[Prasówka] Delfin który latał (łódź z wodnosamolotu)

http://www.graptolite.net/Facta_Nautica/varia/Delfin.html

Reklamy

12 sierpnia 2008 r. Tbilisi

[Polecam] Blog miłośnika ornitologii i fotografa – młode szpaki

Polityka dzieje się naprawdę… polecam artykuł z 2007 r.

Rzeczpospolita, 09.06.2007

„Wszystko, czego nie chcielibyście wiedzieć o polityce”

Marek A. Cichocki

 

Czy nie ma racji np. Leo Strauss, kiedy pisze, że jest taka sfera polityki i suwerenności, o której obywatele po prostu nie chcą wiedzieć i dlatego poprzez media odgrywają święte oburzenie, kiedy przez przypadek ta właśnie sfera wydostanie się na światło dzienne? Polityka bez tajnych służb, bez policji, szpiegów, bez wywiadu, bez wojska, bez licencji na zabijanie, bez zdrady – wszystkie te elementy, które chcielibyśmy uznać za political fiction, za obsesję zwolenników spiskowej teorii dziejów, uświadamiają powagę polityczności i suwerenności we współczesnym świecie. Nie musimy ich akceptować, ale nie możemy ignorować. Polityka dzieje się naprawdę.

(…)

Istnieje podejrzenie, że cnota polskiej niewinności jest całkiem cynicznie używana do tego, by ukrywać wygodę, lenistwo, głupotę, brak umiejętności, konformizm. Pozwala na ucieczkę przed powagą polityczności i suwerenności. Czasami pomaga ukryć własne rozczarowania polityką. Nie jest wykluczone, że tak charakterystyczne dla naszych debat przelukrowanie społecznego ruchu pierwszej „Solidarności” etycznością, moralizatorstwem, ma swoje korzenie w tej mistyfikacji. Polacy są ponad takie sprawy jak powaga polityczności czy suwerenność. Wprawdzie w codziennej polityce zbierają za to nieustanne cięgi i muszą się podłączyć, a to pod Rosjan, Niemców, Francuzów, Brytyjczyków czy Amerykanów, ale moralnie pozostają czyści, zachowują wyższość – no i dobre samopoczucie.

Czy Polak zechce suwerenności?

Trzeba się zgodzić z tezą wygłoszoną przez Bartłomieja Sienkiewicza, że od 1989 r. aż do roku 2005 Polacy żyli w fazie prepolitycznej. Kwaśniewszczyzna była kwintesencją antypolityki, braku powagi polityczności i suwerenności. Ale też, nie można się oszukiwać, wyborcze marzenia o PO – PiS były podszyte lukrowanymi wyobrażeniami, że można oszukać polityczność, rekonstytuując jakąś formę utraconej po ruchu „Solidarności” jedności i etyczności, że teraz wreszcie razem będziemy mogli wspólnie działać. Tak się jednak nie stało i może to lepiej. Dzięki temu od dwóch lat przechodzimy burzliwą, przyśpieszoną lekcję polityczności i kierowania się suwerennością jako wartością nadrzędną. Czy tym razem powaga polityki przezwycięży mit niewinności, za którym skrywane są najróżniejsze motywy? Na razie przyspieszona lekcja polityczności budzi u niektórych histerię – podobno polska demokracja się rozpada, a Polska coraz bardziej marginalizuje się w świecie. U innych lekcja ta budzi zmęczenie – Polacy nie lubią bowiem sporów. Jeszcze u innych wywołuje gorycz – Polacy nie są wcale tak sprawnymi suwerenistami, jak by się tego chciało; muszą się jeszcze wiele nauczyć. Czy zdążą?

 

[Polecam] Stare fotografie Krakowa

http://ciekawe.interia.pl/newsy/news-tak-wygladal-kiedys-krakow-te-zdjecia-przenosza-w-czasie,nId,2232983

Rynek (ok. 1890-1900)

Rynek Główny - zdjęcie wykonane między rokiem 1890 a 1900 /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Nieistniejąca obecnie willa Rożnowskich:

Willa Rożnowskich - rok 1925 /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

 

Józef Szczepański „Ziutek”

Sanitariacie, ten tylko cię poznał…

Sanitariacie, ten tylko cię poznał
Kto w akcji ranny – twej opieki doznał,
Kto z dziurą w głowie, nodze czy ręce
Pod twemi skrzydły krwawił się w męce.
Dzięki wspaniałej organizacji
Łapie się kontakt w trzy dni po akcji.
W jakiejś melinie – u twego łóżka
Zjawia się nagle sanitariuszka,
Zna się na wszystkim – dzielna dziewczyna
Obca jej tylko jest medycyna.
Miła, rozmowna – szczebiocze o tym
Co było przedtem, co było potem
Komu się gani, komu się chwali
Który był dzielny – który nawalił.
Potem najświeższe plotki z Warszawy
Jak stoją nasze i akcji sprawy
Stale szczebiocze – że ty nieboże
Marnego słowa wyrzec nie możesz
Wściekły więc wreszcie – do pięknej panny
Mówisz – Przepraszam – ja jestem ranny
A ona na to – Ach zapomniałam
Jaka jest rana duża, czy mała
Czy bardzo boli przy każdym ruchu
I czy jest w głowie – czy może w brzuchu
Bo właśnie wczoraj to jeden taki
Co mu się kula przeszła przez flaki
Umarł nieborak, dwa dni temu
Temu co dostał w nogę z peemu
Nogę ucięli – szkoda chłopczyny
I znowu słuchasz przez pół godziny,
Wreszcie ci w oczach robi się ciemno
I pytasz grzecznie – co będzie ze mną?
Co będzie z panem – zaraz pomyślę,
Wie pan co – ja tu doktora przyślę
Na drugi dzionek – gdzieś o wieczorze
Zjawia się doktór w świetnym humorze
A jak się macie – co wam nawala
Chcecie być w domu, czy do szpitala
A może wyjazd gdzieś pod Warszawę
Zaraz załatwię dla was tę sprawę.
No a poza tem mówcie kolego
Jak się czujecie – co wam dolega
Może trza będzie uciąć wam nogę
Jest świetny chirurg – ja także mogę
U nas jest pomoc – natychmiastowa,
Ręka – to ręka – głowa – to głowa.
Na takie szczere – miłe projekty
Chowasz pod kołdrę ranne obiekty.
I z miną raźną – klnąc w duszy szpetnie,
Krzyczysz doktorze – czuję się świetnie
Nie zawracajcie sobie mną głowy
Ja jutro będę na pewno zdrowy
Więc doktór zbywszy cały frasunek
Do pana Pala[1] pisze meldunek:
Że taki, a taki tam w akcji raniony
Przez sanitariat jest wyleczony.

Przypis

↑ Adam Borys, ps. Pal – podpułkownik, organizator i pierwszy dowódca batalionu Parasol, cichociemny, inżynier rolnik.

http://wiersze.wikia.com/wiki/Sanitariacie,_ten_tylko_ci%C4%99_pozna%C5%82…

Czy to była kula, synku, czy to serce pekło?

Polonez Warszawski

„Idzie żołnierz” a’la opera italiana

O ciężkiej doli żołnierza mówi wiele piosenek. Mamy piosnkę o tym, że żołnierz idzie borem lasem, suknia na nim nie blakuje, wiatr dziurami przelatuje… żołnierz ginie, a konik jego koło niego, grzebie nóżko, żałuje go… a ostatecznie i jego rozdziobią kruki, wrony.

Ba, na wojence jest ładnie, zwłaszcza kiedy ułan z konia spadnie, bowiem koledzy go nie ratują, jeszcze końmi go tratują.

Czasem ciężka dola żołnierza może też zostać przedstawiona jako szyderstwo. Taka sytuacja wydarzyła się w historii opisanej w Weselu Figara W. A. Mozarta. Tytułowy Figaro w swej arii, będącej nauką dla Cherubina, opiewa na wstępie uroki beztroskiego życia, potem zaś zachwala życie wojskowe, pozbawione doraźnych przyjemności i poświęcone wyższym celom. (Przypis).

Non più andrai, farfallone amoroso,
Notte e giorno d’intorno girando,
Delle belle turbando il riposo,
Narcisetto, Adoncino d’amor.
Delle belle turbando il riposo,
Narcisetto, Adoncino d’amor.
Non piu avrai questi bei penacchini,
Quel cappello leggiero e galante,
Quella chioma, quell’aria brillante,
Quel vermiglio donnesco color!
Quel vermiglio donnes color!
Non piu avrai quei penacchini,
Quel cappello
Quella chioma, quell’aria brillante
Non più andrai, farfallone amoroso,
Notte e giorno d’intorno girando,
Delle belle turbando il riposo,
Narcisetto, Adoncino d’amor.
Delle belle turbando il riposo,
Narcisetto, Adoncino d’amor.
Fra guerrieri, poffar Bacco!
Gran mustacchi, stretto sacco
Schioppo in spalla, sciabla al fianco,
Collo dritto, muso franco,
Un gran casco, o un gran turbante,
Molto onor, poco contante.
Poco contante
Poco contante
Ed in vece del fandangoUna marcia per il fango.
Per montagne, per valloni,
Con le nevi, e i solioni,
Al concerto di tromboni,
Di bombarde, di cannoni,
Che le palle in tutti i tuoni,
All’orecchio fan fischiar.
Non piu avrai quei penacchini,
Non piu avrai quel cappello
Non piu avrai quella chioma
Non piu avrai quell’aria brillante.
Non più andrai, farfallone amoroso,
Notte e giorno d’intorno girando,
Delle belle turbando il riposo,
Narcisetto, Adoncino d’amor.
Delle belle turbando il riposo,
Narcisetto, Adoncino d’amor.
Cherubino, alla vittoria
Alla gloria militar!
Cherubino, alla vittoria!
Alla gloria militar!
Alla gloria militar!
Alla gloria militar!
Nie będziesz już więcej latał, kochliwy motylku,
nocami i dniami, kręcąc się wokół,
ślicznotkom zakłócając wypoczynek.
Narcyzku, Adonisku miłości!
…ślicznotkom zakłócając wypoczynek.
Narcyzku, Adonisku miłości!
Nie będziesz już miał tych pięknych piórek,
tego lekkiego, eleganckiego kapelusza,
tej peruki,tej wytwornej miny,
tego szkarłatnego, kobiecego koloru.
…tego szkarłatnego, kobiecego koloru.
Nie będziesz już miał tych pięknych piórek,
tego kapelusza,tej peruki, tej wytwornej miny.
Nie będziesz już więcej latał, kochliwy motylku,
nocami i dniami, kręcąc się wokół,
ślicznotkom zakłócając wypoczynek.
Narcyzku, Adonisku miłości!
…ślicznotkom zakłócając wypoczynek.
Narcyzku, Adonisku miłości!
Między żołnierzami. Na Bachusa!
Wielkie wąsiska, prosty chlebak,
strzelba na ramieniu, szabla u boku,
szyja prosto, gęba otwarta,
wielki hełm, lub wielki turban,
dużo chwały, mały żołd!
…mały żołd!
…mały żołd!
A zamiast tańca fandango, marsz po błocie.
Przez góry, przez doliny,
w śniegu i w promieniach słońca
Przy koncercie trąbek,granatów, armat,
których kule w różnych tonach
gwiżdżą w uszach.
Nie będziesz już miał tych piórek.
Nie będziesz już miał tego kapelusza.
Nie będziesz już miał tej peruki.
Nie będziesz już miał tej wytwornej miny.
Nie będziesz już więcej latał, kochliwy motylku,
nocami i dniami, kręcąc się wokół,
ślicznotkom zakłócając wypoczynek.
Narcyzku, Adonisku miłości!
…ślicznotkom zakłócając wypoczynek.
Narcyzku, Adonisku miłości!
Cherubinie, do zwycięstwa!
Ku żołnierskiej chwale!
Cherubinie, do zwycięstwa!
Ku żołnierskiej chwale!

Światowid – czasopismo ilustrowane z kwietnia 1939 r.

Ani zarazy skradającej się w mroku, ani moru niszczącego w południe…

Brueghel – 7 grzechów głównych – acedia

Problem:

https://kwasnicka.kresy.pl/?p=1578

http://www.teologiapolityczna.pl/marta-kwasnicka-daemonium-meridianum/

Demon południa (daemonium meridianum) nacierał na mnichów w porze największego upału, gdy przeminął już pierwszy zapał do pracy i kontynuowanie jej oznaczało duży wysiłek woli. Wówczas pojawiała się acedia, lenistwo, stan, w którym ospałość przegrzanego ciała pociąga za sobą duchowe otępienie i smutek.

Acedia (albo akedia) to jednak bynajmniej nie bezmyślne próżnowanie, przed którym od dziecka przestrzegają nas rodzice. Jeśli przetłumaczyć to słowo, okaże się, że oznacza ono brak troski o własny byt i istnienie, egzystencjalną obojętność. To osłabienie sił duchowych, omdlenie duszy.

Remedium:

Psalm o Bożej opiece – tłumaczenie z XIV w., z XVI w. i współczesne.

1.

Tekst psalmu z XIV wieku podany za wydanym w 1834 roku Psałterzu królowéj Małgorzaty, pierwszej małżonki Ludwika I, króla polskiego i węgierskiego, córki króla czeskiego i cesarza Karola IV : najstarszy dotąd znany pomnik pismiennictwa polskiego

Bez tytułu1Bez tytułu2

2.

Znakomite, starsze o 200 lat tłumaczenie Jana Kochanowskiego:
LINK: Wikiźródła – Kochanowski

PSALM XCI.

Qui habitat in adjutorio altissimi.

Kto się w opiekę poda Panu swemu,
A całem prawie sercem ufa Jemu,
Śmiele rzec może: mam obrońcę Boga,
Nie będzie u mnie straszna żadna trwoga.

Ciebie on z łowczych obierzy wyzuje
I w zaraźliwem powietrzu ratuje;
W cieniu swych skrzydeł zachowa cię wiecznie,
Pod Jego pióry ulężesz bezpiecznie.

Stateczność Jego tarcz i puklerz mocny,
Za którym stojąc, na żaden strach nocny,
Na żadną trwogę, ani dbaj na strzały,
Któremi sieje przygoda w dzień biały.

Ztąd wedla ciebie tysiąc głów polęze,
Ztąd drugi tysiąc; ciebie nie dosięże
Miecz nieuchronny, a ty przedsię swemi
Oczyma ujźrzysz pomstę nad grzesznemi.

Iżeś rzekł Panu: Tyś nadzieja moja,
Iż Bóg Nawyższy jest ucieczka twoja:
Nie dostąpi cię żadna zła przygoda,
Ani się najdzie w domu twoim szkoda.

Aniołom swoim każę cię pilnować,
Gdziekolwiek stąpisz, którzy cię piastować
Na ręku będą, abyś, idąc drogą,
Na ostry krzemień nie ugodził nogą.

Będziesz po żmijach bezpiecznie gniewliwych
I po padalcach deptał niecierpliwych;
Na lwa srogiego bez obrazy wsiędziesz,
I na ogromnym smoku jeździć będziesz.

Słuchaj, co mówi Pan: iż mię miłuje,
A przeciwko mnie szczyrze postępuje,
—Ja go też także w jego każdą trwogę
Nie zapamiętam i owszem wspomogę.

Głos jego u mnie nie będzie wzgardzony,
Ja z nim w przygodzie; ode mnie obrony
Niech pewien będzie, pewien i zacności
I lat szedziwych i mej życzliwości.

3.
Współczesne tłumaczenie brewiarzowe:

www.brewiarz.pl

Psalm 91 
O Bożej opiece

Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach (Łk 10, 19)

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu *
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
Mówi do Pana: „Tyś moją ucieczką i twierdzą, *
Boże mój, któremu ufam”.
Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego *
i od słowa niosącego zgubę.
Okryje cię swoimi piórami, †
pod Jego skrzydła się schronisz; *
wierność Jego jest puklerzem i tarczą.
Nie ulękniesz się strachu nocnego *
ani strzały za dnia lecącej,
Ani zarazy skradającej się w mroku, *
ani moru niszczącego w południe.
A choćby tysiąc padło u boku twego †
i dziesięć tysięcy po twojej prawicy, *
ciebie to nie spotka. *
Ty zaś ujrzysz własnymi oczyma *
zapłatę daną grzesznikom.
Bo Pan jest twoją ucieczką, *
za obrońcę wziąłeś Najwyższego.
Nie przystąpi do ciebie niedola, *
a cios nie dosięgnie twojego namiotu,
Bo rozkazał swoim aniołom, *
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.
Będą cię nosili na rękach, *
abyś stopy nie uraził o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach, *
a lwa i smoka podepczesz.
„Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie, *
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham †
i będę z nim w utrapieniu, *
wyzwolę go i sławą obdarzę.
Nasycę go długim życiem *
i ukażę mu moje zbawienie”.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
4.
Wykonanie – dawny chorał rzymski z przełomu VII i IX wieku:

Grunwaldzka rocznica na muzycznie.

Przepiękne wykonanie staropolskiej pieśni żołnierskiej „Idzie żołnierz” – zespół Łysa góra

Jacek Kowalski i „Duma człowieka rycerskiego”

Na grunwaldzkim polu, pieśń z pocz. XVI wieku.

w wykonaniu Chóru Prawosławnego Ordynariatu Polowego

Mozartowski „Don Giovanni” w wykonaniu Royal Opera House

[Polecam] Interaktywna mapa historyczna – Martyrologia wsi polskich.

Kącik prawno-literacki: Niejednoznaczność uchwały Rady Miejskiej a’la „Pan Tadeusz”

Rada Miejska we W. w niewłaściwy sposób skorzystała z upoważnienia ustawowego do ustanowienia prawa miejscowego w postaci zasad usytuowania miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych. Niejednoznaczne określenie odległości miejsc sprzedaży napojów alkoholowych od miejsc chronionych, sprzyjające dodatkowo możliwości różnego ich pojmowania, nie dąży do realizacji celu ustawy, tj. m.in. ograniczania dostępności alkoholu i tworzenia warunków motywujących powstrzymywanie się od spożywania alkoholu. Wręcz przeciwnie, może ono stanowić instrument służący omijaniu założeń ustawodawcy pod pozorem działania zgodnego z prawem. Brak precyzji normy zawartej w ustępie 4 § 1 Uchwały ujawnia się w sytuacji, w której zastosowano by sposób odmierzenia odległości (przez niedźwiedzią skórę… prawie rura w rurę) w pojedynku Domeyki i Doweyki w Panu Tadeuszu (Księga 4 Dyplomatyka i łowy w. 874-923, 973-1002; KiW 1950, s. 141, 143) bądź sposób odmierzenia powierzchni ziemi skórą wołu, pociętą przez Dydonę (w obu przypadkach a rebours; M. Grant, Mity rzymskie PIW 1993, s. 107-108 przypis 112; W. Kopaliński, Słownik mitów i tradycji kultury, PIW 2001, s. 231).

Cytat, bez związku, ale ładny :-)

 

Jacek Kowalski, Sarmacja. Obalanie mitów:

Orzechowski tłumaczył: By kto mię tu teraz spytał, co Królestwo Polskie jest, tedy bym na to pytanie tak odpowiedział: Królestwo Polskie jest jedno w Sarmacyjej państwo, własnemu królowi swemu wolnie wybranemu z łaski Bożej przez kapłana poddane, ołtarzem Krzyża świętego uraczone, wiarą krześcijańską od Boga oświecone, a w jednym, świętym powszechnym i apostolskim Kościele zawarte i zamknione.

Odkrycie filologiczne :-)

https://histmag.org/Filologiczna-sensacja-odkryto-nieznane-wydanie-Rozmowy-Mistrza-Polikarpa-ze-Smiercia-17075

Prof. Wiesław Wydra z Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu odkrył nieznany dotąd druk „Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią” – w tym przypadku dzieło zachowało się w całości!

O odkryciu poinformował IFP UAM poprzez swój profilu na Facebooku. Według podawanych informacji prof. Wiesław Wydra odkrył druk w jednej z europejskich bibliotek. To wydanie z 1542 r. powstałe w Krakowie, w drukarni Maciej Szarfenberga. To, co w nim niezwykłe, to fakt, że zachowało się w całości – do tej pory zakończenie utworu znano jedynie z odtworzeń.

Znany motyw, ale po białorusku

 

Hip-hopowo-folkowa piosenka w języku białoruskim, o żołnierzach Białoruskiej Republiki Ludowej walczących ręka w rękę z Polakami przeciw bolszewikom.

[Niezamierzony humor popularnonaukowy] Naukowce odkryli, że wszechświat jest niemożliwy.

https://cosmosmagazine.com/physics/universe-shouldn-t-exist-cern-physicists-conclude

“All of our observations find a complete symmetry between matter and antimatter, which is why the universe should not actually exist,” says Christian Smorra, a physicist at CERN’s Baryon–Antibaryon Symmetry Experiment (BASE) collaboration. “An asymmetry must exist here somewhere but we simply do not understand where the difference is.”

Wakacyjna ciekawostka dla miłośników gór.

https://www.szlaki.net.pl czyli kalkulator czasu przejścia szlaków i przewodnik górski.

Przykładowe wejście na Krywań (różnica poziomów 1310 m, 7.8 km trasy w poziomie, 4 h 5 min)

szlaki

Polecam – Rzeczpospolita Zakopiańska i Żeromski

W Zakopanem powstał pierwszy, porozbiorowy zalążek polskiej państwowości, czyli Rzeczypospolita Zakopiańska, która istniała od 13 października do 16 listopada 1918 r. na terenie Zakopanego i jego okolic. Przewodniczącym jej organu kierowniczego był nie kto inny, niż Stefan Żeromski – pisze prof. Maria Jolanta Olszewska w „Teologii Politycznej Co Tydzień”: „Tatry. Narkotyk inteligenta”.

https://www.teologiapolityczna.pl/stefan-zeromski-wladca-zakopanego

Żeromski tak wspominał swe zakopiańskie rządy: Powierzono mi niemal dyktaturę nad Zakopanem i przyległymi dolinkami. Sprawowałem ten niezapomniany, śmieszny i wzniosły urząd przez jedenaście dni, gdy się mama Austria waliła w gruzy. Zaprzysiągłem uroczyście wojsko, policję, szpiclów, gminę, pocztę i telegraf na wierność nowemu Państwu, a nawet prowadziłem wojnę o odzyskanie wsi Głodówki i Sucha Góra od inwazji czeskiej. Mile wspominam te moje przewagi wojenne i dyktatorskie, gdyż zawierają morze wesela.

 

California dreamin’ razy pięć.

California Dreamin’ – The Mamas & The Papas:

Sia:

Bobby Womack:

Rosa Marya Colin czyli bossa nova

Beach Boys:

Wiersz zaśpiewany: Romanowski „Sztandary Polskie na Kremlu”

 

 

[Z brytyjskich kronik filmowych] Wojsko Polskie 1939 i 1943

[Polecam] Na folkowo ale i na ostro: Łysa góra

Impresja międzymorska…

Ilustracja muzyczna „Dschinghis Khan – Moskau 1979”

Zawsze zastanawiała mnie wzajemna fascynacja Rosjan niemiecką muzyką (np. Rammsteinem) i popularność kultury rosyjskiej w Niemczech. W obydwu przypadkach jest to chyba fascynacja połączona z obawą, wszak starcia były krwawe, długie i powodowały zamieszanie prawie na całym świecie. No bo, na przykład Rammstein, brzmi dla mnie jak ilustracja do Deutsche Wochenschau z lat 1939-1945…
Hmmmm.
Może dlatego fascynują się sobą nawzajem, ponieważ mentalnie uważają się za kraje sąsiednie.. a my jesteśmy traktowani jak przeszkoda terenowa.

Władysław Sebyła – Sztab

SAMSUNG CAMERA PICTURES

[Zdjęcie własne]

Władysław Sebyła – utwór z tomu „Pieśń szczurołapa”

Na wielkiej mapie leżysz, na dokładnym planie.
I rzucasz w ogień swoje żelazne kompanje.

Tu są świecące szyny, a tu — bita szosa.
Tam ciurkiem ciekną ścieżki, tam są pola w kłosach.
Tu szumi las zielenią, a rzeka błękitem.
Tam są łąki, mokradła, błota nieprzebyte.
Tu grunt spękał w wąwozy, rowy i kanały,
A nad tobą jest niebo, chmurami podarte w kawały:
W mroźne, zimowe noce i letnie południa
Dysząca gwiazd oddechem, niezgłębiona studnia.

Już ci ożyła mapa. Jest jak kawał ziemi,
Wyrwany z globu groźnem kopnięciem trzęsienia.
Jak bóg, z niezmierzonego patrzysz na nią oddalenia.
I grzmotem ją tratujesz — i burzą płomieni.

Już się gotuje ziemia, już się ziemia pali.
Płyną zatrute chmury, siecze deszcz ze stali.
Za tym wzgórkiem pochyłym, za lasem wesołym
Haubice zaryją się w rolę jak woły.
I zaczną stękać ciężko, aż ziemia zadudni.
Żelazo rzygnie w niebo ze stalowych studni.

Na tych łąkach kwiecistych, po pas w lepkiem błocie,
Wypadnie beznadziejnie trwać szarej piechocie,
Wypadnie szarym ludziom łazić, gwarzyć, kurzyć,
Strzelać i konać w szumie oszalałej burzy.

W tym zagajniku młodym, w metalowym świście,
Jak kurz z drzew sypną batem kul zsieczone liście:
Tam się trawę zapali, ziemię się zapali,
Żywa dusza nie przejdzie. Kret się nie ocali.

A w te na ornem polu zasieki i druty
Rzuci się grad granatów zwykłych i zatrutych,
Aż czarnoziem czarnemi fontannami buchnie,
Żołnierz skołowacieje, oślepnie, ogłuchnie …
I przejdą po nim dymy, napojone gazem,
Zmiażdżą go gąsienice czołgów tonnami żelaza,
Skłują wściekłe kompanje nożem i bagnetem…
A potem doktór przyjdzie z płótnem i lancetem
Zszywać poprute ścięgna, pchać kiszki do brzucha,
I chwytać śmierć za włosy, czy życie tli, słuchać.

Nad zieloną równiną, w złotej mgle wieczoru,
Popłyną zgniłe chmury zielonego chloru.
Będą leżeć bez ruchu, umazani w glinie,
Ludzie o grubych ryjach, jak niewinne świnie.

Nad ogródki i kwiaty pocisk wyfrunie skrzydlaty
I głucho pękną w grządkach gazowe granaty.
A ponad miastem, w ciszy niedzielnej ukrytem,
Zaświszczą ciężkie bomby złowrogim skowytem,
Zatrzaskają motory w nieba oddaleniu…
…I nie zostanie z miasta kamień na kamieniu…

Po tych błyszczących szynach i po szos granicie,
Ukryte w gęstej nocy rozgwieżdżonem sicie,
Będą ciągnąć pośpiesznie w eszelonach długich
Pociągi pełne jadła — i ludzi na ubój.

Tylko tego nie widać, nie widać na planie,
Że we krwi, we krwi czerwonej brną kompanje!

Że gdzieś na mokrem polu, na trawiastej łące,
Telefonista wbity w sieci drutów, dzwonków,
Zasłucha się w źródlany śpiew szarych skowronków…
…I bluźnie, jak bluźnierstwem — krwią w niebo gorące!…Że młode, zdrowe chłopy, jak najgrubsze ziarno,
Będą sypać się w brózdy piaszczyste na marne,
Sypać się piachem, prochem… Nic z nich nie wyrośnie
…Tylko nikła trawka o wiośnie.

Tylko tego nie widać, nie widać na planie,
że tam są ludzie, ludzie — nie tylko kompanje,
I że krew jest czerwona, czerwona i dymi,
I że zalewa mapę jeziorem olbrzymiem.

[Święci o których nie słyszeliście] Mały Rycerz konfesjonału św. Leopold Mandić (1866-1942)

1205-leopold
http://brewiarz.pl/images/05/1205-leopold.jpg

„Mały rycerz” bowiem według różnych relacji miał około 135-140 cm wzrostu, co w połączeniu z wadą wymowy sprawiało, że przełożeni nie bardzo wierzyli, że zakończy edukację w seminarium i podoła obowiązkom kapłana i zakonnika.

Mimo tego…

… został Leopold „tymczasowo skierowany do Padwy jako spowiednik”. Pracował tam przez kolejnych czterdzieści lat. W maleńkiej celi przerobionej na konfesjonał, blisko wyjścia ze starego klasztoru, przyjmował rzesze penitentów, spowiadając po kilkanaście godzin dziennie. Mimo, iż w jego czasach stosowano jako formę zmobilizowania do nawrócenia nieudzielanie rozgrzeszenia, św. Leopold słynął z cierpliwości, podejścia z miłością i tego, iż rozgrzesza nawet najbardziej krytyczne przypadki.

(…)

Papież w homilii wygłoszonej podczas kanonizacji powiedział: „Co zostało po św. Leopoldzie? Komu i czemu służyło jego życie? Pozostali bracia i siostry, którzy stracili Boga, miłość, nadzieję. Biedne istoty ludzkie, które potrzebowały Boga i wzywały Go, błagając o Jego przebaczenie, o Jego pociechę, o Jego pokój, o Jego łagodność. Tym „biednym” św. Leopold ofiarowywał życie, za nich ofiarowywał swoje cierpienia i swoją modlitwę, a przede wszystkim celebrował sakrament pojednania”.

http://www.isf.edu.pl/a/aktualnosci/maly-wielki-czlowiek-sw-leopold-mandic/0?f=

 

010674_12849090714_e708b18b52_o_82
http://wf1.xcdn.pl/files/16/02/09/010674_12849090714_e708b18b52_o_82.jpg

https://pl.aleteia.org/2017/07/30/sw-leopold-mandic-byl-tak-brzydki-ze-mial-poslugiwac-tylko-w-konfesjonale/

Jego dzień zaczynała msza św. Potem była długa modlitwa – przygotowanie do udzielania sakramentu pokuty oraz związanych z nim porad. Następnie święty spowiadał. Od 12 do 15 godzin dziennie! Gdy zaś chętnych było wyjątkowo dużo, nawet nie robił przerw na jedzenie.

Początkowo o. Leopold przyjmował grzeszników w konfesjonale. Z czasem – w małym, dusznym pomieszczeniu, nazywanym „salonikiem gościnności”. Zapewne dlatego, że jego gospodarz każdego penitenta traktował jak gościa, witając go na stojąco takimi słowami: „Chodź, chodź. Proszę, usiądź”. Do tych widocznie zakłopotanych sytuacją mówił natomiast: „Proszę się nie obawiać. Proszę się nie krępować”.

Bywało przy tym, że wychodził ze  swego „saloniku” i – prowadzony nadprzyrodzoną wiedzą – samym spojrzeniem lub odezwaniem się sprawiał, że dochodziło do spowiedzi kogoś, kto wcześniej wcale nie miał zamiaru do niej przystępować.

Spowiednik łagodny i cierpliwy. Chyba że…

To, jak przebiegała spowiedź, zależało od czynów wiernego. Jeżeli penitent dopuszczał się występków przeciw rodzinie, współmałżonkowi albo życiu ludzkiemu, o. Leopold reagował bardzo ostro. Potrafił np. zwymyślać mężczyznę gnębiącego swoją żonę. Wobec osób spowiadających się z innych grzechów wykazywał się wielką łagodnością i cierpliwością. Przybywający do niego ludzie opowiadali również, że święty wydawał się znać ich złe uczynki jeszcze przed ujawnieniem tychże. Naprowadzał bowiem spowiadanych na te grzechy, o których zapomnieli powiedzieć lub na te, które były za trudne do samodzielnego wyznania. Po wyznaniu grzechów był czas na pouczenie, danie pokuty oraz rozgrzeszenie.

(…)

Praktyki pokutne nakazywane przez o. Leopolda nie były uciążliwe. Jak bowiem sam mówił: „Tym, których spowiadam, daję lekkie pokuty, dlatego resztę pokuty muszę za nich odprawić sam”. Czynił to, przede wszystkim, modląc się jeszcze długo w nocy.

Jeżeli chodzi o rozgrzeszenie, to niekiedy pojawiał się zarzut zbyt łatwego jego udzielania. W odpowiedzi, o. Leopold żartobliwie mówił: „Panie, przebacz mi, że za dużo wybaczyłem, ale to Ty dałeś mi taki zły przykład”.

Leopold spowiadał nawet w dniu swojej śmierci

Dodajmy, że po spotkaniu z franciszkaninem wyspowiadani już wierni doświadczali pocieszenia, umocnienia i pełni Bożego pokoju. Nic więc dziwnego, że ciągnęli do niego katolicy z całych Włoch i ze wszystkich grup społecznych: od arystokracji i biskupów po robotników. Przywiązani byli do niego szczególnie Padewczycy, którym udało się go zatrzymać wtedy, gdy dostał polecenie przeniesienia się z ich miasta do Fiume. I właśnie w Padwie o. Leopold zmarł po ciężkiej chorobie – nowotworze przełyku. Nowotwór ten nie przeszkodził mu w wyspowiadaniu w dniu śmierci (30 lipca 1942 r.) jeszcze 50 kapłanów.

24918082_120956198906
https://images.findagrave.com/photos250/photos/2008/120/24918082_120956198906.jpg

Nowenna do św. Leopolda Mandicia

Boże Ojcze wszechmogący, Ty ubogaciłeś św. Leopolda obfitością Twojej łaski, za jego wstawiennictwem udziel nam tego daru, byśmy byli we wszystkim poddani Twojej woli, zachowali nadzieję w Twoje obietnice i wiedli życie w miłosnej Twojej obecności.

Chwała Ojcu…

Boże, który objawiasz swoją wszechmoc nade wszystko w okazywaniu miłosierdzia i przebaczenia i zechciałeś, by św. Leopold był Twoim wiernym świadkiem, dla jego zasług spraw, byśmy w sakramencie pojednania czcili wielkość Twojej miłości.

Chwała Ojcu…

Boże, nasz Ojcze, który w Chrystusie, Twoim Synu, umarłym i zmartwychwstałym odkupiłeś nas i nadałeś nowe znaczenie dla każdego cierpienia oraz zechciałeś, by św. Leopold był znakiem Twojej ojcowskiej obecności i pociechy, wlej w nasze dusze pewność Twojej obecności i niezawodności Twojej Pomocy.

Chwała Ojcu…

Boże, źródło jedności wszystkich Twoich dzieci, Ty zechciałeś, by Chrystus był jedynym pasterzem Twojego Kościoła; za wstawiennictwem św. Leopolda, milczącego proroka duchowego ekumenizmu, wlej w nas Twego ducha, byśmy umieli się modlić i poświęcać swoje życie dla sprawy jedności wszystkich wierzących w Ciebie.

Chwała Ojcu…

Boże, chwalebny Panie i Ojcze życia, Twojej miłości powierzamy nasze nadzieje i modlitwy; za wstwiennictwem św. Leopolda wejrzyj litościwie na swoje dzieci i wysłuchaj nasze pokorne prośby. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

http://www.leopoldmandic.entro.pl/nowenna-18-s.html

To na pewno znakomity patron na kończący się już okres spowiedzi wielkanocnej!

[Link] There is no such thing as italian food.

[Brzydkie skojarzenia historyczne] Praca „u bauera”

Znalezione na Twitterze:
roboty.jpg

Skojarzenia:

[Polecam] Gorszy pieniądz – polskie kino popularne po 1989 roku | Culture.pl

https://culture.pl/pl/artykul/gorszy-pieniadz-polskie-kino-popularne-po-1989-roku

Pasikowski był wówczas jednym z niewielu twórców, którzy znaleźli klucz do serc publiczności. Nie tylko dobrze rozumiał społeczne zmiany w Polsce po 1989 roku, ale też potrafił odpowiedzieć na lęki, jakie rodziły one w widowni.

W „Psach” opisywał przepoczwarzający się świat polskiej transformacji, pokazując rzeczywistość, w której dawne wartości straciły na znaczeniu, a nowe jeszcze się nie wykrystalizowały. Młody reżyser uderzał tu w świętości, wchodząc w obrazoburczy dialog z kinem Wajdy.

Wajdowski śmietnik historii, na którym ginął bohater „Popiołu i diamentu”, zmieniał się u niego w śmietnik niepamięci, gdzie zmęczeni życiem ubecy „puszczali z dymem całą swoją pieprzoną przeszłość”, a „Ballada o Janku Wiśniewskim” stawała się przedmiotem okrutnej trawestacji w scenie ubeckiej libacji. Nic dziwnego, że właśnie po jej obejrzeniu (i usłyszeniu reakcji publiczności) Andrzej Wajda stwierdzał, że Pasikowski wie o polskim widzu coś, co dla niego samego pozostaje tajemnicą.

Sąd nad Goyą!

OBRAZ Francisco Goi Rozstrzelanie powstańców madryckich zna chyba prawie każdy, niewielu wie, że właśnie minęło 210 lat od wydarzenia, które zainspirowało artyystę, czyli powstania madryckiego 1808 r. (w Hiszpanii znane jest pod nazwą Dos de Mayo – czyli „2 maja”).

Ten obraz oraz seria grafik „Okrucieństwa wojny” zainspirowały Jacka Kaczmarskiego do napisania tego utworu:

Korsykanin zmywa z tronów. Zabobonów ciemną ciecz – Grzebie w trzewiach wyzwolonych. Lepki od wolności miecz. Słońce się nad sierrą toczy. I osusza czaszki z łez, W nieme niebo wznosi oczy. Zakopany w piachu pies. Głuchy zdechł i balwierz poszedł. Duchy trupa wezmą stąd. I na sabat go poniosą,

[Link] „PIOSENKA WIOSENNA” Jacka Kowalskiego

… słońce wstaje, idą maje, i czekane urodzaje…

Więcej utworów Jacka Kowalskiego znajdziecie tutaj:

https://www.youtube.com/channel/UCMh9wbuOGU6BOdt3gC8QuSQ

[Link] 13 kroków – skrzypce.

(Link) Postmodern Jukebox w Belfaście.

Przenosimy sie muzycznie do Irlandii Północnej, tym razem cover piosenki „Zombie” Cranberries

[Prasówka] Łukasz Warzecha o Tesli i Elonie Musku.

http://tygodnik.tvp.pl/36559225/samochody-tesli-to-zabawki-dla-znudzonych-kalifornijskich-bogaczy

Zdaniem niemal wszystkich realnie patrzących ekspertów, Tesla jest gigantycznie przeszacowana, a to oznacza, że jest swego rodzaju bańką giełdową. Pozostaje pytanie, w którym momencie i co spowoduje jej pęknięcie. Pytanie, czy to się stanie, można uznać za retoryczne.

(…)

Sprzedaż aut Tesli jest w dużej mierze warunkowana rządowymi subsydiami dla elektromobilności. Gdy te znikają, zmniejsza się zainteresowanie autami od Muska. Na przykład Dania ogłosiła wycofywanie przywilejów dla kupujących EV począwszy od 2016 roku. Skutek był taki, że przez cały 2016 r. sprzedano tam tyle aut Tesli, ile w samym grudniu 2015 r. – ok. 1300. Zatem powodzenie przedsięwzięcia Muska zależy od tego, czy moda na wydawanie publicznej kasy na elektromobilność nie minie równie szybko, jak się pojawiła.

(…)

Na pytanie: co sprzedaje Musk? – dość łatwo odpowiedzieć: sprzedaje marzenia o nasyconej technologią przyszłości. Marzenia na tyle atrakcyjne na pierwszy rzut oka, że mnóstwo osób daje się złapać na ich lep, nie zastanawiając się nad ich spójnością, wiarygodnością i ryzykiem, związanym z ich realizacją.

{Prasówka} Niemcy zapłacą za ludobójstwo w Afryce

Niemcy zapłacą za ludobójstwo w Afryce

Berlin nie neguje już zasadności odszkodowań dla Namibii. Ich wysokość jest jednak przedmiotem negocjacji.
Oczekiwania Namibii są wyższe niż to, co Niemcy są w stanie przeznaczyć na ten cel – twierdzi Ruprecht Polenz, pełnomocnik niemieckiego rządu prowadzący negocjacje z Namibią. Chodzi o odszkodowania za dokonane ponad 100 lat temu akty ludobójstwa na ludach Herero i Nama w byłej Afryce Południowo-Zachodniej, niemieckiej kolonii w czasach cesarstwa.

PONIŻEJ DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU

Korpus ekspedycyjny wymordował tam w latach 1904–1908 ok. 80 tys. członków Herero i Nama. W najbliższym czasie rozpoczyna się kolejna runda trwających już trzy lata negocjacji i nic nie wskazuje na zbliżenie stanowisk w sprawie wysokości odszkodowań.

link do artykułu:

http://www.rp.pl/Historia/303289952-Niemcy-zaplaca-za-ludobojstwo-w-Afryce.html

[Zestaw linków] 125 lat marki Ursus

(kilka linków dotyczących historii marki Ursus oraz historii zakładów Ursus)

1.

2.

https://www.ursus.com/pl/historia-firmy

Wszystko zaczęło się w Warszawie, w  1893r. Wtedy to trzej inżynierowie: Ludwik Rossman, Kazimierz Matecki, Emil Schönfeld, wraz z czterema przedsiębiorcami: Stanisławem Rostkowskim, Aleksandrem Radzikowskim, Karolem Strassburgerem i Ludwikiem Fijałkowskim z oszczędności posagowych swoich siedmiu córek założyli przedsiębiorstwo o nazwie Towarzystwo Udziałowe Specyalnej Fabryki Armatur z siedziba przy ul. Siennej 15. Przedsiębiorstwo, którego pierwszym dyrektorem został Ludwik Rossman, biło na swoich wyrobach znak „P7P”, który należało czytać jako „Posag 7 Panien”.

3.

Czerwiec 1976. Dokumenty (Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa) – format .djvu

4.

https://polona.pl/item/regulamin-pracy-obowiazujacy-robotnikow-zatrudnionych-w-fabryce-metalurgicznej format pdf.

00270

5.

http://bcpw.bg.pw.edu.pl/dlibra/doccontent?id=5360 (w linku w książka w formacie pdf)

Pokaż treść!

Ursus – suplement fotograficzny

SAMSUNG CAMERA PICTURES
SAMSUNG CAMERA PICTURES
SAMSUNG CAMERA PICTURES
SAM_0476aaa.JPGSAM_0397bbb.JPG

 

Thomas Zwijsen – Live in Poland at „Hity na Gitarze” Koszalin

[Kącik archi] Polecam film „Jak zarobić 186 milionów euro?”…

…  czyli inwestycja z perspektywy dewelopera.

Eschatologiczny QR-kącik poezji: Wojciech Wencel, * * * [Na skraju lasu…]

Link do źródła

Wojciech Wencel

* * *

1 strofa
w1
2 strofa
w2
3 strofa
w3
4 strofa
w4

całość w jednym pliku:
wencel

[Sztuka] Góry na płótnie -dwuwymiarowe/trójwymiarowe?!

Mniej polityczna rada ministrów, czyli jaka?

https://m.bankier.pl/wiadomosc/Morawiecki-Rzad-bedzie-mniej-polityczny-a-bardziej-urzedniczy-4086016.html

kontynuujemy wewnętrzne reformy, aby Rada Ministrów była trochę mniej polityczna, a bardziej urzędnicza – oświadczył w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.

https://sjp.pwn.pl/szukaj/polityka.html

polityka
1. «działalność władz państwowych, zwłaszcza rządu»
2. «działalność jakiejś grupy społecznej lub partii mająca na celu zdobycie i utrzymanie władzy państwowej; też: cele i zadania takiej działalności oraz metody realizacji takich zadań»
3. «sposób działania osoby lub grupy osób kierujących jakąś instytucją lub organizacją»
4. «zręczne i układne działanie w celu osiągnięcia określonych zamierzeń»
polityk «osoba zawodowo zajmująca się polityką»

Skutki dobrych rządów, fresk, Ambrogio Lorenzetti (ok. 1290-1348)

Wróżba

Jacak Kaczmarski

Wróżba

Kary nie będzie dla przeciętnych drani,
A lud ofiary złoży nadaremnie.
Morderców będą grzebać z honorami,
Na bruku ulic nędza się wylęgnie.

Pomimo wszystko świat trwać będzie nadal –
W Słońce i Kłamstwo wierzą ludzie prości.
Niedostrzegalna szerzy się zagłada,
A wszystkie ręce lśnią aż od czystości.

Handel, jakich nie było, z chciwością się zmaga,
Na gorycz popytu, na zdradę ceny nie ma.
Uczynków złych i dobrych kołysze się waga
Z pełnymi krwi szalami obiema.

Nieistniejące w milczeniu narasta,
Aż prezydenci i gwiazd korce bledną.
Coś się na pewno wydarzy – to jasne,
Ale nam wtedy będzie wszystko jedno.

Jacek Kaczmarski
28.2.1982

(Prasówka) Prawie wszystko jest komputerem,

W ubiegłym roku zepsuła się moja lodówka i serwisant wymienił kontrolujący ją komputer. Wtedy zdałem sobie sprawę, że postrzegałem ją niewłaściwie: tak naprawdę to nie jest lodówka z komputerem, ale komputer przechowujący jedzenie w niskiej temperaturze. W taki oto sposób wszystko staje się komputerem. Twój telefon jest komputerem do wykonywania połączeń. Twój samochód jest komputerem wyposażonym w koła i silnik. Twój piekarnik jest komputerem, który piecze lazanię. Twój aparat fotograficzny jest komputerem, który robi zdjęcia. Nawet nasze zwierzęta domowe i hodowlane są obecnie regularnie chipowane; mój kot jest praktycznie komputerem, który wyleguje się w słońcu przez cały dzień.

https://wszystkoconajwazniejsze.pl/bruce-schneier-kto-ma-kontrole-nad-twoimi-danymi/

Oryginał i imitacja?!

😉
Cudze chwalicie, swego nie znacie.

Imitacja

Oryginał

Apel z 1942 r.

[Polecam artykuł] „Hańba Stauffenberga”

Historia puczu z 20 lipca 1944 r. ewidentnie wymaga nowego podejścia. Chodzi o uczciwy opis zbrodni popełnionych przez kluczowych graczy, ale również o trzeźwą rozprawę z mentalnością, zachowaniem i planami niemieckiej opozycji. Sprawca zamachu na Hitlera i jego bliscy współpracownicy mieli wcześniej na sumieniu tak odrażające czyny, że z pewnością zaprowadziłyby ich one przed trybunał norymberski.

http://www.teologiapolityczna.pl/maciej-olex-szczytowski-hanba-stauffenberga

[Polecam] Artykuł o religijnym wymiarze pamięci o Shoah.

https://wszystkoconajwazniejsze.pl/ks-henryk-zielinski-izrael-i-czerwona-jalowka-szoah-dotyczyl-wylacznie-zydow-to-fundament-ich-tozsamosci/

fragment:

Idąc tym tropem, jeśli Izrael jest owym mesjaszem i „Sługą Pana”, to nie krew Jezusa, ale ofiara milionów Żydów pomordowanych podczas Szoah i ich popioły z niemieckich krematoriów miałyby być tym, co oczyszcza naród Izraela i czyni go nieskalanym przed Bogiem. Każdego, kto operuje żydowskim kodem kulturowym, pomnik czerwonej jałówki wprowadza w takie właśnie spojrzenie na bohaterów i ofiary Szoah. Ofiara ta, choć bolesna, jawi się w tej optyce nie tylko jedyna i w jakiś sposób konieczna – podobnie jak dla nas jedyna i konieczna do zbawienia była ofiara Chrystusa – przez nią bowiem Bóg cofnął swoje zagniewanie na Izraela.

Pomnik czerwonej jałowicy mówi, że bez Szoah nie byłoby dzisiejszego państwa Izrael. Temu ostatniemu zdaniu nie sposób zresztą zaprzeczyć. Ale stąd bierze się też biblijna „zazdrość”, z jaką Żydzi strzegą jedyności Szoah, nie chcąc dopuścić do swojej świadomości, że obok nich byli także przedstawiciele innych narodów, którzy ginęli w niemieckich obozach zagłady i innych miejscach egzekucji.

[Zdjęcia] Zimowy poranek w parku.

(Polecam) Artykuł Filipa Memchesa, Rosja – wiara bez miłości.

http://tygodnik.tvp.pl/35993630/rosja-wiara-bez-milosci

Owa „postmodernistyczna dyktatura” nie wzięła się jednak znikąd. Rosję obciąża bądź co bądź brzemię, jakim pozostaje brak poważnego rozliczenia się z sowiecką przeszłością. To czynnik, który społeczeństwo rosyjskie demoralizuje.
Ale może sowiecki komunizm był czymś więcej niż XX-wiecznym incydentem? Profetycznie pisał o tym w roku 1854 w „Memoriale dla Napoleona III” Zygmunt Krasiński:
Rosja jest wytworem i zbiorem pierwiastków najbardziej złowrogich i najbardziej rozkładowych, jakie są w historii. Zepsucie, wyrafinowane ostatnich czasów Bizancjum, przeszło w jej Kościół i w jej dyplomację.
Srogość nieubłagana a zimna chanów mongolskich stała się sprężyną jej administracji. Urządzenia gminne pierwotnych Słowian przechowały się u jej ludu. Rosja jest wielkim komunizmem, rządzonym przez władzę zarazem wojskową i teokratyczną; ta władza zaś, równa terrorowi z roku 1793 w okropności, jest od niego nierównie wyższą w swojej organizacji i w swojej zdolności trwania .

Ten cytat to jedynie fragment świetnego artykułu przedstawiającego mizerną kondycję duchową Rosja.

20 Febr. MDCCCXVI prapremiera „Cyrulika sewilskiego”

Tego dnia 202 lata temu miała miejsce premiera opery Gioachino Rossiniego „Il Barbiere di Siviglia”

„Tedy Jezus był zawiedzion na puszczą od Ducha…”

Tedy Jezus był zawiedzion na puszczą od Ducha, aby był kuszon od dyabła. A gdy pościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, potym łaknął.

I przystąpiwszy kusiciel, rzekł mu:

— Jeśliś jest Syn Boży, rzecz, aby to kamienie stało się chlebem.

Który odpowiadając, rzekł:

— Napisano jest: Nie samym chlebem żywię człowiek; ale wszelkiem słowem, które pochodzi z ust Bożych.

HArley 1427  v18 a

Tedy go wziął dyabeł do miasta świętego i postawił go na ganku kościelnym, i rzekł mu:

— Jeśliś jest Syn Boży, spuść się na dół; albowiem napisano jest: Iż Aniołom swoim rozkazał o tobie, i będą cię na ręku nosić, abyś snadź nie obraził o kamień nogi swojej.

Rzekł mu Jezus:

— Zasię napisano jest: Nie będziesz kusił Pana. Boga twego.

HArley 1427  v18 c

Wziął go zaś dyabeł na górę wysoką bardzo i ukazał mu wszystkie królestwa świata i chwałę ich, i rzekł mu:

— To wszystko dam tobie, jeźli upadłszy uczynisz mi pokłon.

HArley 1427  v18 b

Tedy mu rzekł Jezus:

— Pójdź precz, szatanie! albowiem napisano jest: Panu Bogu twemu kłaniać się będziesz, a jemu samemu służyć będziesz.

Tedy opuścił go dyabeł, a oto Aniołowie przystąpili i służyli jemu.

[Źródło ilustracji: http://www.bl.uk/manuscripts/FullDisplay.aspx?ref=Harley_MS_1527 jeden z przykładów „biblii pauperum”]

A tekst oczywiście z Biblii Jakuba Wujka:

Odpowiednią dać rzeczy barwę…

Ofiary drugiej kategorii – Do Rzeczy

https://dorzeczy.pl/6464/Ofiary-drugiej-kategorii.html

Richard Lukas, autor książki „Zapomniany Holocaust”:

Gdy zabierałem się do pisania książki (jej pierwsze wydanie pojawiło się w 1986 r.), postanowiłem sprawdzić, co amerykańscy historycy napisali już do tej pory o cierpieniach Polaków podczas II wojny światowej. Okazało się, że… nic. Książek o Holokauście w okupowanej Polsce było zaś tysiące. Tymczasem straty wojenne wśród Polaków katolików były mniej więcej takie same jak wśród Polaków żydów. Nie ma więc powodu, dla którego nie można nazwać tego, co spotkało Polaków, Holokaustem.

„Aha, jeszcze jedno pytanie…”

Wreszcie!

Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie określone w art. 6 Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego załączonej do Porozumienia międzynarodowego w przedmiocie ścigania i karania głównych przestępców wojennycl Osi Europejskiej, podpisanego w Londynie dnia 8 sierpnia 1945 r. (Dz. U. z 1947 1 poz. 367) lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkośc lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialnoś rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega karze grzywny lub karze pozbawieni wolności do lat 3. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości.

Ustawa chroniąca dobre imię Polski uchwalona

www.ms.gov.pl
2018-01-26
Ministerstwo Sprawiedliwości

Dzisiaj Sejm (26 stycznia 2018 r.) uchwalił ustawę chroniącą dobre imię Polski, która została przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Zmiany przyjęte przez Sejm mają przeciwdziałać nieuzasadnionemu i błędnemu obarczaniu Polski i Polaków odpowiedzialnością za zbrodnie dokonane w trakcie II wojny światowej przez III Rzeszę Niemiecką.

Używanie kłamliwych określeń takich jak „polskie obozy koncentracyjne”, „polskie obozy zagłady” czy „polskie obozy śmierci” ma być przestępstwem, zagrożonym karą do trzech lat pozbawienia wolności. Istotne novum systemowe mają stanowić przepisy określające zasady dochodzenia roszczeń powstałych wskutek naruszenia dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego.

– Nie możemy ograniczać się tylko i wyłącznie do protestów werbalnych. Polski rząd ma do zakomunikowania i Polsce, i światu to, że z całą powagą będziemy traktować znieważanie i pomawianie dobrego imienia Polski, ale i tych pokoleń Polaków, których szczególnie dotknęła tragedia i cierpienie spowodowane przez napaść Niemiec nazistowskich – mówi Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

– Nie możemy się zgodzić, żeby to właśnie tych, którzy byli ofiarami, którzy cierpieli, jeszcze pomawiano, by byli przedstawiani w roli sprawców czy współsprawców Holocaustu i masowych obozów zagłady i śmierci, unicestwiania ludzi, tego, co przeczy ludzkiej godności i co jest blizną czy raną, cały czas niegojącą się raną na sumieniu świata – dodaje.

– Ustawa proponuje kompleksowy zestaw narzędzi i instrumentów o charakterze prawno-karnym i cywilno-prawnym, który pozwoli polskiemu państwu skutecznie walczyć – mówił dziś w Sejmie Sekretarz Stanu Patryk Jaki. Zaznaczył też, że wprowadzany jest zapis karny mówiący o tym, że ktoś, kto przypisuje winę polskiemu narodowi za niemieckie nazistowskie zbrodnie, będzie podlegał karze pozbawienia wolności do trzech lat. Jednocześnie wpisujemy katalog instrumentów i narzędzi do walki na drodze cywilno-prawnej m.in. w takich sytuacjach, kiedy za granicą w jakichś czasopismach pojawiałyby się tego typu sformułowania – kontynuował wiceminister.

Zauważając potrzebę stworzenia skutecznych narzędzi prawnych pozwalających prowadzić wytrwałą i konsekwentną politykę historyczną polskich władz w zakresie przeciwdziałania fałszowaniu polskiej historii i ochrony dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego, do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej wprowadzono nowy typ przestępstwa polegający na przypisywaniu Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu publicznie i wbrew faktom odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie. Sprawcy pomówień mają podlegać karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech, a ci, którzy dokonali takiego czynu nieumyślnie – karze grzywny lub ograniczenia wolności. Dodatkowo wyroki mają być podawane do publicznej wiadomości.

Drugim, równie ważnym filarem proponowanych zmian jest wprowadzenie ochrony dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego na drodze cywilnej. W aktualnym stanie prawnym podstawami prawnymi roszczeń cywilnoprawnych kierowanych wobec podmiotów używających w przestrzeni publicznej sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” mogły być przepisy przewidujące roszczenia odszkodowawcze, roszczenia z tytułu ochrony dóbr osobistych, w tym roszczenia o zadośćuczynienie oraz roszczenia wynikające z prawa prasowego. Jednakże roszczenia te mogły być dochodzone jedynie przez indywidualne podmioty. Po wejściu w życie ustawy, powództwa w takich sprawach będą mogły być wytaczane przez Instytut Pamięci Narodowej oraz organizacje pozarządowe, w zakresie ich zadań statutowych.

W przypadku podmiotów naruszających dobre imię Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego za granicą, zastosowanie będą miały instrumenty pomocy prawnej w sprawach cywilnych i karnych, których Polska jest stroną. Na obszarze Unii Europejskiej jurysdykcja w tego rodzaju sprawach będzie określana zgodnie z przepisami unijnego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1215/2012 z dnia 12 grudnia 2012 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych. Zastosowanie będzie mogła znaleźć również decyzja ramowa 2005/241/WSiSW z 24 lutego 2005 r. w sprawie stosowania zasady wzajemnego uznawania do kar o charakterze pieniężnym. Instrumenty te z pewnością pozwolą na efektywną realizację przepisów przewidujących ochronę dóbr osobistych Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego w przypadku czynów popełnionych za granicą.

Wyrażamy głębokie przekonanie, że wyżej wymienione zmiany doprowadzą do wyeliminowania z dyskursu publicznego wypowiedzi sugerujących udział, organizację lub odpowiedzialność Narodu Polskiego i Państwa Polskiego za popełnienie zbrodni III Rzeszy Niemieckiej.

Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości

Zaginiony blurb do Emmy Jane Austen :)

Okladka zaginęła dawno temu. Niejasno pamiętam, że przedstawiała kobiety w długich sukniach i czepkach, kolorowe rycinki (…). Na początku lat sześćdziesiątych XX wieku polskie wydawnictwa nie miały w zwyczaju zamieszczać blurbów. Dziś notatka wystukana ręką kogoś z działu promocji mogłaby brzmieć następująco:

Klasyka powieści. Miłosne perypetie w scenerii angielskiej prowincji. Bystra, urodziwa i bogata Emma Woodhouse wierzy w swój talent do kojarzenia małżeństw. Jednak serca jej najbliższych kryją wiele tajemnic, a i własne uczucia potrafią zaskoczyć. Poznajcie żywiołową pannę Woodhouse i grono jej przyjaciół: surowego pana Knightleya, skromną Harriet, powściągliwą Jane Fairfax i jedynych w swoim rodzaju państwa Elton.

„Emma” jest jak Kubuś Puchatek: grupa postaci, zasadniczo poczciwych, chociaż niepozbawionych wad, snuje się po rolniczej okolicy. Bohaterowie składają sobie wizyty i mówią. Gadają. Ględzą. Konwersują. Troski materialne nie odgrywają większej roli. Prosiaczek zawsze znajdzie żołędzie. Puchatek : trwogą opróżnil ostatnią baryłkę miodu, ale w następnym rozdziale spiżarnia jest pełna , więc wszyscy wędrują zagrć w misie-patysie.

Marcin Wicha, Rzeczy, których nie wyrzuciłem, s. 43-44

Karnawałowo – bretońska pieśń o piciu cydru.

tekst bretoński tłumaczenie : http://www.tekstowo.pl/
Ev chistr ‚ta Laou, rak chistr zo mat, loñla
Ev chistr ‚ta Laou, rak chistr zo mat
Ev chistr ‚ta Laou, rak chistr zo mat
Ur blank, ur blank ar chopinad loñla
Ur blank, ur blank ar chopinadAr chistr zo graet ‚vit bout evet, loñla
Ar chistr zo graet ‚vit bout evet
Ar chistr zo graet ‚vit bout evet
Hag ar merc’hed ‚vit bout karet loñla
Hag ar merc’hed ‚vit bout karetLâret ‚oa din’oan butuner, loñla
Lâret ‚oa din’oan butuner
Lâret ‚oa din’oan butuner
Ha lonker sistr ha merc’hetaer loñla
Ha lonker sistr ha merc’hetaeEv chistr ‚ta Laou, rak chistr zo mat, loñla
Ev chistr ‚ta Laou, rak chistr zo mat
Ev chistr ‚ta Laou, rak chistr zo mat
Ur blank, ur blank ar chopinad loñla
Ur blank, ur blank ar chopinad
Drink cider, Laou, for cider is good
Drink cider, Laou, for cider is good
Drink cider, Laou, for cider is good
A penny, a penny a glass
A penny, a penny a glass
Cider is made to be drunk
And girls are made to be loved
Let each of us love his own
And there will be no more jealousy
I was not married for three months
Before I was nagged every day
Kicks and slaps
And sometimes, the doorstep
But that is not what grieves me most
It is what was said about me
It was said of me that I was inconstant
A drinker of cider and a chaser of skirts
Drink cider, Laou, for cider is good
A penny, a penny a glass

Wersja Gorana Bregovicia

Bonus wersja niderlandzka: „Zeven dagen lang” (Co powinniśmy pić? Przez siedem dni)

Wat zullen we drinken
Zeven dagen lang
Wat zullen we drinken, wat een dorst
Wat zullen we drinken
Zeven dagen lang
Wat zullen we drinken, wat een dorst

Er is genoeg voor iedereen
Dus drinken we samen
Sla het vat maar aan
Ja drinken we samen, niet alleen
Er is genoeg voor iedereen
Dus drinken we samen
Sla het vat maar aan
Ja drinken we samen, niet alleen

Dan zullen we werken
Zeven dagen lang
Dan zullen we werken, voor elkaar
Dan zullen we werken
Zeven dagen lang
Ja zullen we werken, voor elkaar

Dan is er werk voor iedereen
Dus werken we samen
Zeven dagen lang
Ja werken we samen, niet alleen
Dan is er werk voor iedereen
Dus werken we samen
Zeven dagen lang
Ja werken we samen, niet alleen

Eerst moeten we vechten
Niemand weet hoe lang
Eerst moeten we vechten, voor ons belang
Eerst moeten we vechten
Niemand weet hoe lang
Eerst moeten we vechten, voor ons belang

Voor het geluk van iedereen
Dus vechten we samen
Samen staan we sterk
Ja vechten we samen, niet alleen
Voor het geluk van iedereen
Dus vechten we samen
Samen staan we sterk
Ja vechten we samen, niet alleen

La la la la la lala la la la la
La lalala la la la la la
La la la la la lala la la la la
La lalala la la la la la
La la la la la la la la
La lalala la la lala la la la la
La lalala la la la la la
La la la la la la la la
La lalala la la lala la la la la
La lalala la la la la la…

Konfrontacja poetycko-wizualna – część IV


WARSZAWA ŚRÓDMIEŚCIE – MILANÓWEK,
GODZINA 23.42

Przez Warszawę Zachodnią jechały pociągi
Wiały przez nie ostatnie zimowe przeciągi

I jak żywa osoba śnieg szedł przez wagony
Miał swój orszak – to były kawki i gawrony

To były suche olchy wierzby te wzdłuż torów
Przez Zachodnią Warszawę Ursus i Jaktorów

IMG_0154vbbbb

Na podłodze leżała zgwałcona dziewczyna
W gazecie było foto – we krwi trup Rywina

To były suche olchy zamarznięte stawy
To był ostatni pociąg jak sztandar Warszawy

Kosmos żywa osoba wchodził do wagonów
I była wokół wieczność wysokich peronów

I ci co tam jechali to w wieczności spali
Tu nad każdym gwiazdeczka kiedyś się zapali

 Pieter_Bruegel_the_Elder_-_Winter_Landscape_with_Skaters_and_a_Bird_Trap_(detail)_-_WGA03335

O Mazowsze ty moja rodzinna kraino
Ja nie wiem za co teraz twoi chłopcy giną

I czas tu jest jak czaszka – strzaskana i pusta
I zamieć szła wzdłuż torów i płakała w chrustach

Niż ten płacz ja innego nie chcę mieć pomnika
W gazecie było foto – we krwi trup Michnika

Już zbliżają się światła smutnego Brwinowa
Jutro będzie w gazecie jakaś inna głowa

Lecz kto jak ja – w krainie tej jest urodzony
Tego w wieczność zawiozą te same wagony

1 marca 2003 roku

train04

Poprzednie odcinki konfrontacji poetyckich:

czyli m.in „Pierwszy, wszechświatowy, międzyepokowy Slam poetycki…” https://bestiariusz.wordpress.com/2015/04/06/slam-poetycki/

i kolejne:

https://bestiariusz.wordpress.com/2015/04/13/konfrontacje-poetyckie-ii-milosz-versus-herbert/

https://bestiariusz.wordpress.com/2015/04/21/konfrontacjha-poetycka-nr-3-herbert-vs-gajcy/

„Pan Tadeusz” wyśpiewany. Niezupełnie na żarty…

… a nawet trochę politycznie i okrągłostołowo.

KSIĘGA VI: Zaścianek wersja III
W Zaścianku dziś wybory, więc głosuje wiara:
Ten chce Napoleona, a ów obstawia cara.
Wreszcie podsumowano wszystkie elementy:
Napoleon – dziewięćdziesiąt, car ma dwa procenty.
A więc car, co jest jasne nawet niemowlęciu,
Ma większość: sześćdziesiąt pięc do trzydziestu pięciu.
Kto tego nie zrozumiał, ten jest kawał ścierwa,
Oj, będzie z tego draka – przedtem krótka przerwa.

Waligórski  feat. Zwierzchowska&Grotowski

Bobkowski, Niemcy, Curacao.

Andrzej Bobkowski, Na Morzu Karaibskim (w: A. Bobkowski, Z dziennika podróży)

Curacao, rok 1948 

Przygotowujemy sie do wyjścia. I nagle głośnik najwyraźniej zapowiada: „Władze holenderskie zezwalają na zejście na ląd wszystkim z wyjątkiem Niemców”. Oho! Ci im popamiętali. Dowiaduje się, że jest to zarządzenie odwetowe, „odgrywanie się” za rajdy łodzi podwodnych niemieckich. które podpływały tu w czasie wojny i bombardowały z morza bezbronne miasto. Niby nic wielkiego, ale bardzo mi się to podoba. Sądzę, że na całym świecie powinno się jeszcze przez dlugi czas przypominać im takimi drobnymi zarządzonkami, czym byli. Żeby za wcześnie nie wyobrazili sobie, że wszystko w porządku, darowane i przebaczone. Albo, co gorsze, aby z tego okresu nie urobili sobie bohaterskiej legendy, wspaniałego zrywu Niemiec. Bo już i do tego zaczynają przejawiać pewne skłonności. 

Statek pasażerski Jagiełło, którym Andrzej Bobkowski z żoną popłynęli w 1948 do Ameryki Płd.

[Link] Fotoreportaż z F1 w wydaniu retro.

Safety truck invention

Ogłoszenia drobne i reklamy w gazecie sprzed 160 lat.

Kurjer Warszawski z 3 stycznia 1858 roku

kwar1858.3

Link: Polona – Biblioteka cyfrowa

Bonus dla militarystów, szczególowy, propagandowy opis kampanii na kaukazie jesienią i zimą 1857 r. ana stronie pierwszej dziennika:

Kurjer Warszawskie No3 z 1858 r. Niedziela 3 stycznia

WIADOMOŚCI Z CZECZNI. Ludność rozbójnicza i wojownicza Czarnych gór, stanowiących granicę równiny Małej Czeczni, oddaną była stale grabieżom i rozbojom. Od niejakiego czasu ludność ta poczęła zwiększać się przybyszami, pochodzącymi po większej części z Wielkiej Czeczni, gdzie wzrastający coraz wpływ nasz, skłania dobrze myślącą ludność tameczną do przesiedlenia się do nas, podczas gdy powodzenia naszego oręża zmuszają ludzi nawykłych do rozboju, szukać schronienia w górach. Zgromadzenie się w górach Czarnych Małej Czeczni ludności rozbójniczej wymagało stanowczych z naszej strony działań, dla zniesienia tego przytułku rabusiów. W tym celu JeaerałLejtnant Jewdokimow skoncentrował oddziały w nocy na 19go Października w stanicy Archan-Jurtowskiej, w Groźnej, w posterunku Berdykel i w aule Wielki Cseczeń. Rozlokowanie tych oddziałów na rzekach Surżi i Arguni, oraz wieści umyślnie puszczone, wprowadziły nieprzyjaciela w błąd i utwierdziły go w przekonaniu, że Jenerał Jewdokimow zamierza posunąć się ku Wielkiej Czeczni.
Czytaj resztę wpisu »

1 stycznia 1858 r. Premiera „Halki” Stanisława Moniuszki.

1 stycznia 1858 roku góral Jontek po raz pierwszy zaśpiewał publicznie, że jodły szumią na gór szczycie.

Premierowa obsada:
Halka – Paulina Rivoli
Jontek – Julian Dobrski
Stolnik – Wilhelm Troschel
Janusz – Adam Ziółkowski
Zofia – Kornelia Quattrini
Dziemba – Jan Stysiński
Dudarz – Napoleon Lucas
Góral – Aleksander Mystkowski

Ponieważ wydarzenie to miało miejsce w Grodzie Syreny informacji o tym spektaklu nie mogło zabraknąć w Kurjerze Warszawskim z dnia 2 stycznia 1858 roku (Nr 2):

Wczoraj Teatr Wielki rozpoczął rok nowy, dawno oczekiwaną Operą Stanisława Moniuszki, p.n. Halka. Znakomity nasz Kompozytor, dał nam poznać w tem dziele wszystkie piękności harmonji, w jakie bogaty jest jego niepospolity talent. Począwszy od uwertury, aż do ostatniego numeru Opery, zadowolenie Publiczności objawiało się przez ciągłe oklaski, i słusznie, bo ileż to tam jest tonów przemawiających do serca i jak były wykonane! Orkiestra pod kierunkiem Dyrektora Opery Quattrini, Artyści i Chóry, także przyłożyli się, aby godnie oddać wszystkie myśli kompozytora. Pan Dobrski rolę Jontka, oddał z całą potęgą swojego olbrzymiego talentu; Panna Rivoli artystycznie przedstawiła Halkę; nieszczęścia i rozpacz biednej dziewczyny, cudnie się wydały w ślicznym śpiewie i wybornej grze naszej Artystki; również PP. Troschel i Ziółkowski, doskonale wywiązali się z swoich zadań. Charakterystyczne i pełne życia tańce, układu Pana Turczynowicza, Dyrektora Baletu, bardzo się podobały. Z zadowoleniem także widziano staranny układ sceniczny Pana Matuszyńskiego, Reżysera Opery. Zadziwiającego effektu są nowe dekoracje pędzla P. Sacchettego, mianowicie w akcie 4-tym okolica wiejska nad Wisłą, z widokiem na Karpaty, oświetlona promieniami wschodzącego xiężyca. Wreszcie piękne a stosowne do epoki ubiory męskie z pracowni P. Guth, Kostiumera Teatrów; damskie P. Ewy Gwozdeckiej, przyczyniły się do świetności wystawy. Libretto do tej Opery zawdzięczać winniśmy Panu Włodzimierzowi Wolskiemu, chlubnie znanemu Autorowi w naszej literaturze.

Prawie 20 lat temu kabaret Potem tak skomentował to dzieło:


Na gorąco wypowiedział się o nowej operze także fachowy tygodnik Ruch Muzyczny w pierwszym numerze z roku 1858 (z datą 6 stycznia).
Najpierw nieco zjadliwie skomentował fabułę sztuki:

H A L K A,

Opera w aktach. Słowa Wł. Wolskiego, muzyka St. Moniuszki, pierwsze przedstawienie dnia 1 stycznia r.b.

Autor tekstu p. Włodz. Wolski nie nałamał sobie główy nad intrygą. Panicz Janusz (p. Ziółkowski) kochał kiedyś prostą góralkę, lub udawał że kocha; Halka góralka (panna Rivoli) istotnie kochała panicza. Opuścił ją dla innej, według zwyczaju dość powszechnego na świecie; boć trzeba by Dziemba (p. Stysiński) mógł o nich powiedzieć:

„a oboje równi stanem, jak urodą tak i wianem!” a ty serce sobie pękaj:

Głupie serce góralki nie zrozumiało, że gdyby się panicze z podobnemi jej żenili, to chyba górale pobraliby córki panów i siostry paniczów. Nonsens towarzyski. Ale co to gadać Halce: Ona na wpół obłąkana, z żalu kochanki a może i rozpaczy matki, goni za swym sokołem Jaśkiem; on nie zważa na to, i choć mu czasem sumienie dokucza, mówi sobie: stało się. i ślub bierze z Zofią (pani Quattrini), córką stolnika (p. Troschel). Halka się topi z rozpaczy i treść niezmiernie pospolita, i rzekłbyś nie polska, gdyby się godziło na innych tylko winy i ułomności składać.

W dalszej części dokonał jednak pochlebnej oceny strony muzycznej całej sztuki, oraz chwalił wykonawców. A Stanisławowi Moniuszce życzono, by widzom co prędzej nową operę wystawił.

Inwazja prawdziwych Muminków ?!

W zalewie otaczających mnie codziennie plakatów filmowych, które bezmyślnie mijam w drodze do pracy moją uwagę przykuł jeden. Z Muminkami.

Było w nim coś szczególnego. Z plakatu filmu „Magiczna zima Muminków” wynikało, że nie jest on znaną z lat 90-tych animacją w stylu anime z Muminkami o charakterystycznych dużych oczkach. Nie jest także „plastykową” animacją komputerową, którą posiłkują się często obecni twórcy. Z plakatu patrzyły na mnie jedyne, prawdziwe Muminki, które znałem z polskiej telewizji i chętnie oglądałem w latach 80-tych. Czyli : Charakterystyczne płasko-trójwymiarowe filcowe kukiełki i barwnie malowane tła, które – w co trudno uwierzyć – są tylko dwuwymiarowe. Nie mogłem nie poszukać czegoś więcej na temat nowego filmu, ktoŕy okazał się polsko-fińską koprodukcją. Czy film będzie ciekawy, okaże się dopiero po jego obejrzeniu, ale nawet sama warstwa wizualna zachęca do zachwytów.

Przy okazji dziękuję mojej Mamie, która w szarych, deficytowych latach osiemdziesiątych uszyła mi maskotkę Muminaka, na podstawie wykroju z Przyjaciólki lub innej Burdy. Młodszym czytelnikom przypomnę, że nie kupiłaby mi takiej zabawki w żadnym sklepie. :).

Takiego filmu dawno w kinach nie było. „Magiczna zima Muminków” to wyjątkowa produkcja, ponieważ bazuje na oryginalnych materiałach sprzed 40 lat!

– Plastyka tego filmu, mimo że sprzed tylu lat, jest ciepła i analogowa. Mało powstaje obecnie takich obrazów – mówił niedawno współreżyser filmu Jakub Wroński w programie „Dzień dobry, Polsko” w TVP1.
Kultowy serial
Polscy i fińscy twórcy filmu (współreżyserką jest Finka Ira Carpelan) skorzystali z materiałów łódzkiego studia Se-ma-for. W 1977 roku tamtejsi animatorzy stworzyli serial dla dzieci „Opowiadania Muminków”. Zrealizowano go w tzw. technice półpłaskiej lalki, a scenariusz do 78 odcinków napisali Maria Kossakowska i Lucjan Dembiński.

TygodnikTVP … Trolle z…

„Good King Wenceslas”

Czyli angielska pastorałka o świętym Wacławie I, królu czeskim, który wspomaga ubogich z okazji wspomnienia świętego Szczepana.

 

Kolędowo po staropolsku

Pochwalmyż wszytcy społem Pana Boga z tego,
że na świat zesłać raczył Syna jedynego;
Tegoż Panna Marya w Betleem porodziła, Jezusa miłego,
i w pieluchy powiła, a do żłobu włożyła Króla niebieskiego.

Bylić w onej krainie pastyrze pasący;
i stanął Anioł przy nich, tako k’nim mówiący:
Wesele wam objawiam, narodził się Krystus Pan;
to znamię weźmiecie: że w Dawidowym mieście
w żłobie leżące dziecię powite najdziecie.

Nagleć z onem Aniołem i niebieskie rzesze
z niewymownem weselem wzespół zebrawszy się
Pana Boga chwalili, a tak głosem mówili:
„Bądźże wieczna chwała Bogu na wysokości;
ludziom w ziemskiej niskości pokój, dobra wola!”

Mędrcy, iż na wschód słońca gwiazdę
Jego widali, przyszli do Jeruzalem, o nim się pytali;
potym do Betleem szli, tam dzieciątko naleźli, modlili się Jemu;
Dalić Mu też i pocztę: złoto, kadzidło, mirrę, Królowi wiecznemu.

http://spiewnik.katolicy.net/index.php?topic=446.0

 

Wacław z Szamotuł (Szamotulczyk), poeta i kompozytor, monogramista S. W., V. S. Urodził się ok. 1526 w Szamotułach (Wielkopolska), zmarł ok. 1560.

Wykształcenie muzyczne otrzymał najprawdopodobniej w Krakowie. Być może studiował także prawo, matematykę i filozofię. 6 maja 1547 został przyjęty do kapeli królewskiej Zygmunta Augusta jako śpiewak i nadworny kompozytor.

http://culture.pl/pl/tworca/waclaw-z-szamotul

Boże Narodzenie

Bez tytułu

Typ obiektu: ołtarz
Tytuł: Poliptyk strzegomski – skrzydło ołtarza – awers: Adoracja Dzieciątka; rewers: Biczowanie
Datowanie zabytku: 1486
Autor – malarz: Malarz wrocławski nazywany Mistrzem Lat 1486-1487
Miejsce powstania lub znalezienia – miejsce powstania: Śląsk
Technika: tempera ; złoto płatkowe ; srebro płatkowe
Materiał: deska jodłowa
Identyfikator – Numer inwentarza: Śr.297/3

http://cyfrowe.mnw.art.pl/dmuseion/docmetadata?id=26428

Prasówka – Chrumek się odnalazł

https://mobile.twitter.com/ktrebski/status/943445763736133633/actions

Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kole (#NadleśnictwoPiotrków ), odzyskał dzika, który uciekł z ośrodka. Chrumek najadł się na podwórku u rolnika owoców po winie domowej roboty i tam usnął upojony 🙂

[PrintScreen] …

95 lat temu –

[Kącik muzycznych coverów] „Unforgiven”

Wersja One-man-one-guitar-orchestra 🙂

 

Wersja bluegrass rodem z Alabamy w latach 50-tych – można wręcz uwierzyć, że napisali ja weterani wojny w Korei.

 

Oraz wersja muzyków klasycznych.  Tak, wiem, była jeszcze Apocalyptica, ale ją wszyscy znają 🙂

 

(Link) Szydziliście z efektów specjalnych do serialu „Wiedźmin”. Po latach przeczytajcie wywiad z twórcą!

Efekty specjalne do serialu Wiedźmin komentował chyba każdy, kto oglądał ten serial w momencie jego premierowej emisji. Stało się nawet pewnym banałem komentowanie każdego nowego filmu słowami „byle  tylko efekty nie były jak w Wiedźminie”. Tymczasem po 15 latach mamy okazję przeczytać wywiad z jednym z twórców. Wywiad, który wiele wyjaśnia.

https://tech.wp.pl/stworzyl-nieslawnego-smoka-z-wiedzmina-nam-opowiada-o-kulisach-tworzenia-filmu-6186216256382593a

Ocenia pan projekt smoka jako zły. Co jeszcze tam nie grało?
Animacja wyszła w miarę dobrze, ale projekt w całości był po prostu słaby. Zamiast zatrudnić projektantów, którzy byliby na poziomie zachodnim i zrobili coś naprawdę dobrego, postawiono na design rodem ze Smoka Wawelskiego – z brzuszkiem, rodem z bajek i komiksów. To nie wyglądało dobrze i nie było zgodne z opisem z książki. Cała produkcja miała problem ze stroną wizualną. Bardzo często, kiedy robiliśmy ciekawsze projekty, bo cały czas obserwowaliśmy zagraniczne trendy, to już końcowe efekty były cofane przez producentów. Tak było w momencie, kiedy zaczęliśmy pracę nad serialem.
Dlaczego?
Bo uważali, że to źle wygląda, a tak naprawdę było nowoczesne. Mieli pewną blokadę na nowości i pomysł na estetykę rodem z filmów z Panem Kleksem. Preferowali wizję osoby, która robiła gumowe potwory.
Problemem stało się nastawienie producentów.
Oczywiście. Miałem okazję oddawać swoje prace na wystawę dotyczącą sztuki wizualnej w Wiedźminie, którą organizowała moja koleżanka, Anna Gwóźdź. Zebrała stroje i rekwizyty z planu i to po prostu wygląda bardzo słabo. A wtedy był już „Władca Pierścieni”, który ma przecież tyle samo lat co „Wiedźmin”, a dalej ma jedne z najlepszych kostiumów w historii.
Może po prostu kończył się budżet.
Wiadomo, że była to jakaś istotna kwestia, ale producenci mieli naprawdę dużo pieniędzy. Cały czas wszystko rozbijało się o ich myślenie. Przecież to był wtedy najdroższy film w Polsce, ale budżet był marnowany.
Na co?
Powiem tylko, że główny producent trafił jakiś czas później do więzienia. Jako twórca niezależny, gdzie liczy się każda złotówka w procesie tworzenia, mam straszliwą awersję do podejścia dużej kinematografii do wydawania pieniędzy, które często są wyrzucane w błoto.

Finlandia a Polska

Od początku moich zainteresowań historią Finowie budzili sympatię. Podziwiałem zwłaszcza ich desperacką walkę z sowiecką Rosją, gdy kosztem ogromnych strat obronili suwerenność. Finlandia obecnie obchodzi stulecie swojej niepodległości i z tego powodu warto wspomnieć, że choć wydaje się się krajem zupełnie odległym, wręcz nieistniejącym, baśniowym, to historia naszych krajów ma również wspólne punkty.

Warto wspomnieć tutaj o Gustavie Mannerheimie, pierwszym przywódcy niepodległej Finlandii.

Rząd Finlandii proklamował niepodległość 6 grudnia 1917 roku. Był to jednak moment, gdy trzeba było podjąć walkę o niepodległość. W kraju nadal stacjonowało pięćdziesiąt tysięcy żołnierzy armii carskiej, którzy w znacznej części przeszli na stronę bolszewików. Finlandii groziło rychłe wchłonięcie w granice Rosji Sowieckiej. W tej sytuacji Mannerheim ze swym wybitnym doświadczeniem wojskowym stał się mężem opatrznościowym narodu fińskiego. Do dziś Mannerheim uważany jest powszechnie za największego bohatera narodowego w historii Finlandii.

http://warszawa-stolica.pl/sladami-marszalka-mannerheima-1889-1919/

Wiele osób byłoby zdziwionych, że Mannerheim, jeszcze w czasach istnienia Imperium rosyjskiego stacjonował jako carski oficer na terenach Królestwa Polskiego:

W latach 1889-1890 Mannerheim służył w Kaliszu w szeregach Aleksandrowskiego Pułku Dragonów. W pamiętniku jedynie wspomina o tym przydziale. Nic dziwnego – to miasto liczyło wówczas zaledwie kilkanaście tysięcy mieszkańców, a Mannerheim jeszcze w szkole mikołajowskiej postanowił, że nie będzie już nigdy pić ponad miarę…

Raz jeszcze pomogła rodzina, ułatwiając przeniesienie do prestiżowego petersburskiego Kawaler-gwardyjskiego Pułku Jej Wysokości Marii Fiodorownej, cesarzowej-wdowy po Aleksandrze III.

(…)
Służbę w kawalergardach i w administracji cesarskich stajni przerwał ochotniczy udział w wojnie z Japonią w Niżyńskim Pułku Ułanów. Kolejne lata to podróż przez Azję Środkową i Mongolię do Chin – zadanie bardziej wywiadowczo-dyplomatyczne niż globtroterskie.
W styczniu roku 1909, po prawie dwudziestu latach, Mannerheim powrócił do Priwislinskiego Kraju. Objął dowództwo 13. Włodzimierskiego Pułku Ułanów w Mińsku Mazowieckim, zwanym wówczas Nowomińskiem, dwa lata później – Lejb-Gwardyjskiego Pułku Ułanów Jego Wysokości, stacjonującego przy warszawskich Łazienkach, a po kolejnych dwóch latach – Samodzielnej Brygady Kawalerii Gwardii.

http://muzhp.pl/pl/c/1107/marszalek-mannerheim-w-polsce-historia-nieopowiedziana

Napisał we „Wspomnieniach” (Minnen, t. I, s. 22, tłum. AvF):
„Nic nie miałem przeciwko temu, że zostałem stacjonowany w Polsce, którą później z radością ponownie zobaczyłem. Im bardziej poznawałem Polaków, tym lepiej ich rozumiałem i świetnie się czułem między nimi.”

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Carl_Gustaf_Mannerheim

Łączyły go przyjazne relacje z wybitnymi przedstawicielami polskiej arystokracji – rodzinami Lubomirskich, Potockich, Tyszkiewiczów, Wielopolskich.

https://www.lazienki-krolewskie.pl/pl/wydarzenia/carl-gustaf-emil-mannerheim-ojciec-i-obronca-niepodleglosci

[Kondolencje]  śp. Jadwiga Jełowicka (1924-2017)

Dowiedzieliśmy się, że w dniu 28 listopada 2017 roku zmarła Pani Jadwiga Jełowicka, której wspomnienia kilkukrotnie przypominaliśmy na łamach tego bloga.

Łączymy się w żalu i smutku z Rodziną oraz Przyjaciółmi śp. Jadwigi Jełowickiej.

Requiem aeternam…

http://www.instytut-wyszynskiego.pl/index.php/pl/aktualnosci/83-o-nas/397-jadwiga-jelowicka-odeszla-do-pana

Odkrycie fotograficzne: Jan Bułhak

Humor-koty-polityka

[Prasówka] Najstarsza odnaleziona nieodkorkowana butelka wina :-)

http://www.openculture.com/2017/07/the-oldest-unopened-bottle-of-wine-in-the-world-circa-350-ad.html

The Römerwein, or Speyer wine bottle—so called after the German region where it was discovered in the excavation of a 4th century AD Roman nobleman’s tomb—dates “back to between 325 and 359 AD,” writes Abandoned Spaces, and has the distinction of being “the oldest known wine bottle which remains unopened.

[Link] Audycja radiowa Generalne Gubernatorstwo

https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/711450,Generalne-Gubernatorstwo-od-dzis-panuja-tu-Niemcy

„Generalna Gubernia została powołana przez führera w 1939 roku jako swoisty, wyjątkowy twór administracyjny. Jest ona, że tak powiem, utajonym stanem wyjątkowym. Świadczy o tym m.in. fakt, że zachowaliśmy tu doraźne sądy policyjne, organy uprawnione do natychmiastowego wykonywania wyroków. Utrzymując ten stan wyjątkowy posunęliśmy się tak daleko, że zmuszamy tutejszą ludność do ofiar, jakich nie musi ponosić ludność żadnych, innych terytoriów” – pisał w lipcu 1943 roku. Miesiąc później odnotował:
„Musimy bezwzględnie wykorzystać czas wojny, aby jak najbardziej zniszczyć i rozbić polską siłę narodową. Musimy z całą brutalnością i bez względu na skutki ogałacać ten kraj ze wszystkiego. Musimy przemocą wysiedlać, wywłaszczać i wyrywać z korzeniami (…). Czas pokaże, czy daleko idące restrykcje wobec Polaków są skuteczną bronią przeciwko nim. Surowe środki wykonawcze, które stosujemy w Warszawie, Krakowie i innych miejscowościach mają tylko na celu pokazać, że w tym kraju nadal panują Niemcy”.

Ostatecznie. Dies irae, dies illa… W dzień ów gniewu, dzień straszliwy..

Antoni Kamiński

Karajan feat. Verdi

tekst łaciński

tłumaczenie Jana Białobockiego,

z roku 1648;

Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa

Dies irae dies illa,

Solvet saeclum in favilla:

Teste David cum Sibylla.

Quantus tremor est futurus,

Quando iudex est venturus,

Cuncta stricte discussurus!

Tuba mirum spargens sonum

Per sepulcra regionum

Coget omnes ante thronum.

Mors stupebit et natura,

Cum resurget creatura,

Iudicanti responsura.

Liber scriptus proferetur,

In quo totum continetur,

Unde mundus iudicetur.

Iudex ergo cum sedebit,

Quidquid latet apparebit:

Nil inultum remanebit.

Quid sum miser tunc dicturus?

Quem patronum rogaturus,

Cum vix iustus sit securus?

Rex tremendae maiestatis,

Qui salvandos salvas gratis:

Salva me, fons pietatis.

Recordare Iesu pie,

Quod sum causa tuae viae:

Ne me perdas illa die.

Quaerens me, sedisti lassus:

Redemisti crucem passus:

Tantus labor non sit cassus.

Iuste iudex ultionis,

Donum fac remissionis,

Ante diem rationis.

Ingemisco, tamquam reus:

Culpa rubet vultus meus:

Supplicanti parce Deus.

Qui Mariam absolvisti,

Et latronem exaudisti,

Mihi quoque spem dedisti.

Preces meae non sunt dignae:

Sed tu bonus fac benigne,

Ne perenni cremer igne.

Inter oves locum praesta,

Et ab haedis me sequestra,

Statuens in parte dextra.

Confutatis maledictis,

Flammis acribus addictis,

Voca me cum benedictis.

Oro supplex et acclinis,

Cor contritum quasi cinis:

Gere curam mei finis.

Lacrimosa dies illa,

Qua resurget ex favilla

Iudicandus homo reus:

Huic ergo parce Deus.

Pie Iesu Domine,

dona eis requiem. Amen.

Dzień on boży, dzień on grozy

W popiół świat ogniem położy

Tak Dawid z Sybillą wroży.

Jakiej tam dzień będzie trwogi,

Kiedy przyjdzie Sędzia srogi,

Wybada wszytko bez folgi.

Trąba dźwięku przedziwnego

Po grobach świata wszytkiego

Zbierze wszytkich przed tron jego.

Śmierć się z przyrodzeniem zdziwi,

Gdy umarli wstaną żywi,

Przed sąd na sprawę lękliwi.

Z księgą wniosą pismo ono,

W którym wszytko jest zamkniono,

Z czego by świat osądzono.

Sędzia tedy gdy zasiędzie,

Skryte rzeczy zjawi wszędzie,

Nic bez karania nie będzie.

Cóż tam pocznę, człek strapiony,

Kogo sproszę do obrony,

Gdzie ledwie święty zbawiony?

Królu strasznej wielmożności,

Ty ludzi zbawiasz z litości,

Zbaw mię, źrzódło łaskawości!

Racz pomnieć, mój Jezu drogi,

Żem przyczyną twojej drogi,

Nie stracaj mię w on dzień srogi.

Szukałeś mię aż do mdlenia,

Umarłeś dla odkupienia,

Nie chciej takich prac zniszczenia.

Sędzio w zemście sprawiedliwy,

Odpuść mój grzech nieszczęśliwy,

Nim przyjdzie liczby dzień ckliwy.

Wzdycham jako obwiniony,

Wzrok mój wstydem zapłoniony,

Patrz, Boże, na głos zniżony!

Ty Maryję rozgrzeszyłeś

I łotrowi odpuściłeś;

I mnie duszność zostawiłeś.

Niegodneć są prośby moje,

Lecz ty spraw przez dobroć twoję,

Żebym nie wszedł w wieczne znoje.

Daj miejsce między owcami,

Nie racz mię łączyć z kozłami,

Staw w prawej stronie z sługami.

Zhańbiwszy gromem przeklętych,

Na pożar ognistych wziętych,

Racz mię przywołać do świętych.

Proszę w pokornym zniżeniu,

Serce na popiół w strudzeniu,

Miej pieczę o mym skończeniu.

Dzień on szczere opłakanie,

Ktorego z prochu powstanie

Przed sąd straszny człowiek winny.

Zbawże go, Boże jedyny,

Panie Jezusie wdzięczny,

Racz im daj pokój wieczny. Amen.

 

[Prasówka] Hiszpańska grupa rekonstrukcyjna odznaczona przez ambasadora Polski

http://www.outono.net/elentir/2017/11/12/poland-awards-members-of-the-spanish-reenactment-group-poland-first-to-fight/

Polish Ambassador to Spain, Marzenna Adamczyk, presented the award “Bene merito” to Alberto Gómez Trujillo, president of the Historical-Cultural Association Poland First To Fight, an entity founded in 2008 and whose purpose is to give to know the history of the fight of Poland in defense of freedom, mainly with historical reenactments, but also with conferences and exhibitions. The “Bene merito” award is an honorary distinction that the Polish Ministry of Foreign Affairs gives to the citizens of the Republic of Poland and to foreign citizens “in recognition of their merits in promoting Poland abroad”. Alberto has spent years conjugating his love for Spain with his love for Poland, helping to bring both countries closer through an intense informative work. I have the honor of having him among my friends, so this decoration makes me especially proud of him.

Kolekcjonerskie wydanie „De revolutionibus…” Mikołaja Kopernika

​http://culture.pl/pl/artykul/kopernik-ze-zlota-czyli-nowe-zycie-starych-ksiag

Najnowocześniejsze skanery, 24-karatowe złoto i meteoryt sprzed 4,5 miliarda lat. Współczesne wydanie Autografu Kopernika, najcenniejszego manuskryptu w Polsce ukazało się w edycji kolekcjonerskiej 99 egzemplarzy. Jest spektakularne! W Culture.pl zaglądamy do pracowni rzemieślniczej, która zabytkowym rękopisom nadała nowy blask.

Nieznana relacja opisująca Sonderaktion Krakau – Wiadomości (że strony www.polskieradio.pl)

https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/473484,Nieznana-relacja-opisujaca-Sonderaktion-Krakau

6  1939 r. podczas Sonderaktion Krakau Niemcy aresztowali 183 profesorów i asystentów z UJ, Akademii Górniczej, Akademii Handlowej oraz kilka osób spoza grona nauczającego. Profesorów wywieziono do obozów koncentracyjnych w Sachsenhausen i Dachau. Kilkunastu uczonych zmarło w Sachsenhausen, kilku po powrocie do Krakowa.

Franciszka Karpińskiego pieśń do świętych polskich z Roku Pańskiego MDCCXCII.

PIEŚN

do świętych Polakòw, Patronów Polski

Swięci! niebieskiey mieszkańce krainy,
Do was bieżemy, wczasie złey godziny,
Ktorych za własnych wspołziomków ogłasza,
Oyczyzna nasza.

Po teyże ziemi z namiście chodzili;
Z tych samych źrzòdeł wodę naszą pili,
Polka was matka mlekiem swym karmiła,
Rola żywiła.

Wspomniycie Bracia! na wasze rodaki,
Xiążęta niebios, na liche żebraki!
Dobrego Boga błagaycie za nami,
Swemi proźbami.

Jeżli głód, woyna, i powietrze srogie,
Nawiedzić zechce Królewstwo ubogie,
Brońcie nas stoiąc na kraiu granicy:
Święci strażnicy.

Boże! ta proźba będzie uiszczona,
Jako przez twoich Przyiacioł czyniona,
I zasługami wiecznemi wspierana
Chrystusa Pana

Pieśń opublikowana w 1792 roku

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=1370

[Święci, o których nie słyszeliście] Joanna Beretta Molla (1922–1962)

http://niedziela.pl/artykul/95983/nd/Ja-corka-Swietej

– Ciągle pytam o sens mojego życia. Ona oddała życie za mnie, a moje życie nabiera sensu, gdy ja oddam się całkowicie innym ludziom. Jeżdżę po świecie i opowiadam o swojej mamie. Czytaj resztę wpisu »

Nowości z kanału „Academy of Historical Fencing”

 

 

„Pruska Kultura” (Les Martyrs de la Pologne) najstarszy film polski z 1907 r.

http://akademiapolskiegofilmu.pl/pl/historia-polskiego-filmu/filmy/pruska-kultura/74

U schyłku 1907 lub na początku 1908 roku Mojżesz Towbin, właściciel warszawskiego iluzjonu przy ulicy Marszałkowskiej 118, zdecydował się na – prawdopodobnie pierwszą na ziemiach polskich pod trzema zaborami – produkcję filmu fabularnego o tematyce aktualnej.

(…)

Fabuła filmu osnuta została na kanwie autentycznych wydarzeń, które rozegrały się w Wielkopolsce. Pierwszym z nich z nich był strajk dzieci wrzesińskich, drugim – protest wielkopolskiego chłopa Michała Drzymały, który nie otrzymawszy od władz pruskich zgody na budowę domu na własnej ziemi, zamieszkał w wozie cyrkowym.
(…)

Kopia z jednym dłuższym napisem międzyujęciowym w języku francuskim została odnaleziona w 2000 roku w archiwum w Bois d’Arcy pod Paryżem przez Małgorzatę i Marka Hendrykowskich.

— El Hotel Electrico — zabawa animacją poklatkową… w niemym filmie z 1905 r.

 

[Prasówka] Archiwa Radia Lwów dla Polskiego Radia

​http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1885425,Polskie-Radio-pozyska-niezwykle-lwowskie-archiwa  

Dyrektor Archiwum Polskiego Radia Katarzyna Francikowska wyjaśnia, że w zbiorach lwowskiego muzeum znajdują się 82 jednostki archiwalne, wśród nich nieznana do tej pory w Polsce dokumentacja programowa. Wśród dokumentów są też archiwalia z 1929 roku ukazujące przygotowania do rozpoczęcia emisji programów Polskiego Radia Lwów.

O Radiu Lwów wspomnieliśmy tutaj:

https://bestiariusz.wordpress.com/2015/12/29/polecam-film-szczepcio-i-toncio-oraz-wesola-lwowska-fala/

[Kącik kulinarny] Jedzenie do rozpędzania nielegalnych zgromadzeń.

Jako miłośnik pikantnych przypraw i przyprawionych potraw, chętnie wypróbowuję nowe smaki, nawet takie, które w różnych menu opisane są jako „bardzo ostre”. Czasem próbuję wymyślic coś nowego. Jednak w trakcie eksperymentu kulinarnego sporządziłem miksturę, którą moja żona określiła jako zabójczą i zaordynowała, by ten gaz bojowy trzymany był w szczelnym pojemniku. Co to było?

Składniki:

korzeń chrzanu pokrojony na małe kawałki

mała, pękata, ostra papryczka z lokalnego warzywniaka (nie pepperoni)

pół jabłka bez skórki

sól
Składniki wrzuciłem do malaksera rozdrobniłem i wymieszałem. Voila. Pierwotnie myślałem o dorzuceniu czosnku… ale po wymieszaniu składników zaniechałem tego. Słoiczek zużyłem w miesiąc.

[Muzyka] Jacka Kowalskiego ballada o tematyce kolejowej

Kącik amerykańskiej piosenki popularnonaukowej i zaangażowanej politycznie…

… czyli Tom Lehrer — naukowiec i artysta.

Układ okresowy pierwiastków:

Zanieczyszczenia środowiska

Niemcy od V-2 zatrudnieni po wojnie przez Amerykanów do programu kosmicznego:

Proliferacja broni atomowej, czyli „kto następny…”

Lobaczewski, czyli o plagiatach w matematyce

Radości wiosny i trucie tego co tę radość niszczy… czyli gołębi.

Oraz wstrząsająca ballada pseudoludowa i pseudoirlandzka.

[Warszawa] Zaproszenie na koncert „Zerwane biografie Bodo/Ordonówna/Wars”

https://obnt.pl/pl/aktualnosci/17-wrzesnia-zerwane-biografie-bodo-ordonowna-wars/

Data: 17 września.

Miejsce: Warszawa Skwer H.C. Hoovera.

Program wydarzenia:

16.00–18.00

– „Wagon” – historia w technologii Virtual Reality

– Ocaleni przez Armię Andersa – performatywne czytanie relacji żołnierzy i cywilów

– Śladem Stanisława Gliwy – warsztaty linorytu dla młodszych i starszych

18.00

Przedwojenne szlagiery wykona Warszawska Orkiestra Sentymentalna

19.30

Koncert Pink Freud

Informacja od organizatorów:

17 września w portalu ZapisyTerroru.pl opublikujemy 500 pierwszych relacji obywateli polskich – ofiar i świadków sowieckiego totalitaryzmu. Były one zbierane od 1943 roku na Bliskim Wschodzie wśród Polaków, którzy wydostali się ze Związku Sowieckiego wraz z Armią Andersa. Stanowią zapis poruszających przeżyć mieszkańców Kresów Wschodnich po agresji Armii Czerwonej i na zesłaniu. W 1942 roku gen. Władysław Anders wyprowadził ze Związku Sowieckiego 80 tys. żołnierzy i 40 tys. cywilów. Dzięki temu przejmujące relacje o doświadczeniach Polaków na „nieludzkiej ziemi” zostały zgromadzone i zachowane, a od 17 września będą dostępne ONLINE po polsku i po angielsku dla wszystkich zainteresowanych.

Armia Andersa walczyła, a zarazem od początku sprawowała opiekę nad ludnością cywilną – kobietami i dziećmi. Stała się enklawą wolności w totalitarnym państwie i ośrodkiem polskiej kultury – „małą Polską wędrowną”, jak mówił o niej sam dowódca. Do wojska trafiło wielu artystów i ludzi słowa, a podczas występów dla żołnierzy odżyła tradycja polskiego jazzu, królującego przed wojną w kawiarniach, salach koncertowych i filmie. To właśnie do tej tradycji nawiążemy 17 września na Skwerze Hoovera. Będą z nami warszawiacy, a także zespół Pink Freud, z przygotowanymi specjalnie na tę okazję aranżacjami klasycznych przebojów polskiego jazzu.
Eugeniusz Bodo – najjaśniejsza gwiazda show-biznesu II RP i ofiara sowieckiego terroru. Hanka Ordonówna – niezapomniana piosenkarka, która przy Armii Andersa opiekowała się osieroconymi dziećmi. Henryk Wars – autor największych przedwojennych szlagierów, organizator życia muzycznego w Armii Andersa i kompozytor muzyki filmowej w Hollywood. To oni będą naszymi przewodnikami po niezwykłej historii, która rozpoczęła się od napaści sowieckiej na Polskę, a zakończyła na froncie włoskim, w osiedlach dla polskich uchodźców i na emigracji.

PATRONI MEDIALNI:
TVP1 – oficjalna strona

Onet

TVP Kultura

Wyborcza.pl Warszawa

PARTNERZY:

Hoover Institution

[Prasówka. Już trochę stare, ale śmieszne] Kradzież znaczków sądowych.

http://www.legio24.pl/legionowo-na-kradzionych-znaczkach-sadowych-zarobil-15-tys-zl/

Co najmniej 15 tys. zł zarobił na kradzionych znaczkach sądowych były pracownik legionowskiego sądu – Artur S. Właśnie dobiegło końca śledztwo w sprawie afery znaczkowej w Sądzie Rejonowym w Legionowie. Śledczy potwierdzili, że Artur S. jako sekretarz sądowy sprzedawał petentom znaczki, które wcześniej odklejał ze starych akt, a pieniądze brał do własnej kieszeni.

Podczas trwającego prawie rok śledztwa funkcjonariusze sprawdzili całe archiwum legionowskiego sądu. Okazało się, że w starych aktach brakuje znaczków na kwotę, bagatela 440 tys. złotych.

Artur S. przyznał się już do zarzucanego mu czynu (…).

1939

Wieluń, 1 IX 1939

[Prasówka] Niemcy, państwo z misją?!

Z zeszłotygodniowego numeru Teologii Politycznej Co Tydzień [Nr 73] zatytułowanego „Niemcy – państwo bez formy?” http://www.teologiapolityczna.pl/teologia-polityczna-co-tydzien-nr-73-niemcy-panstwo-bez-formy

Michał Kuź:

… kultura anglosaska ma do idei politycznych stosunek zasadniczo inny niż kultura niemiecka. Nawet, jeśli Anglosasi sami nie zawsze zdają sobie z tego sprawę. Owszem, mogą z pozoru i dość powierzchownie wierzyć w to samo, w co na aktualnym etapie wierzą i Niemcy: w królestwo, republikę, naród, rasę czy wolnorynkową globalizację; wiara ta ma jednak zawsze u Anglosasów zasadniczo inne zabarwienie. Od wieków bowiem równoważą abstrakcję zmysłem praktycznym, który nakazuje, aby idee poddawać możliwie otwartej debacie w ogólnych ramach klasycznej logiki. Wynik tej debaty decyduje o praktycznym zastosowaniu ogólnych koncepcji i współcześnie zwie się, w największym skrócie, „common sense”. Niemcy tymczasem każdą ideę starają się zakotwiczyć w czystej metafizyce, w wierze. To dlatego nowe cesarstwo musi być święte, państwo musi być absolutem, rasa musi być pańska, a liberalizm musi być bezkompromisowy i multikulturalistyczny.

To właśnie w tym podejściu tkwić może praźródło rozmaitych rozdźwięków politycznych między Anglosasami a Niemcami. Niemiecka debata publiczna jest w gruncie rzeczy dość płytka, a społeczeństwo zawsze niezwykle ochoczo orientuje się na ustalany przez elity konsensus. Elitami od czasu do czasu wstrząsa zaś historyczna rewolucja, jest to jednak zwykle tylko krótki okres burzy i naporu. Po ugruntowaniu się przewagi jednej opcji elity niemieckie szybko zamieniają się zaś w monokulturę, w której nie ma miejsca na polityczność czy republikańskość w anglosaskim tego słowa znaczeniu. Ostatnia taka rewolucja miała miejsce w latach sześćdziesiątych i doprowadziła do powstania w zachodnich Niemczech zamkniętego, samoreprodukującego się systemu liberalno-lewicowych elit, które dominują w mediach, polityce, a nawet kościele. Po zjednoczeniu dokoptowano do nich część polityków wschodnich, jednak tylko na zasadzie pełnej akceptacji konsensusu, który nabrał już charakteru określanego często globalizmem (dziecko z mariażu obyczajowej lewicy i liberalizmu).

Hmmm. Czy scenarzyści nas zaskoczą?

Humor niezamierzony. Jedna z „zajawek” filmu. Zastanawiam się czy oglądać, może scenarzyści mnie zaskoczą! 😀

Bez tytułu.jpg

« Older entries