuje się po rolniczej okolicy. Bohaterowie składają sobie wizyty i mówią. Gadają. Ględzą. Konwersują. Troski materialne nie odgrywają większej roli. Prosiaczek zawsze znajdzie żołędzie. Puchatek : trwogą opróżnil ostatnią baryłkę miodu, ale w następnym rozdziale spiżarnia jest pełna , więc wszyscy wędrują zagrć w misie-patysie.

Marcin Wicha, Rzeczy, których nie wyrzuciłem, s. 43-44

Karnawałowo – bretońska pieśń o piciu cydru.

tekst bretoński tłumaczenie : http://www.tekstowo.pl/
Ev chistr ‚ta Laou, rak chistr zo mat, loñla
Ev chistr ‚ta Laou, rak chistr zo mat
Ev chistr ‚ta Laou, rak chistr zo mat
Ur blank, ur blank ar chopinad loñla
Ur blank, ur blank ar chopinadAr chistr zo graet ‚vit bout evet, loñla
Ar chistr zo graet ‚vit bout evet
Ar chistr zo graet ‚vit bout evet
Hag ar merc’hed ‚vit bout karet loñla
Hag ar merc’hed ‚vit bout karetLâret ‚oa din’oan butuner, loñla
Lâret ‚oa din’oan butuner
Lâret ‚oa din’oan butuner
Ha lonker sistr ha merc’hetaer loñla
Ha lonker sistr ha merc’hetaeEv chistr ‚ta Laou, rak chistr zo mat, loñla
Ev chistr ‚ta Laou, rak chistr zo mat
Ev chistr ‚ta Laou, rak chistr zo mat
Ur blank, ur blank ar chopinad loñla
Ur blank, ur blank ar chopinad
Drink cider, Laou, for cider is good
Drink cider, Laou, for cider is good
Drink cider, Laou, for cider is good
A penny, a penny a glass
A penny, a penny a glass
Cider is made to be drunk
And girls are made to be loved
Let each of us love his own
And there will be no more jealousy
I was not married for three months
Before I was nagged every day
Kicks and slaps
And sometimes, the doorstep
But that is not what grieves me most
It is what was said about me
It was said of me that I was inconstant
A drinker of cider and a chaser of skirts
Drink cider, Laou, for cider is good
A penny, a penny a glass

Wersja Gorana Bregovicia

Bonus wersja niderlandzka: „Zeven dagen lang” (Co powinniśmy pić? Przez siedem dni)

Wat zullen we drinken
Zeven dagen lang
Wat zullen we drinken, wat een dorst
Wat zullen we drinken
Zeven dagen lang
Wat zullen we drinken, wat een dorst

Er is genoeg voor iedereen
Dus drinken we samen
Sla het vat maar aan
Ja drinken we samen, niet alleen
Er is genoeg voor iedereen
Dus drinken we samen
Sla het vat maar aan
Ja drinken we samen, niet alleen

Dan zullen we werken
Zeven dagen lang
Dan zullen we werken, voor elkaar
Dan zullen we werken
Zeven dagen lang
Ja zullen we werken, voor elkaar

Dan is er werk voor iedereen
Dus werken we samen
Zeven dagen lang
Ja werken we samen, niet alleen
Dan is er werk voor iedereen
Dus werken we samen
Zeven dagen lang
Ja werken we samen, niet alleen

Eerst moeten we vechten
Niemand weet hoe lang
Eerst moeten we vechten, voor ons belang
Eerst moeten we vechten
Niemand weet hoe lang
Eerst moeten we vechten, voor ons belang

Voor het geluk van iedereen
Dus vechten we samen
Samen staan we sterk
Ja vechten we samen, niet alleen
Voor het geluk van iedereen
Dus vechten we samen
Samen staan we sterk
Ja vechten we samen, niet alleen

La la la la la lala la la la la
La lalala la la la la la
La la la la la lala la la la la
La lalala la la la la la
La la la la la la la la
La lalala la la lala la la la la
La lalala la la la la la
La la la la la la la la
La lalala la la lala la la la la
La lalala la la la la la…

Konfrontacja poetycko-wizualna – część IV


WARSZAWA ŚRÓDMIEŚCIE – MILANÓWEK,
GODZINA 23.42

Przez Warszawę Zachodnią jechały pociągi
Wiały przez nie ostatnie zimowe przeciągi

I jak żywa osoba śnieg szedł przez wagony
Miał swój orszak – to były kawki i gawrony

To były suche olchy wierzby te wzdłuż torów
Przez Zachodnią Warszawę Ursus i Jaktorów

IMG_0154vbbbb

Na podłodze leżała zgwałcona dziewczyna
W gazecie było foto – we krwi trup Rywina

To były suche olchy zamarznięte stawy
To był ostatni pociąg jak sztandar Warszawy

Kosmos żywa osoba wchodził do wagonów
I była wokół wieczność wysokich peronów

I ci co tam jechali to w wieczności spali
Tu nad każdym gwiazdeczka kiedyś się zapali

 Pieter_Bruegel_the_Elder_-_Winter_Landscape_with_Skaters_and_a_Bird_Trap_(detail)_-_WGA03335

O Mazowsze ty moja rodzinna kraino
Ja nie wiem za co teraz twoi chłopcy giną

I czas tu jest jak czaszka – strzaskana i pusta
I zamieć szła wzdłuż torów i płakała w chrustach

Niż ten płacz ja innego nie chcę mieć pomnika
W gazecie było foto – we krwi trup Michnika

Już zbliżają się światła smutnego Brwinowa
Jutro będzie w gazecie jakaś inna głowa

Lecz kto jak ja – w krainie tej jest urodzony
Tego w wieczność zawiozą te same wagony

1 marca 2003 roku

train04

Poprzednie odcinki konfrontacji poetyckich:

czyli m.in „Pierwszy, wszechświatowy, międzyepokowy Slam poetycki…” https://bestiariusz.wordpress.com/2015/04/06/slam-poetycki/

i kolejne:

https://bestiariusz.wordpress.com/2015/04/13/konfrontacje-poetyckie-ii-milosz-versus-herbert/

https://bestiariusz.wordpress.com/2015/04/21/konfrontacjha-poetycka-nr-3-herbert-vs-gajcy/

„Pan Tadeusz” wyśpiewany. Niezupełnie na żarty…

… a nawet trochę politycznie i okrągłostołowo.

KSIĘGA VI: Zaścianek wersja III
W Zaścianku dziś wybory, więc głosuje wiara:
Ten chce Napoleona, a ów obstawia cara.
Wreszcie podsumowano wszystkie elementy:
Napoleon – dziewięćdziesiąt, car ma dwa procenty.
A więc car, co jest jasne nawet niemowlęciu,
Ma większość: sześćdziesiąt pięc do trzydziestu pięciu.
Kto tego nie zrozumiał, ten jest kawał ścierwa,
Oj, będzie z tego draka – przedtem krótka przerwa.

Waligórski  feat. Zwierzchowska&Grotowski

Bobkowski, Niemcy, Curacao.

Andrzej Bobkowski, Na Morzu Karaibskim (w: A. Bobkowski, Z dziennika podróży)

Curacao, rok 1948 

Przygotowujemy sie do wyjścia. I nagle głośnik najwyraźniej zapowiada: „Władze holenderskie zezwalają na zejście na ląd wszystkim z wyjątkiem Niemców”. Oho! Ci im popamiętali. Dowiaduje się, że jest to zarządzenie odwetowe, „odgrywanie się” za rajdy łodzi podwodnych niemieckich. które podpływały tu w czasie wojny i bombardowały z morza bezbronne miasto. Niby nic wielkiego, ale bardzo mi się to podoba. Sądzę, że na całym świecie powinno się jeszcze przez dlugi czas przypominać im takimi drobnymi zarządzonkami, czym byli. Żeby za wcześnie nie wyobrazili sobie, że wszystko w porządku, darowane i przebaczone. Albo, co gorsze, aby z tego okresu nie urobili sobie bohaterskiej legendy, wspaniałego zrywu Niemiec. Bo już i do tego zaczynają przejawiać pewne skłonności. 

Statek pasażerski Jagiełło, którym Andrzej Bobkowski z żoną popłynęli w 1948 do Ameryki Płd.

[Link] Fotoreportaż z F1 w wydaniu retro.

Safety truck invention

Ogłoszenia drobne i reklamy w gazecie sprzed 160 lat.

Kurjer Warszawski z 3 stycznia 1858 roku

kwar1858.3

Link: Polona – Biblioteka cyfrowa

Bonus dla militarystów, szczególowy, propagandowy opis kampanii na kaukazie jesienią i zimą 1857 r. ana stronie pierwszej dziennika:

Kurjer Warszawskie No3 z 1858 r. Niedziela 3 stycznia

WIADOMOŚCI Z CZECZNI. Ludność rozbójnicza i wojownicza Czarnych gór, stanowiących granicę równiny Małej Czeczni, oddaną była stale grabieżom i rozbojom. Od niejakiego czasu ludność ta poczęła zwiększać się przybyszami, pochodzącymi po większej części z Wielkiej Czeczni, gdzie wzrastający coraz wpływ nasz, skłania dobrze myślącą ludność tameczną do przesiedlenia się do nas, podczas gdy powodzenia naszego oręża zmuszają ludzi nawykłych do rozboju, szukać schronienia w górach. Zgromadzenie się w górach Czarnych Małej Czeczni ludności rozbójniczej wymagało stanowczych z naszej strony działań, dla zniesienia tego przytułku rabusiów. W tym celu JeaerałLejtnant Jewdokimow skoncentrował oddziały w nocy na 19go Października w stanicy Archan-Jurtowskiej, w Groźnej, w posterunku Berdykel i w aule Wielki Cseczeń. Rozlokowanie tych oddziałów na rzekach Surżi i Arguni, oraz wieści umyślnie puszczone, wprowadziły nieprzyjaciela w błąd i utwierdziły go w przekonaniu, że Jenerał Jewdokimow zamierza posunąć się ku Wielkiej Czeczni.
Czytaj resztę wpisu »

1 stycznia 1858 r. Premiera „Halki” Stanisława Moniuszki.

1 stycznia 1858 roku góral Jontek po raz pierwszy zaśpiewał publicznie, że jodły szumią na gór szczycie.

Premierowa obsada:
Halka – Paulina Rivoli
Jontek – Julian Dobrski
Stolnik – Wilhelm Troschel
Janusz – Adam Ziółkowski
Zofia – Kornelia Quattrini
Dziemba – Jan Stysiński
Dudarz – Napoleon Lucas
Góral – Aleksander Mystkowski

Ponieważ wydarzenie to miało miejsce w Grodzie Syreny informacji o tym spektaklu nie mogło zabraknąć w Kurjerze Warszawskim z dnia 2 stycznia 1858 roku (Nr 2):

Wczoraj Teatr Wielki rozpoczął rok nowy, dawno oczekiwaną Operą Stanisława Moniuszki, p.n. Halka. Znakomity nasz Kompozytor, dał nam poznać w tem dziele wszystkie piękności harmonji, w jakie bogaty jest jego niepospolity talent. Począwszy od uwertury, aż do ostatniego numeru Opery, zadowolenie Publiczności objawiało się przez ciągłe oklaski, i słusznie, bo ileż to tam jest tonów przemawiających do serca i jak były wykonane! Orkiestra pod kierunkiem Dyrektora Opery Quattrini, Artyści i Chóry, także przyłożyli się, aby godnie oddać wszystkie myśli kompozytora. Pan Dobrski rolę Jontka, oddał z całą potęgą swojego olbrzymiego talentu; Panna Rivoli artystycznie przedstawiła Halkę; nieszczęścia i rozpacz biednej dziewczyny, cudnie się wydały w ślicznym śpiewie i wybornej grze naszej Artystki; również PP. Troschel i Ziółkowski, doskonale wywiązali się z swoich zadań. Charakterystyczne i pełne życia tańce, układu Pana Turczynowicza, Dyrektora Baletu, bardzo się podobały. Z zadowoleniem także widziano staranny układ sceniczny Pana Matuszyńskiego, Reżysera Opery. Zadziwiającego effektu są nowe dekoracje pędzla P. Sacchettego, mianowicie w akcie 4-tym okolica wiejska nad Wisłą, z widokiem na Karpaty, oświetlona promieniami wschodzącego xiężyca. Wreszcie piękne a stosowne do epoki ubiory męskie z pracowni P. Guth, Kostiumera Teatrów; damskie P. Ewy Gwozdeckiej, przyczyniły się do świetności wystawy. Libretto do tej Opery zawdzięczać winniśmy Panu Włodzimierzowi Wolskiemu, chlubnie znanemu Autorowi w naszej literaturze.

Prawie 20 lat temu kabaret Potem tak skomentował to dzieło:


Na gorąco wypowiedział się o nowej operze także fachowy tygodnik Ruch Muzyczny w pierwszym numerze z roku 1858 (z datą 6 stycznia).
Najpierw nieco zjadliwie skomentował fabułę sztuki:

H A L K A,

Opera w aktach. Słowa Wł. Wolskiego, muzyka St. Moniuszki, pierwsze przedstawienie dnia 1 stycznia r.b.

Autor tekstu p. Włodz. Wolski nie nałamał sobie główy nad intrygą. Panicz Janusz (p. Ziółkowski) kochał kiedyś prostą góralkę, lub udawał że kocha; Halka góralka (panna Rivoli) istotnie kochała panicza. Opuścił ją dla innej, według zwyczaju dość powszechnego na świecie; boć trzeba by Dziemba (p. Stysiński) mógł o nich powiedzieć:

„a oboje równi stanem, jak urodą tak i wianem!” a ty serce sobie pękaj:

Głupie serce góralki nie zrozumiało, że gdyby się panicze z podobnemi jej żenili, to chyba górale pobraliby córki panów i siostry paniczów. Nonsens towarzyski. Ale co to gadać Halce: Ona na wpół obłąkana, z żalu kochanki a może i rozpaczy matki, goni za swym sokołem Jaśkiem; on nie zważa na to, i choć mu czasem sumienie dokucza, mówi sobie: stało się. i ślub bierze z Zofią (pani Quattrini), córką stolnika (p. Troschel). Halka się topi z rozpaczy i treść niezmiernie pospolita, i rzekłbyś nie polska, gdyby się godziło na innych tylko winy i ułomności składać.

W dalszej części dokonał jednak pochlebnej oceny strony muzycznej całej sztuki, oraz chwalił wykonawców. A Stanisławowi Moniuszce życzono, by widzom co prędzej nową operę wystawił.

Inwazja prawdziwych Muminków ?!

W zalewie otaczających mnie codziennie plakatów filmowych, które bezmyślnie mijam w drodze do pracy moją uwagę przykuł jeden. Z Muminkami.

Było w nim coś szczególnego. Z plakatu filmu „Magiczna zima Muminków” wynikało, że nie jest on znaną z lat 90-tych animacją w stylu anime z Muminkami o charakterystycznych dużych oczkach. Nie jest także „plastykową” animacją komputerową, którą posiłkują się często obecni twórcy. Z plakatu patrzyły na mnie jedyne, prawdziwe Muminki, które znałem z polskiej telewizji i chętnie oglądałem w latach 80-tych. Czyli : Charakterystyczne płasko-trójwymiarowe filcowe kukiełki i barwnie malowane tła, które – w co trudno uwierzyć – są tylko dwuwymiarowe. Nie mogłem nie poszukać czegoś więcej na temat nowego filmu, ktoŕy okazał się polsko-fińską koprodukcją. Czy film będzie ciekawy, okaże się dopiero po jego obejrzeniu, ale nawet sama warstwa wizualna zachęca do zachwytów.

Przy okazji dziękuję mojej Mamie, która w szarych, deficytowych latach osiemdziesiątych uszyła mi maskotkę Muminaka, na podstawie wykroju z Przyjaciólki lub innej Burdy. Młodszym czytelnikom przypomnę, że nie kupiłaby mi takiej zabawki w żadnym sklepie. :).

Takiego filmu dawno w kinach nie było. „Magiczna zima Muminków” to wyjątkowa produkcja, ponieważ bazuje na oryginalnych materiałach sprzed 40 lat!

– Plastyka tego filmu, mimo że sprzed tylu lat, jest ciepła i analogowa. Mało powstaje obecnie takich obrazów – mówił niedawno współreżyser filmu Jakub Wroński w programie „Dzień dobry, Polsko” w TVP1.
Kultowy serial
Polscy i fińscy twórcy filmu (współreżyserką jest Finka Ira Carpelan) skorzystali z materiałów łódzkiego studia Se-ma-for. W 1977 roku tamtejsi animatorzy stworzyli serial dla dzieci „Opowiadania Muminków”. Zrealizowano go w tzw. technice półpłaskiej lalki, a scenariusz do 78 odcinków napisali Maria Kossakowska i Lucjan Dembiński.

TygodnikTVP … Trolle z…

„Good King Wenceslas”

Czyli angielska pastorałka o świętym Wacławie I, królu czeskim, który wspomaga ubogich z okazji wspomnienia świętego Szczepana.

 

Kolędowo po staropolsku

Pochwalmyż wszytcy społem Pana Boga z tego,
że na świat zesłać raczył Syna jedynego;
Tegoż Panna Marya w Betleem porodziła, Jezusa miłego,
i w pieluchy powiła, a do żłobu włożyła Króla niebieskiego.

Bylić w onej krainie pastyrze pasący;
i stanął Anioł przy nich, tako k’nim mówiący:
Wesele wam objawiam, narodził się Krystus Pan;
to znamię weźmiecie: że w Dawidowym mieście
w żłobie leżące dziecię powite najdziecie.

Nagleć z onem Aniołem i niebieskie rzesze
z niewymownem weselem wzespół zebrawszy się
Pana Boga chwalili, a tak głosem mówili:
„Bądźże wieczna chwała Bogu na wysokości;
ludziom w ziemskiej niskości pokój, dobra wola!”

Mędrcy, iż na wschód słońca gwiazdę
Jego widali, przyszli do Jeruzalem, o nim się pytali;
potym do Betleem szli, tam dzieciątko naleźli, modlili się Jemu;
Dalić Mu też i pocztę: złoto, kadzidło, mirrę, Królowi wiecznemu.

http://spiewnik.katolicy.net/index.php?topic=446.0

 

Wacław z Szamotuł (Szamotulczyk), poeta i kompozytor, monogramista S. W., V. S. Urodził się ok. 1526 w Szamotułach (Wielkopolska), zmarł ok. 1560.

Wykształcenie muzyczne otrzymał najprawdopodobniej w Krakowie. Być może studiował także prawo, matematykę i filozofię. 6 maja 1547 został przyjęty do kapeli królewskiej Zygmunta Augusta jako śpiewak i nadworny kompozytor.

http://culture.pl/pl/tworca/waclaw-z-szamotul

Boże Narodzenie

Bez tytułu

Typ obiektu: ołtarz
Tytuł: Poliptyk strzegomski – skrzydło ołtarza – awers: Adoracja Dzieciątka; rewers: Biczowanie
Datowanie zabytku: 1486
Autor – malarz: Malarz wrocławski nazywany Mistrzem Lat 1486-1487
Miejsce powstania lub znalezienia – miejsce powstania: Śląsk
Technika: tempera ; złoto płatkowe ; srebro płatkowe
Materiał: deska jodłowa
Identyfikator – Numer inwentarza: Śr.297/3

http://cyfrowe.mnw.art.pl/dmuseion/docmetadata?id=26428

Prasówka – Chrumek się odnalazł

https://mobile.twitter.com/ktrebski/status/943445763736133633/actions

Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kole (#NadleśnictwoPiotrków ), odzyskał dzika, który uciekł z ośrodka. Chrumek najadł się na podwórku u rolnika owoców po winie domowej roboty i tam usnął upojony 🙂

[PrintScreen] …

95 lat temu –

[Kącik muzycznych coverów] „Unforgiven”

Wersja One-man-one-guitar-orchestra 🙂

 

Wersja bluegrass rodem z Alabamy w latach 50-tych – można wręcz uwierzyć, że napisali ja weterani wojny w Korei.

 

Oraz wersja muzyków klasycznych.  Tak, wiem, była jeszcze Apocalyptica, ale ją wszyscy znają 🙂

 

(Link) Szydziliście z efektów specjalnych do serialu „Wiedźmin”. Po latach przeczytajcie wywiad z twórcą!

Efekty specjalne do serialu Wiedźmin komentował chyba każdy, kto oglądał ten serial w momencie jego premierowej emisji. Stało się nawet pewnym banałem komentowanie każdego nowego filmu słowami „byle  tylko efekty nie były jak w Wiedźminie”. Tymczasem po 15 latach mamy okazję przeczytać wywiad z jednym z twórców. Wywiad, który wiele wyjaśnia.

https://tech.wp.pl/stworzyl-nieslawnego-smoka-z-wiedzmina-nam-opowiada-o-kulisach-tworzenia-filmu-6186216256382593a

Ocenia pan projekt smoka jako zły. Co jeszcze tam nie grało?
Animacja wyszła w miarę dobrze, ale projekt w całości był po prostu słaby. Zamiast zatrudnić projektantów, którzy byliby na poziomie zachodnim i zrobili coś naprawdę dobrego, postawiono na design rodem ze Smoka Wawelskiego – z brzuszkiem, rodem z bajek i komiksów. To nie wyglądało dobrze i nie było zgodne z opisem z książki. Cała produkcja miała problem ze stroną wizualną. Bardzo często, kiedy robiliśmy ciekawsze projekty, bo cały czas obserwowaliśmy zagraniczne trendy, to już końcowe efekty były cofane przez producentów. Tak było w momencie, kiedy zaczęliśmy pracę nad serialem.
Dlaczego?
Bo uważali, że to źle wygląda, a tak naprawdę było nowoczesne. Mieli pewną blokadę na nowości i pomysł na estetykę rodem z filmów z Panem Kleksem. Preferowali wizję osoby, która robiła gumowe potwory.
Problemem stało się nastawienie producentów.
Oczywiście. Miałem okazję oddawać swoje prace na wystawę dotyczącą sztuki wizualnej w Wiedźminie, którą organizowała moja koleżanka, Anna Gwóźdź. Zebrała stroje i rekwizyty z planu i to po prostu wygląda bardzo słabo. A wtedy był już „Władca Pierścieni”, który ma przecież tyle samo lat co „Wiedźmin”, a dalej ma jedne z najlepszych kostiumów w historii.
Może po prostu kończył się budżet.
Wiadomo, że była to jakaś istotna kwestia, ale producenci mieli naprawdę dużo pieniędzy. Cały czas wszystko rozbijało się o ich myślenie. Przecież to był wtedy najdroższy film w Polsce, ale budżet był marnowany.
Na co?
Powiem tylko, że główny producent trafił jakiś czas później do więzienia. Jako twórca niezależny, gdzie liczy się każda złotówka w procesie tworzenia, mam straszliwą awersję do podejścia dużej kinematografii do wydawania pieniędzy, które często są wyrzucane w błoto.

Finlandia a Polska

Od początku moich zainteresowań historią Finowie budzili sympatię. Podziwiałem zwłaszcza ich desperacką walkę z sowiecką Rosją, gdy kosztem ogromnych strat obronili suwerenność. Finlandia obecnie obchodzi stulecie swojej niepodległości i z tego powodu warto wspomnieć, że choć wydaje się się krajem zupełnie odległym, wręcz nieistniejącym, baśniowym, to historia naszych krajów ma również wspólne punkty.

Warto wspomnieć tutaj o Gustavie Mannerheimie, pierwszym przywódcy niepodległej Finlandii.

Rząd Finlandii proklamował niepodległość 6 grudnia 1917 roku. Był to jednak moment, gdy trzeba było podjąć walkę o niepodległość. W kraju nadal stacjonowało pięćdziesiąt tysięcy żołnierzy armii carskiej, którzy w znacznej części przeszli na stronę bolszewików. Finlandii groziło rychłe wchłonięcie w granice Rosji Sowieckiej. W tej sytuacji Mannerheim ze swym wybitnym doświadczeniem wojskowym stał się mężem opatrznościowym narodu fińskiego. Do dziś Mannerheim uważany jest powszechnie za największego bohatera narodowego w historii Finlandii.

http://warszawa-stolica.pl/sladami-marszalka-mannerheima-1889-1919/

Wiele osób byłoby zdziwionych, że Mannerheim, jeszcze w czasach istnienia Imperium rosyjskiego stacjonował jako carski oficer na terenach Królestwa Polskiego:

W latach 1889-1890 Mannerheim służył w Kaliszu w szeregach Aleksandrowskiego Pułku Dragonów. W pamiętniku jedynie wspomina o tym przydziale. Nic dziwnego – to miasto liczyło wówczas zaledwie kilkanaście tysięcy mieszkańców, a Mannerheim jeszcze w szkole mikołajowskiej postanowił, że nie będzie już nigdy pić ponad miarę…

Raz jeszcze pomogła rodzina, ułatwiając przeniesienie do prestiżowego petersburskiego Kawaler-gwardyjskiego Pułku Jej Wysokości Marii Fiodorownej, cesarzowej-wdowy po Aleksandrze III.

(…)
Służbę w kawalergardach i w administracji cesarskich stajni przerwał ochotniczy udział w wojnie z Japonią w Niżyńskim Pułku Ułanów. Kolejne lata to podróż przez Azję Środkową i Mongolię do Chin – zadanie bardziej wywiadowczo-dyplomatyczne niż globtroterskie.
W styczniu roku 1909, po prawie dwudziestu latach, Mannerheim powrócił do Priwislinskiego Kraju. Objął dowództwo 13. Włodzimierskiego Pułku Ułanów w Mińsku Mazowieckim, zwanym wówczas Nowomińskiem, dwa lata później – Lejb-Gwardyjskiego Pułku Ułanów Jego Wysokości, stacjonującego przy warszawskich Łazienkach, a po kolejnych dwóch latach – Samodzielnej Brygady Kawalerii Gwardii.

http://muzhp.pl/pl/c/1107/marszalek-mannerheim-w-polsce-historia-nieopowiedziana

Napisał we „Wspomnieniach” (Minnen, t. I, s. 22, tłum. AvF):
„Nic nie miałem przeciwko temu, że zostałem stacjonowany w Polsce, którą później z radością ponownie zobaczyłem. Im bardziej poznawałem Polaków, tym lepiej ich rozumiałem i świetnie się czułem między nimi.”

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Carl_Gustaf_Mannerheim

Łączyły go przyjazne relacje z wybitnymi przedstawicielami polskiej arystokracji – rodzinami Lubomirskich, Potockich, Tyszkiewiczów, Wielopolskich.

https://www.lazienki-krolewskie.pl/pl/wydarzenia/carl-gustaf-emil-mannerheim-ojciec-i-obronca-niepodleglosci

[Kondolencje]  śp. Jadwiga Jełowicka (1924-2017)

Dowiedzieliśmy się, że w dniu 28 listopada 2017 roku zmarła Pani Jadwiga Jełowicka, której wspomnienia kilkukrotnie przypominaliśmy na łamach tego bloga.

Łączymy się w żalu i smutku z Rodziną oraz Przyjaciółmi śp. Jadwigi Jełowickiej.

Requiem aeternam…

http://www.instytut-wyszynskiego.pl/index.php/pl/aktualnosci/83-o-nas/397-jadwiga-jelowicka-odeszla-do-pana

Odkrycie fotograficzne: Jan Bułhak

Humor-koty-polityka

[Prasówka] Najstarsza odnaleziona nieodkorkowana butelka wina :-)

http://www.openculture.com/2017/07/the-oldest-unopened-bottle-of-wine-in-the-world-circa-350-ad.html

The Römerwein, or Speyer wine bottle—so called after the German region where it was discovered in the excavation of a 4th century AD Roman nobleman’s tomb—dates “back to between 325 and 359 AD,” writes Abandoned Spaces, and has the distinction of being “the oldest known wine bottle which remains unopened.

[Link] Audycja radiowa Generalne Gubernatorstwo

https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/711450,Generalne-Gubernatorstwo-od-dzis-panuja-tu-Niemcy

„Generalna Gubernia została powołana przez führera w 1939 roku jako swoisty, wyjątkowy twór administracyjny. Jest ona, że tak powiem, utajonym stanem wyjątkowym. Świadczy o tym m.in. fakt, że zachowaliśmy tu doraźne sądy policyjne, organy uprawnione do natychmiastowego wykonywania wyroków. Utrzymując ten stan wyjątkowy posunęliśmy się tak daleko, że zmuszamy tutejszą ludność do ofiar, jakich nie musi ponosić ludność żadnych, innych terytoriów” – pisał w lipcu 1943 roku. Miesiąc później odnotował:
„Musimy bezwzględnie wykorzystać czas wojny, aby jak najbardziej zniszczyć i rozbić polską siłę narodową. Musimy z całą brutalnością i bez względu na skutki ogałacać ten kraj ze wszystkiego. Musimy przemocą wysiedlać, wywłaszczać i wyrywać z korzeniami (…). Czas pokaże, czy daleko idące restrykcje wobec Polaków są skuteczną bronią przeciwko nim. Surowe środki wykonawcze, które stosujemy w Warszawie, Krakowie i innych miejscowościach mają tylko na celu pokazać, że w tym kraju nadal panują Niemcy”.

Ostatecznie. Dies irae, dies illa… W dzień ów gniewu, dzień straszliwy..

Antoni Kamiński

Karajan feat. Verdi

tekst łaciński

tłumaczenie Jana Białobockiego,

z roku 1648;

Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa

Dies irae dies illa,

Solvet saeclum in favilla:

Teste David cum Sibylla.

Quantus tremor est futurus,

Quando iudex est venturus,

Cuncta stricte discussurus!

Tuba mirum spargens sonum

Per sepulcra regionum

Coget omnes ante thronum.

Mors stupebit et natura,

Cum resurget creatura,

Iudicanti responsura.

Liber scriptus proferetur,

In quo totum continetur,

Unde mundus iudicetur.

Iudex ergo cum sedebit,

Quidquid latet apparebit:

Nil inultum remanebit.

Quid sum miser tunc dicturus?

Quem patronum rogaturus,

Cum vix iustus sit securus?

Rex tremendae maiestatis,

Qui salvandos salvas gratis:

Salva me, fons pietatis.

Recordare Iesu pie,

Quod sum causa tuae viae:

Ne me perdas illa die.

Quaerens me, sedisti lassus:

Redemisti crucem passus:

Tantus labor non sit cassus.

Iuste iudex ultionis,

Donum fac remissionis,

Ante diem rationis.

Ingemisco, tamquam reus:

Culpa rubet vultus meus:

Supplicanti parce Deus.

Qui Mariam absolvisti,

Et latronem exaudisti,

Mihi quoque spem dedisti.

Preces meae non sunt dignae:

Sed tu bonus fac benigne,

Ne perenni cremer igne.

Inter oves locum praesta,

Et ab haedis me sequestra,

Statuens in parte dextra.

Confutatis maledictis,

Flammis acribus addictis,

Voca me cum benedictis.

Oro supplex et acclinis,

Cor contritum quasi cinis:

Gere curam mei finis.

Lacrimosa dies illa,

Qua resurget ex favilla

Iudicandus homo reus:

Huic ergo parce Deus.

Pie Iesu Domine,

dona eis requiem. Amen.

Dzień on boży, dzień on grozy

W popiół świat ogniem położy

Tak Dawid z Sybillą wroży.

Jakiej tam dzień będzie trwogi,

Kiedy przyjdzie Sędzia srogi,

Wybada wszytko bez folgi.

Trąba dźwięku przedziwnego

Po grobach świata wszytkiego

Zbierze wszytkich przed tron jego.

Śmierć się z przyrodzeniem zdziwi,

Gdy umarli wstaną żywi,

Przed sąd na sprawę lękliwi.

Z księgą wniosą pismo ono,

W którym wszytko jest zamkniono,

Z czego by świat osądzono.

Sędzia tedy gdy zasiędzie,

Skryte rzeczy zjawi wszędzie,

Nic bez karania nie będzie.

Cóż tam pocznę, człek strapiony,

Kogo sproszę do obrony,

Gdzie ledwie święty zbawiony?

Królu strasznej wielmożności,

Ty ludzi zbawiasz z litości,

Zbaw mię, źrzódło łaskawości!

Racz pomnieć, mój Jezu drogi,

Żem przyczyną twojej drogi,

Nie stracaj mię w on dzień srogi.

Szukałeś mię aż do mdlenia,

Umarłeś dla odkupienia,

Nie chciej takich prac zniszczenia.

Sędzio w zemście sprawiedliwy,

Odpuść mój grzech nieszczęśliwy,

Nim przyjdzie liczby dzień ckliwy.

Wzdycham jako obwiniony,

Wzrok mój wstydem zapłoniony,

Patrz, Boże, na głos zniżony!

Ty Maryję rozgrzeszyłeś

I łotrowi odpuściłeś;

I mnie duszność zostawiłeś.

Niegodneć są prośby moje,

Lecz ty spraw przez dobroć twoję,

Żebym nie wszedł w wieczne znoje.

Daj miejsce między owcami,

Nie racz mię łączyć z kozłami,

Staw w prawej stronie z sługami.

Zhańbiwszy gromem przeklętych,

Na pożar ognistych wziętych,

Racz mię przywołać do świętych.

Proszę w pokornym zniżeniu,

Serce na popiół w strudzeniu,

Miej pieczę o mym skończeniu.

Dzień on szczere opłakanie,

Ktorego z prochu powstanie

Przed sąd straszny człowiek winny.

Zbawże go, Boże jedyny,

Panie Jezusie wdzięczny,

Racz im daj pokój wieczny. Amen.

 

[Prasówka] Hiszpańska grupa rekonstrukcyjna odznaczona przez ambasadora Polski

http://www.outono.net/elentir/2017/11/12/poland-awards-members-of-the-spanish-reenactment-group-poland-first-to-fight/

Polish Ambassador to Spain, Marzenna Adamczyk, presented the award “Bene merito” to Alberto Gómez Trujillo, president of the Historical-Cultural Association Poland First To Fight, an entity founded in 2008 and whose purpose is to give to know the history of the fight of Poland in defense of freedom, mainly with historical reenactments, but also with conferences and exhibitions. The “Bene merito” award is an honorary distinction that the Polish Ministry of Foreign Affairs gives to the citizens of the Republic of Poland and to foreign citizens “in recognition of their merits in promoting Poland abroad”. Alberto has spent years conjugating his love for Spain with his love for Poland, helping to bring both countries closer through an intense informative work. I have the honor of having him among my friends, so this decoration makes me especially proud of him.

Kolekcjonerskie wydanie „De revolutionibus…” Mikołaja Kopernika

​http://culture.pl/pl/artykul/kopernik-ze-zlota-czyli-nowe-zycie-starych-ksiag

Najnowocześniejsze skanery, 24-karatowe złoto i meteoryt sprzed 4,5 miliarda lat. Współczesne wydanie Autografu Kopernika, najcenniejszego manuskryptu w Polsce ukazało się w edycji kolekcjonerskiej 99 egzemplarzy. Jest spektakularne! W Culture.pl zaglądamy do pracowni rzemieślniczej, która zabytkowym rękopisom nadała nowy blask.

Nieznana relacja opisująca Sonderaktion Krakau – Wiadomości (że strony www.polskieradio.pl)

https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/473484,Nieznana-relacja-opisujaca-Sonderaktion-Krakau

6  1939 r. podczas Sonderaktion Krakau Niemcy aresztowali 183 profesorów i asystentów z UJ, Akademii Górniczej, Akademii Handlowej oraz kilka osób spoza grona nauczającego. Profesorów wywieziono do obozów koncentracyjnych w Sachsenhausen i Dachau. Kilkunastu uczonych zmarło w Sachsenhausen, kilku po powrocie do Krakowa.

Franciszka Karpińskiego pieśń do świętych polskich z Roku Pańskiego MDCCXCII.

PIEŚN

do świętych Polakòw, Patronów Polski

Swięci! niebieskiey mieszkańce krainy,
Do was bieżemy, wczasie złey godziny,
Ktorych za własnych wspołziomków ogłasza,
Oyczyzna nasza.

Po teyże ziemi z namiście chodzili;
Z tych samych źrzòdeł wodę naszą pili,
Polka was matka mlekiem swym karmiła,
Rola żywiła.

Wspomniycie Bracia! na wasze rodaki,
Xiążęta niebios, na liche żebraki!
Dobrego Boga błagaycie za nami,
Swemi proźbami.

Jeżli głód, woyna, i powietrze srogie,
Nawiedzić zechce Królewstwo ubogie,
Brońcie nas stoiąc na kraiu granicy:
Święci strażnicy.

Boże! ta proźba będzie uiszczona,
Jako przez twoich Przyiacioł czyniona,
I zasługami wiecznemi wspierana
Chrystusa Pana

Pieśń opublikowana w 1792 roku

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=1370

[Święci, o których nie słyszeliście] Joanna Beretta Molla (1922–1962)

http://niedziela.pl/artykul/95983/nd/Ja-corka-Swietej

– Ciągle pytam o sens mojego życia. Ona oddała życie za mnie, a moje życie nabiera sensu, gdy ja oddam się całkowicie innym ludziom. Jeżdżę po świecie i opowiadam o swojej mamie. Czytaj resztę wpisu »

Nowości z kanału „Academy of Historical Fencing”

 

 

„Pruska Kultura” (Les Martyrs de la Pologne) najstarszy film polski z 1907 r.

http://akademiapolskiegofilmu.pl/pl/historia-polskiego-filmu/filmy/pruska-kultura/74

U schyłku 1907 lub na początku 1908 roku Mojżesz Towbin, właściciel warszawskiego iluzjonu przy ulicy Marszałkowskiej 118, zdecydował się na – prawdopodobnie pierwszą na ziemiach polskich pod trzema zaborami – produkcję filmu fabularnego o tematyce aktualnej.

(…)

Fabuła filmu osnuta została na kanwie autentycznych wydarzeń, które rozegrały się w Wielkopolsce. Pierwszym z nich z nich był strajk dzieci wrzesińskich, drugim – protest wielkopolskiego chłopa Michała Drzymały, który nie otrzymawszy od władz pruskich zgody na budowę domu na własnej ziemi, zamieszkał w wozie cyrkowym.
(…)

Kopia z jednym dłuższym napisem międzyujęciowym w języku francuskim została odnaleziona w 2000 roku w archiwum w Bois d’Arcy pod Paryżem przez Małgorzatę i Marka Hendrykowskich.

— El Hotel Electrico — zabawa animacją poklatkową… w niemym filmie z 1905 r.

 

[Prasówka] Archiwa Radia Lwów dla Polskiego Radia

​http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1885425,Polskie-Radio-pozyska-niezwykle-lwowskie-archiwa  

Dyrektor Archiwum Polskiego Radia Katarzyna Francikowska wyjaśnia, że w zbiorach lwowskiego muzeum znajdują się 82 jednostki archiwalne, wśród nich nieznana do tej pory w Polsce dokumentacja programowa. Wśród dokumentów są też archiwalia z 1929 roku ukazujące przygotowania do rozpoczęcia emisji programów Polskiego Radia Lwów.

O Radiu Lwów wspomnieliśmy tutaj:

https://bestiariusz.wordpress.com/2015/12/29/polecam-film-szczepcio-i-toncio-oraz-wesola-lwowska-fala/

[Kącik kulinarny] Jedzenie do rozpędzania nielegalnych zgromadzeń.

Jako miłośnik pikantnych przypraw i przyprawionych potraw, chętnie wypróbowuję nowe smaki, nawet takie, które w różnych menu opisane są jako „bardzo ostre”. Czasem próbuję wymyślic coś nowego. Jednak w trakcie eksperymentu kulinarnego sporządziłem miksturę, którą moja żona określiła jako zabójczą i zaordynowała, by ten gaz bojowy trzymany był w szczelnym pojemniku. Co to było?

Składniki:

korzeń chrzanu pokrojony na małe kawałki

mała, pękata, ostra papryczka z lokalnego warzywniaka (nie pepperoni)

pół jabłka bez skórki

sól
Składniki wrzuciłem do malaksera rozdrobniłem i wymieszałem. Voila. Pierwotnie myślałem o dorzuceniu czosnku… ale po wymieszaniu składników zaniechałem tego. Słoiczek zużyłem w miesiąc.

[Muzyka] Jacka Kowalskiego ballada o tematyce kolejowej

Kącik amerykańskiej piosenki popularnonaukowej i zaangażowanej politycznie…

… czyli Tom Lehrer — naukowiec i artysta.

Układ okresowy pierwiastków:

Zanieczyszczenia środowiska

Niemcy od V-2 zatrudnieni po wojnie przez Amerykanów do programu kosmicznego:

Proliferacja broni atomowej, czyli „kto następny…”

Lobaczewski, czyli o plagiatach w matematyce

Radości wiosny i trucie tego co tę radość niszczy… czyli gołębi.

Oraz wstrząsająca ballada pseudoludowa i pseudoirlandzka.

[Warszawa] Zaproszenie na koncert „Zerwane biografie Bodo/Ordonówna/Wars”

https://obnt.pl/pl/aktualnosci/17-wrzesnia-zerwane-biografie-bodo-ordonowna-wars/

Data: 17 września.

Miejsce: Warszawa Skwer H.C. Hoovera.

Program wydarzenia:

16.00–18.00

– „Wagon” – historia w technologii Virtual Reality

– Ocaleni przez Armię Andersa – performatywne czytanie relacji żołnierzy i cywilów

– Śladem Stanisława Gliwy – warsztaty linorytu dla młodszych i starszych

18.00

Przedwojenne szlagiery wykona Warszawska Orkiestra Sentymentalna

19.30

Koncert Pink Freud

Informacja od organizatorów:

17 września w portalu ZapisyTerroru.pl opublikujemy 500 pierwszych relacji obywateli polskich – ofiar i świadków sowieckiego totalitaryzmu. Były one zbierane od 1943 roku na Bliskim Wschodzie wśród Polaków, którzy wydostali się ze Związku Sowieckiego wraz z Armią Andersa. Stanowią zapis poruszających przeżyć mieszkańców Kresów Wschodnich po agresji Armii Czerwonej i na zesłaniu. W 1942 roku gen. Władysław Anders wyprowadził ze Związku Sowieckiego 80 tys. żołnierzy i 40 tys. cywilów. Dzięki temu przejmujące relacje o doświadczeniach Polaków na „nieludzkiej ziemi” zostały zgromadzone i zachowane, a od 17 września będą dostępne ONLINE po polsku i po angielsku dla wszystkich zainteresowanych.

Armia Andersa walczyła, a zarazem od początku sprawowała opiekę nad ludnością cywilną – kobietami i dziećmi. Stała się enklawą wolności w totalitarnym państwie i ośrodkiem polskiej kultury – „małą Polską wędrowną”, jak mówił o niej sam dowódca. Do wojska trafiło wielu artystów i ludzi słowa, a podczas występów dla żołnierzy odżyła tradycja polskiego jazzu, królującego przed wojną w kawiarniach, salach koncertowych i filmie. To właśnie do tej tradycji nawiążemy 17 września na Skwerze Hoovera. Będą z nami warszawiacy, a także zespół Pink Freud, z przygotowanymi specjalnie na tę okazję aranżacjami klasycznych przebojów polskiego jazzu.
Eugeniusz Bodo – najjaśniejsza gwiazda show-biznesu II RP i ofiara sowieckiego terroru. Hanka Ordonówna – niezapomniana piosenkarka, która przy Armii Andersa opiekowała się osieroconymi dziećmi. Henryk Wars – autor największych przedwojennych szlagierów, organizator życia muzycznego w Armii Andersa i kompozytor muzyki filmowej w Hollywood. To oni będą naszymi przewodnikami po niezwykłej historii, która rozpoczęła się od napaści sowieckiej na Polskę, a zakończyła na froncie włoskim, w osiedlach dla polskich uchodźców i na emigracji.

PATRONI MEDIALNI:
TVP1 – oficjalna strona

Onet

TVP Kultura

Wyborcza.pl Warszawa

PARTNERZY:

Hoover Institution

[Prasówka. Już trochę stare, ale śmieszne] Kradzież znaczków sądowych.

http://www.legio24.pl/legionowo-na-kradzionych-znaczkach-sadowych-zarobil-15-tys-zl/

Co najmniej 15 tys. zł zarobił na kradzionych znaczkach sądowych były pracownik legionowskiego sądu – Artur S. Właśnie dobiegło końca śledztwo w sprawie afery znaczkowej w Sądzie Rejonowym w Legionowie. Śledczy potwierdzili, że Artur S. jako sekretarz sądowy sprzedawał petentom znaczki, które wcześniej odklejał ze starych akt, a pieniądze brał do własnej kieszeni.

Podczas trwającego prawie rok śledztwa funkcjonariusze sprawdzili całe archiwum legionowskiego sądu. Okazało się, że w starych aktach brakuje znaczków na kwotę, bagatela 440 tys. złotych.

Artur S. przyznał się już do zarzucanego mu czynu (…).

1939

Wieluń, 1 IX 1939

[Prasówka] Niemcy, państwo z misją?!

Z zeszłotygodniowego numeru Teologii Politycznej Co Tydzień [Nr 73] zatytułowanego „Niemcy – państwo bez formy?” http://www.teologiapolityczna.pl/teologia-polityczna-co-tydzien-nr-73-niemcy-panstwo-bez-formy

Michał Kuź:

… kultura anglosaska ma do idei politycznych stosunek zasadniczo inny niż kultura niemiecka. Nawet, jeśli Anglosasi sami nie zawsze zdają sobie z tego sprawę. Owszem, mogą z pozoru i dość powierzchownie wierzyć w to samo, w co na aktualnym etapie wierzą i Niemcy: w królestwo, republikę, naród, rasę czy wolnorynkową globalizację; wiara ta ma jednak zawsze u Anglosasów zasadniczo inne zabarwienie. Od wieków bowiem równoważą abstrakcję zmysłem praktycznym, który nakazuje, aby idee poddawać możliwie otwartej debacie w ogólnych ramach klasycznej logiki. Wynik tej debaty decyduje o praktycznym zastosowaniu ogólnych koncepcji i współcześnie zwie się, w największym skrócie, „common sense”. Niemcy tymczasem każdą ideę starają się zakotwiczyć w czystej metafizyce, w wierze. To dlatego nowe cesarstwo musi być święte, państwo musi być absolutem, rasa musi być pańska, a liberalizm musi być bezkompromisowy i multikulturalistyczny.

To właśnie w tym podejściu tkwić może praźródło rozmaitych rozdźwięków politycznych między Anglosasami a Niemcami. Niemiecka debata publiczna jest w gruncie rzeczy dość płytka, a społeczeństwo zawsze niezwykle ochoczo orientuje się na ustalany przez elity konsensus. Elitami od czasu do czasu wstrząsa zaś historyczna rewolucja, jest to jednak zwykle tylko krótki okres burzy i naporu. Po ugruntowaniu się przewagi jednej opcji elity niemieckie szybko zamieniają się zaś w monokulturę, w której nie ma miejsca na polityczność czy republikańskość w anglosaskim tego słowa znaczeniu. Ostatnia taka rewolucja miała miejsce w latach sześćdziesiątych i doprowadziła do powstania w zachodnich Niemczech zamkniętego, samoreprodukującego się systemu liberalno-lewicowych elit, które dominują w mediach, polityce, a nawet kościele. Po zjednoczeniu dokoptowano do nich część polityków wschodnich, jednak tylko na zasadzie pełnej akceptacji konsensusu, który nabrał już charakteru określanego często globalizmem (dziecko z mariażu obyczajowej lewicy i liberalizmu).

Hmmm. Czy scenarzyści nas zaskoczą?

Humor niezamierzony. Jedna z „zajawek” filmu. Zastanawiam się czy oglądać, może scenarzyści mnie zaskoczą! 😀

Bez tytułu.jpg

[Link] Moda i polityka: Albrycht Stanisław Radziwiłł

http://www.wilanow-palac.pl/moda_i_polityka_albrycht_stanislaw_radziwill.html

W 1642 r. kanclerz zmienił orientację polityczną na proburbońską, nie wyrzekł się jednak swych pacyfistycznych poglądów, które to znajdywały odzwierciedlenie w wyraźnej awersji do mody turecko-tatarsko-mołdawsko-węgiersko-polskiej. Tak o jego stroju  pisał w 1646 r. Jean Le Laboureur, francuski dyplomata, który przybył w orszaku Ludwiki Marii Gonzagi: „Jest także kilku szlachciców noszących ubiór francuski, który król zawsze zakładał; między innymi Książę Stanisław Albrecht Radziwiłł, Wielki Kanclerz Litewski. Wielu młodych szlachciców znających język francuski przywdziało go na nasze przybycie; być może ta moda utrwali się z czasem”.

[Prasówka] Mikrosatelity Kestrel Eye

​http://www.space24.pl/646462,mikrosatelita-kestrel-eye-wystrzelony-rewolucja-na-wspolczesnym-polu-walki

Kestrel Eye to określenie używane w odniesieniu do małych sokołów, tresowanych w dawnych czasach do tropienia niewielkiej zwierzyny dla myśliwych. Teraz podobną pomoc, ale dla żołnierzy, wyniesiono na orbitę. W ten sposób walczące pododdziały nie będą musiały działać w oparciu o centra analizy satelitarnej w Stanach Zjednoczonych, ale będą mogły same odbierać w czasie rzeczywistym dane potrzebne do wykonania zadania, posługując się laptopem oraz niewielką anteną.

15 siepnia 1920. Victoria.

Z okazji kolejnej rocznicy bitwy warszawskiej dzisiaj nietypowo:

Pociąg pancerny „Śmiały”. Na pierwszym planie wagon artyleryjski.

Źródło: https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/75069/82939c8fc454e773a5a0568b535ba432/

Brazylijskie sukcesy programów społecznych.

Ci, którzy mnie znają osobiście wiedzą, że nie jest mi po drodze z Krytyką Polityczną, ale i tam można znaleźć ciekawe wywiady (zwłaszcza gdy nie dotyczą Polski i redaktorzy nie pałają chęcią pognębienia tego co „konserwatywne”, „zaściankowe”, „nacjonalistyczne” lub „kościółkowe”).

Bolsa Familia to zależny od liczby uczących się dzieci w gospodarstwie domowym zasiłek dla rodzin, które osiągają dochody poniżej 100 reali miesięcznie. Objętych nim zostało w szczytowym okresie około 11 milionów rodzin. Program okazał się strzałem w dziesiątkę. Pomógł nie tylko bezpośrednim beneficjentom, dał także impuls do rozwoju drobnym przedsiębiorcom. Środki wydane w ramach Bolsa Familia wróciły od razu do gospodarki, ubodzy wydawali je na zaspokojenie podstawowych potrzeb, pozwalając zarabiać kupcom, przedsiębiorcom rolnym, brazylijskim producentom. Każdy ich zysk zwiększał bazę podatkową i dochody budżetu. To był system, który w dużej mierze sam się finansował. Jak wyliczono, każdy real wydany na Bolsa Familia generował wzrost gospodarczy wartości 1,4 reala.
Ale polityka społeczna Partii Pracujących to nie tylko Bolsa Familia. W sumie administracje Luli i Rousseff uruchomiły prawie 150 różnych takich programów. Równie ważny jak Bolsa Familia był program Luz para Todos, doprowadzający elektryczność do najbardziej odległych regionów Brazylii.

Wszystkie te rządowe działania miały innowacyjny charakter. Informacje o osobach potrzebujących zbierano przy pomocy organizacji pozarządowych albo przez sieć parafii. Dane konieczne do jak najdokładniejszego zaplanowania wydatków gromadzono przez dwa lata. Dzięki temu pomoc była w stanie dotrzeć do tych rodzin, które dotychczas pozostawały niewidoczne dla państwa. Do ludzi bez konta, bez dowodu osobistego, do osób nigdy niepracujących legalnie.

Między innymi właśnie dzięki prawdziwej powszechności polityka społeczna Partii Pracujących okazała się takim sukcesem. Ponad 36 milionów ludzi zostało wyciągniętych z ubóstwa. Stworzonych zostało 12 milionów nowych miejsc pracy. Liczba osób w wieku 18–20 lat z ukończoną edukacją średnią przekroczyła na początku tej dekady 40%. To najlepszy wynik w naszej historii. Długość życia wydłużyła się o 10 lat. Współczynnik Giniego, mierzący nierówności dochodowe, spadł z 58 do trochę ponad 50. Im współczynnik większy, tym większe nierówności.

(…)

Dzięki reformom rządów Partii Pracujących wiele wcześniej ubogich osób mogło po raz pierwszy w życiu wyjechać na wakacje. Jak pan myśli, jak dobre, białe brazylijskie rodziny reagowały na to, że w samolocie, którym lecą nad morze, nagle widzą czarną kobietę, która na co dzień sprząta u nich w domu? Co prawda kobieta leci w klasie ekonomicznej, nie biznesowej, ale i tak elity nagle poczuły, że biedota narusza ich przestrzeń życiową: w samolocie, na plaży itd.

Trzeba też pamiętać, że brazylijskie elity majątkowe zawsze miały kolonialny charakter. Nigdy nie czuły specjalnego związku z resztą brazylijskiej populacji, swoją pozycję ekonomiczną budowały na relacjach z zewnętrznymi siłami. Dlatego nawet jeśli polityka Partii Pracujących, wydobywająca z biedy miliony, była zgodna z interesami właścicieli kapitału, to na poziomie odruchów i emocji oni bardzo źle reagowali na jej społeczne efekty.

Wstrząsająca konferencja prasowa wdowy po adm. Andrzeju Karwecie

Aleje Jerozolimskie, Trump, Barykada.

1. Co prawda deklaracje takie jak prezydenta Trumpa kosztują zagranicznych polityków niewiele, jeśli nie idą za nimi realne działania – na przykład wsparcie militarne, lecz zawsze można takie wydarzenia i tak wykorzystać do promocji naszej historii.

2. Doskonale przygotowana przemowa Trumpa zawierała też motyw barykady na głównej arterii Warszawy, czyli Alejach Jerozolimskich. Oto ona w dobie powstania:

 

Widok z barykady w kierunku Dworca Głównego

 

Dworzec Główny w Warszawie otworzony w 1939 roku, wysadzony przez Niemców w 1944.

 

Skrzyżowanie Al. Jerozolimskich z ul. Marszałkowską

 

Stary Dworzec Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej

 

Skrzyżowanie Al. Jerozolimskich z ul. Marszałkowską już po niemieckiej agresji – widać zniszczoną wieżę zegarową dawnego dworca kolei warszawsko-wiedeńskiej.

 

Na koniec Aleje już odbudowane. Miasto nieujarzmione Warszawa świecąca neonami (zdjęcie z lat 60-tych).

Śpiew murów Warszawy wg Tadeusza Gajcego.

​http://cdn5.mowimyjak.smcloud.net/t/photos/t/14720/kolorowy-film-o-powstaniu-warszawskim_326636.jpg

Nocą, gdy miasto odpłynie w sen trzeci,

a niebo czarną przewiąże się chmurą,

wstań bezszelestnie, jak czynią to dzieci,

i konchę ucha tak przyłóż do murów.
Zaledwie westchniesz, a już cię doleci

z samego dołu pięter klawiaturą

w szumach i szmerach skłębionej zamieci

minionych istnień bolesny głos chóru.
„Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz

pniemy się nocą na dachy i sen,

tobie, Warszawo, w snach naszych śnisz,

nucąc wrześniami żałobny nasz tren.”
– Biegłam rankiem po chleb do piekarni

(a chleba dotąd czekają tam w domu),

a ja leżę z koszykiem bezradnie,

tuż za rogiem, nie znana nikomu…
– Właśnie ręką chwytałem za granat,

żeby czołgi przywitać nim celnie,

ziemia była spękana, zorana –

nagle świat mi się zaćmił śmiertelnie…
– Myśmy obie wyniosły na noszach,

jeszcze kocem okryły mu nogi,

bo krzyczeli dokoła, że pożar…

Ja na świstku pisałam: „Mój drogi…”
„Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz

pniemy się nocą na dachy i sen,

tobie, Warszawo, w snach naszych śnisz,

nucąc wrześniami żałobny nasz tren.”
Słuchaj tych głosów żałosnych żarliwie,

nim brzask poranny uciszy je w niebie

i nowe miasto w napiętej cięciwie

dni tryumfalnych na nowo pogrzebie.
Słuchaj tych głosów, bo po to szczęśliwie

ocalon został w tragicznej potrzebie,

byś chleb powszedni łamał sprawiedliwiej

i żył za tamtych i za siebie lepiej.

*

Jak nie kochać strzaskanych tych murów,

tego miasta, co nocą odpływa,

kiedy obie z greckiego marmuru –

i umarła Warszawa, i żywa.

Baczyński zaśpiewany – Demarczyk / Contra mundum

Jeno wyjmij mi z tych oczu

szkło bolesne — obraz dni,

które czaszki białe toczy

przez płonące łąki krwi.

Jeno odmień czas kaleki,

zakryj groby płaszczem rzeki,

zetrzyj z włosów pył bitewny,

tych lat gniewnych czarny pył. 

VIS i rewolucja.

Andrzej Bobkowski „Coco de Oro”

— 3 czerwca 1954 [Gwatemala]

(…)

Atmosfera jest naładowana i odbezpieczona. Amunicję rewolwerową można już kupić tylko na czarnym rynku. Jeden z moich znajomych oferował mi dzisiaj polskiego oryginalnego visa za 70 dolarów. Serce mi się krajało, że nie miałem dosyć pieniędzy, żeby kupić to cacko. W doskonałym stanie, jak nowy. Najprawdopodobniej przywieziony tu przez jakiegoś byłego oficera niemieckiego. A może to już z tych nowych zapasów broni, które w maju przypłynęły ze Szczecina?

 

Dlatego lubię wracać do Bobkowskiego, tak jak i do Herbert lub Grudzińskiego. Dlaczego? Zawsze znajdę jakiś fragment, którego nie zauważyłem wcześniej. Ot choćby taki. Nie mogłem się wręcz powstrzymać, żeby nie wrzucić stronę Bestiariusza kulturalnego takiego cytatu.

Przed Google Earth, a nawet przed fotografią lotniczą

Czołga się, a więc jest to smok.

Czołgi FT-17 Renault pod Dźwińskiem (Dyneburgiem). Źródło: Wikipedia

„W sztabie Armii gen. Hallera i wśród oficerów Polaków przydzielonych do pułku zastanawiano się, jaka nazwę należy nadać pierwszej polskiej jednostce pancernej najnowocześniejszej wówczas i zwycięskiej broni I wojny światowej” napisał w 1969 roku w Londynie mjr Bogdan Jeżewski, ówczesny podchorąży tego Pułku. „Nazwa francuska chars blindés albo chars d’assaut, przetłumaczalna na język polski jako pułk rydwanów lub wozów pancernych czy szturmowych nie była przyjęta. Ówczesna nazwa angielska tank miała już w języku polskim inne znaczenie. Ten wóz pancerny dzięki gąsienicom mogący się poruszać po bezdrożach, pokonujący naturalne i sztuczne przeszkody podobny był do czołgającego się smoka. Nic więc dziwnego, że gdy z projektem nazwy czołg wystąpił por. Władysław Kohutnicki […] została ona przyjęta i zatwierdzona, a smok ponadto stał się godłem pułku przez cały czas jego istnienia. Obok więc nazwy francuskiej (która przetrwała do 15 października 1919 roku, to jest do przejścia pułku pod dowództwo polskie), pojawiła się nazwa polska: 1 pułk czołgów, początkowo z dodatkiem – polskich”?

cytat: Polska zbrojna. Historia nr 1/2, 2017

 

Scruton radzi co pić by filozofować :)

Roger Scruton, Piję więc jestem. Przewodnik filozofa po winach, Wydawnictwo Aletheia, 2011

Dodatek. Co pić do czego.

(…)

Na poboczu naszej drogi widuję puszki po piwie, butelki po wodzie i po whisky oraz kanony po sokach, ale nigdy nie widziałem butelki po winie. Jeżeli zezwierzęcenie można złożyć na karb jakiejś zezwierzęcającej mikstury, to i w taktownym zachowaniu naszych amatorów wina wypada dostrzec świadectwo cnoty moralnej trunku, który piją.

PLATON. Wśród dialogów Platońskich zawsze znajdziemy odpowiedni do dowolnie wybranego wina. Szlachetny klaret poprowadzi nas w należycie niespiesznym tempie przez Państwo, podczas gdy przy lekturze Fajdrosa bardziej odpowiednim towarzyszem jest lekkie rosé, a znów Filebowi sprawiedliwość odda wyłącznie przenikliwie wytrawna manzanilla. Prawa skorzystają dzięki krzepkiemu burgundowi, który natchnie odwagą i zapali zielone światło nieuchronnej woli czynienia opuszczeń. Natomiast w przypadku wzniosłej x, wprost przeciwnie, tylko trunek lekki i półsłodki pomoże uchwycić cząstkę wesołości kompanii i przepić do każdego uczestnika w chwili, kiedy wstaje, by przemówić.
U Homera wino jest zawsze słodkie, chociaż poeta porównuje je bodaj chętniej do pocałunków i miłych słów niż do dojrzałych granatów. Jakikolwiek gust miał Homer, nowoczesny zwyczaj wymaga, aby wina słodkie były skoncentrowane, gęste, o wydatnym miodnym nosie i by niczym syrop spływały długo i kleiście w wyschnięte gardziele, Wina półsłodkie tego rodzaju, jakie uwodziły moje podmiejskie ciotki, traktuje się półpoważnie i niemal nikt nie znajduje dla nich zastosowania ani jako trunków samych w sobie, ani jako dodatku do posiłku.

Jedną z ofiar tego uprzedzenia jest vouvray, wino robione na północ od Loary na 5000 akrów winnic w rozległej dolinie Brenna. Stary zwyczaj zezwala na tłoczenie wina wytrawnego, słodkiego bądź półsłodkiego w zależności od sezonu. Podstawowym surowcem są jagody chenin blanc, wzbogacane niekiedy dodatkiem arbois lub sauvignon, samo wino, jeżeli jest słodkie, dojrzewa przez długie lata, osiągając niezwykle wielowarstwowy smak – zwłaszcza gdy powstało z jagód wysuszonych przez pleśń szlachetną potraktowanych tak, jak robią to z sémillon w Sauternes. Cukier w wyrafinowanym vouvray jest integralnym składnikiem budowy wina, podobnie jak ornamenty na klasycznej fasadzie. Jego żłobkowane mineralne kolumny, zwieńczone kwietnymi kapitelami, przywodzą na myśl solidną podstawę argumentacji tego rodzaju, jaką zawsze zamierzał przedstawić Platon, złożoną ze zrozumiałych pytań i zaskakujących odpowiedzi. Za to zawsze trzeba cenić Platona nie dlatego, że wyciągał słuszne wnioski, lecz dlatego, że próbował dowieść, iż inne są błędne.

Dionizos i Ariadna (wikimedia.org)

 

ARYSTOTELES. Czytelnicy Metafizyki z pewnością zrozumieją, jeżeli powiem, że jedynym możliwym napitkiem przy tej lekturze jest zwykła woda. Przełkniecie najbardziej suchej ze wszystkich książek w dziejach wymaga mnóstwa płynu i iście spartańskiego hartu w walce ze słowami. Przed otworzeniem Analitykpierwszych warto zaopatrzyć się w imbirowe biskwity. Tylko Etyka nikomachejska jest nieco łatwiejszym zadaniem i do niej jako księgi zawierającej argumenty absolutnie kluczowe w kontekście zaproponowanej przeze mnie koncepcji picia cnotliwego zaleciłbym uroczysty kieliszek lub dwa. Z Etyki skorzystałem w istocie najwięcej przy udziale butelki sauvignon blanc z posiadłości Beringera w Kalifornii jednej z tych założycielskich piwnic kalifornijskich, które zawsze, i przed prohibicją, i po niej, były synonimem dobrego rzemiosła.
(…)

Majmonides tak samo jak Awerroes pragnął służyć ludzkości i wskutek tego on również sporą część życia spędził na wygnaniu. Zgodnie z najzupełniej rozsądną zasada: „najpierw Żydzi” lwią część energii twórczej poświęcił wielkiemu dziełu Powtórzenie Tory, zbierając i komentując wszelkie reguły prawne zawarte bądź utajone w świętych tekstach i w tradycji. Natomiast Przewodnik błądzących jest księgą adresowaną do wszystkich i obok Platońskiej Obrony oraz Boecjuszowego O pocieszeniu należy do tych dziel filozoficznych, które prawdziwie krzepią ducha. Książkę tę pierwszy raz czytałem w l979 roku w Polsce. W epoce komunistycznej wizyta w Polsce wymagała zaiste hartu moralnego. Ilekroć zdarzał się cud i z budki opatrzonej szyldem zapowiadającym piwo zdejmowana okiennice, natychmiast ustawiała się trzystujardowa kolejka spragnionych. W betonowych bunkrach, które udawały, że zaopatrują proletariat w żywność, w sposób najzupełniej losowy i nieprzewidywalny trafiał się bułgarski sikacz. Posiadacz waluty zachodniej mógł dołączyć do kolejki przed tuzexem (czechosłowacki odpowiednik Pewexu), czyli sklepem. w którym nomenklatura wymieniała przywileje na dobra konsumpcyjne, gdzie, wcale nie tanio, można było dostać whisky, a czasem nawet liche wino hiszpańskie. Na ogół jednak, zwłaszcza na prowincji, trzeba było pokrzepiać się wytwarzana przez państwo wódką. Nadzieja na znalezienie odrobiny wermutu w celu zabicia szpitalnego posmaku wódki była wątła, a jeżeli już się trafił, to ciepły i podawany w ilościach mających uciszyć wszelkie narzekania. Ogólna strategia „władz”, jak komicznie się określały, polegała na wytwarzaniu społecznego kaca tak ciężkiego i uporczywego, by zagłuszył wszelkie bolączki codzienności. Po czterech dniach spędzonych w takich warunkach na prowincji dzień z Majmonidesem w parku okalającym krakowską starówkę był prawdziwym błogosławieństwem. l jakimś trafem w restauracji, do której udałem się wieczorem, aby dokończyć lekturę, mieli dostawę jugosłowiańskiego cabernet sauvignon. Była to najwyżej namiastka wina. Niemniej pomogła mi zrozumieć, że via negativa uważana przez Majmonidesa za jedyna drogę do poznania Boga, a prowadzącą do tego najwyższego celu przez odrzucenie wszystkich orzeczników z naszego języka, o których kolejno dowodzi się, że nie mają ani nie mogą mieć zastosowania do Bytu Najwyższego, ten zaś nawet nie jest bytem, lecz tylko nie jest niebytem – że ta via negativa musi się gdzieś zaczynać. Więc dlaczego nie na dnie kieliszka wina, gdzie niczym muszki owocowe zlatują się nieprzeliczone orzeczniki, czekając na zastosowanie? W tej sytuacji zasób orzeczników szybko znikał i kieliszek wymagał stałego uzupełniania, zanim dowód został ukończony i poprzez gęstniejącą mgłę wejrzałem w nienieistnie Boga.

(…)

BERKELEY; Jeżeli już ktoś musi wchłonąć Berkeleya, niech go popije szklanką dziegciu i na tym zakończy.

(…)

KANT. Chociaż tytuł tej książki (za pośrednictwem Monty Pythona) podsunął Kartezjusz, to Kant sprawił, że zaczęła powstawać. Znajomy zapytał mnie, co u licha mogłoby znaczyć to, że istnieje „kieliszek sam w sobie”, byt noumenalny, którego nie da się ująć zmysłami, a który objawia się tylko „spojrzeniu znikąd”, „naoczności intelektualnej” przysługującej wyłącznie Bogu. Napełniłem kieliszki białym Hermitage Chante Alouette od Charpoutiera ze znakomitego rocznika 1977, którego wyczerpania głęboko żałuję. Następnie przeprowadziliśmy eksperyment polegający na tym, że najpierw przyjrzeliśmy się winu pod światło, powąchaliśmy, dotknęliśmy lśniącej powierzchni palcem, poczym wreszcie wypiliśmy, aby „poznać je w inny sposób”. Bylo tak, jak gdybyśmy przedarli się przez potężne obwałowania zamku i znaleźli w jasno oświetlonej sali, gdzie witali nas serdecznie ludzie we wspaniałych szatach. Oto co próbował wyrazić Kant. Noumen i transcendentalny punkt widzenia są sprzężone, a chociaż nie możemy zająć tego punktu, to przeczuwamy, na czym by to polegało. Rozradowanie, które wzbudza w nas przyjęte wino, jest jak objawienie jego wewnętrzności. I ta wewnętrzność jest ową wewnętrznością w nas – jaźnią transcendentalną i jej niewytłumaczalną wolnością, które zawsze się nam wymykają. Często powtarzam ten eksperyment, pomagając sobie lekturą Kantowskiej Transcendentalnej dedukcji kategorii. Ale nie polecałbym białego hermitage, które, nie dość że koszmarnie drogie, jest w pewnym sensie zbyt bogate, roztacza tak przemożne aromaty miodu i orzecha włoskiego, że wymaga przekąski z ośmiornicy w celu ich ujarzmienia. Zaproponowałbym raczej argentyńskie malbec, tym bardziej że za zawsze ciekawy uważam mariaż Krytyki czystego rozumu i opowiadań Borgesa, które obfitują w kantowskie paradoksy i przekonują, że nie ma potrzeby jechać do Argentyny.

Nie do każdego dzieła Kanta równie łatwo znajdziemy dodatek. Najwyraźniej nic nie dopełni drugiej Krytyki ani pozostałych dzieł etycznych. Jeżeli zaś chodzi o Krytykę władzy sądzenia, gdzie mimochodem wspomina się o „winie kanaryjskim”, to pamiętam, że próbowałem najpierw wschodnioindyjskiego sherry, potem śniadego porto, na koniec zaś madery, co nie zbliżyło mnie jednak ani o krok do zrozumienia Kantowskiego dowodu, że sąd smaku jest powszechny, ale subiektywny, ani do wyprowadzenia „antynomii smaku” należącej z pewnością do najgłębszych i najbardziej kłopotliwych Kantowskich paradoksów, która, o ile w ogóle czemuś ulegnie, to tylko sile perswazji wina.

[Sztuka współczesna] Ryczący automobil jest..?

[Prasówka] „Podświadomy plagiat”

​http://muzykaiprawo.pl/kryptomnezja-polska-czyli-piosenkach-ktore-przypominaja-nam-inne/   

    Termin „podświadomego plagiatu” został użyty w uzasadnieniu wyroku sprawy, o której mowa powyżej. Wiąże się on ze zjawiskiem kryptomnezji. Jest zjawisko psychologiczne, którego objawem jest to, że człowiek przypisuje sobie swoje wspomnienia, jako własne autorskie pomysły. Wydaje się, że z tą przypadłością często zmagają się muzycy na całym świecie. Jesteśmy dalecy od orzekania, ale dla dobra ogółu, aby ostrzec społeczeństwo przed niebezpieczeństwem krpytomnezji pokazujemy, że problem istnieje i dotyka każdego z nas.

“Lost for words” vs “Orła cień”

Oczywiście, że największy hit Various Manx (z 1996 r.) zawiera inspiracje melodią Brytyjczyków (z 1994 r.). Wszelkie inne podobieństwa są przypadkowe :). Podstępni Floydzi mogli nawet tak skonstruować utwór, aby biedny słuchacz zapomniał, że ją kiedykolwiek słyszał. Udało im się to koncertowo, bo wymazanie go z pamięci zajęło polskim twórcom niewiele ponad rok.

 

[Prasówka] Starodruki ze śmietnika trafią do muzeum :)

http://kultura.gazetaprawna.pl/artykuly/1053594,starodruki-smietnik-muzeum-w-ketrzynie.html

Z jednego z pojemników w śmietniku wystawał grzbiet książki w ozdobnej oprawie, pod spodem leżało luzem kilkadziesiąt innych.

„W pierwszej chwili nie wiedziałem, że są one tak stare. Po prostu zaciekawiło mnie nazwisko Woltera na okładce jednej z nich. Dopiero potem zorientowałem się po datach, że zostały wydrukowane przed rewolucją francuską”

[Polecam] O liberum veto, rokoszach i tolerancji w I RP

http://omp.org.pl/artykul.php?artykul=415

Ta instytucja okazała się zabójcza dla ustroju, jednak należy przyjrzeć się pewnym czynnikom, które doprowadziły do pojawienia się jej w polskiej praktyce ustrojowej. Poseł, który korzystał z prawa liberum veto, nie reprezentował w sejmie wyłącznie siebie, lecz był reprezentantem ziemi, która go wybrała. Był to zatem głos posła powiatu takiego to a takiego – tj. wszystkich, którzy wybrali akurat tego szlachcica. Zgłaszane veto na sejmie było w tej koncepcji sprzeciwem części kraju wobec takiej czy innej rozważanej kwestii. Widać tu paralelę do aktualnego ustroju Unii Europejskiej. Przecież gdy dany kraj wetuje pewne decyzje, to nie czyni tego z perspektywy tylko członka danej organizacji, lecz stoi za tym cała rzesza obywateli którzy w domyśle wspólnie sprzeciwiają się danej decyzji. Jednomyślność jest zatem przy pewnych kwestiach wymagana, gdyż inaczej nie zyskałyby one akceptacji w jakimś kraju Unii, a próba narzucenia pewnych rozwiązań głosami większości mogłaby spotkać się z oporem danej lokalnej społeczności, którego przełamanie siłą pozostaje niewyobrażalne. Forsowanie pewnych rozwiązań w oparciu o zdanie większości mogłoby osłabiać UE i wzmacniać tendencje separatystyczne typu Brexit.

Cyber-biuro-kracja u Stanisława Lema

Stanisław Lem „Cyberiada”

„W związku ze sprawą Obywatela, fascykuł Komisji WZRTSP 7 łamane przez 2, łamane przez KK, łamane przez 405, zawiadamia się, iż powstrzymanie się Obywatela, jako sprzeczne z paragrafem 199 ustawy z dnia 19 XVII br., stanowiąc epsod meniętny, powoduje ustanie świadczeń oraz desomowanie, w myśl Rozporządzenia 67 DWKF, nr 1478 łamane przez 2. Od orzeczenia niniejszego przysługuje Obywatelowi odwołanie w trybie nadzwyczajnym do Przewodniczącego Komisji W ciągu dwudziestu czterech godzin”.

(…)

„Nierozpatrzone z powodu braku odp. załączników”. I podpisuje się nieczytelnie.

[Prasówka] Wzorzec kilograma… się zepsuł.

http://www.tvp.info/32976879/wzorzec-kilograma-z-svres-sie-zepsul-naukowcy-zrobia-nowy

Idealna kula krzemu-28 o średnicy 93,75 mm ma ważyć równo kilogram

uid_a2965823a17aa31585aea089a67aedbb1498481304448_width_633_play_0_pos_0_gs_0_height_355

Niewielki walec ze stopu platyny z irydem, który od lat leży w Sèvres pod Paryżem, służy za wzorzec kilograma. Niestety, jest niedokładny – z czasem zyskuje i traci na masie. Naukowcy szykują nowy. Będzie to idealna kula z najczystszego kawałka krzemu kiedykolwiek uzyskanego przez człowieka.

 

[Prasówka] Fałszywy alarm, realne kłopoty

http://www.tvp.info/32900281/doniesli-ze-student-z-wroclawia-konstruuje-bombe-atomowa-ruszyl-proces

Dwaj studenci zawiadomili Państwową Agencję Atomistyki, że ich kolega konstruuje bombę atomową. Fałszywa informacja, która miała być dowcipem, spowodowała akcję policji. W środę przed wrocławskim sądem ruszył proces, w którym oskarżonym grozi do 8 lat więzienia.

(…)

Kwalifikacja czynu
Prokuratura postawiła zarzuty oskarżonym z art. 224a Kodeksu karnego, który mówi: „Kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.
Obrona złożyła wniosek o zmianę kwalifikacji czynu na art. 66 pkt. 1 kodeksu wykroczeń: „Kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1,5 tys. zł”. 

« Older entries