[Międzyepokowy slam poetycki] Dziady

W. Szekspir „H.”

Patrzcie! znów idzie. — Zastąpię mu drogę,
Choćbym miał zdrowiem przypłacić. — Stój, maro!
Możeszli wydać głos albo przynajmniej
Dźwięk jakikolwiek przystępny dla ucha:
To mów! Czytaj resztę wpisu »

[Polecam] Polityka niemiecka wobec Warszawy – Centrum Badań nad Totalitaryzmami

https://obnt.pl/pl/aktualnosci/polityka-niemiecka-wobec-warszawy/

Na dwa miesiące przed wojną, w lipcu 1939 r. na Międzynarodowym Kongresie Urbanistycznym w Sztokholmie polscy delegaci uzyskali poufne informacje o nominacji niejakiego Pabsta na naczelnego architekta Warszawy z dniem 1 października.

Faktem jest, że bombardowanie stolicy we wrześniu 1939 r. dokonywane było według przygotowanego zawczasu planu. Zostało to dowodnie wykazane w memoriale zredagowanym przez znakomitego historyka sztuki i znawcę Warszawy Alfreda Lauterbacha na krótko przed jego zamordowaniem 19 listopada 1943 r.

[Święci, o których nie słyszeliście] św. Ekspedyt (Wierzyn)

W jednym z bocznych ołtarzy w kościele pod wezwaniem Najświętszego Zbawiciela w Warszawie znajduje sie ciekawa rzeźba świętego, to święty Ekspedyt:

Czytaj resztę wpisu »

Artur Rubinstein w 2 odsłonach: Polonez Chopina oraz wspomnienie z konferencji Narodów Zjednoczonych w 1945

Polonez As-Dur op. 53

http://historia.org.pl/2015/05/17/manifestacja-rubinsteina-w-onz/

Artur Rubinstein (1887 – 1982)

Rubinstein mówił: „Była duża sala, pełna chorągwi. Ja przyszedłem na próbę i szukałem chorągwi polskich. Chorągwi polskich nie było. Jak to, powiedziałem, cała wojna szła o Polskę. Niby to Francja, Anglia, Ameryka walczyły za Polskę. Ja byłem absolutnie wściekły. Jak był koncert po południu, musiałem zawsze podczas wojny grać na początku hymn amerykański. I grałem tym razem też, jak zwykle, ale nagle coś we mnie wezbrało. Moja żona stała tam za kulisami, wiedziała, co ja robię”.

Czytaj resztę wpisu »

Kradzież państwa AD. 1066

Gdy w 1066 roku król Edward Wyznawca zmarł, możnowładca Harold za zgodą wiecu został królem Haroldem II.

H. musiał w jednym roku stawić czoła aż dwóm inwazjom pretendentów do korony angielskiej (norweskiej i normańskiej).

Co prawda 25 września 1066 roku pod Stamford Bridge skutecznie obronił koronę Anglii przed królem Norwegii Haraldem III Surowym, jednak 14 października 1066 roku musiał ulec na polach pod Hastings księciowi normańskiemu Wilhelmowi – ginąc od strzały (lub według innych źródeł: rozsiekany przez normańskich rycerzy).

Czytaj resztę wpisu »

Cenzura carska w powieści Gyorgy Spiro

Fragment powieśći Gyorgy Spiro, Iksowie, której akcja toczy się w Królestwie Polskim po roku 1815:

W tych uroczystych dniach i tygodniach Bogusławski nie przejmował się, że już nie on stoi na czele teatru, niech teraz Osińskiego boli o to głowa. Trzy dni trwały próby nad Jadwigą, do której Kurpiński napisał muzykę, a Niem­cewicz tekst, potem próby trzeba było zawiesić, gdyż ktoś wpadł na to, iż w sztuce jest mowa o unii polsko-litewskiej, a teraz nie był to temat zbytnio na czasie. Jednocześnie po kilku próbach zawieszono prace nad OtellemMak­betem: w jednej sztuce doszło do uduszenia, a w drugiej do królobójstwa.

Dlaczego cenzura carska tak stanowczo zareagowała? Otella i Makbeta odebrano bowiem jako aluzję do okoliczności śmierci Pawła I, ojca panującego wówczas Alekksandra I:

Czytaj resztę wpisu »

[Polecam] Najnowszy numer Teologii Politycznej Co Tydzień / Inteligenzaktion

Prapremiera„Strasznego dworu” i zegar na głównym skrzyżowaniu Warszawy

Przeglądając kolejne numery Kurjera Warszawskiego z września i października 1865 dowiedziałem sie także o pewnym udogodnieniu dla mieszkańców Warszawy.

(Kurjer Warszawski, nr 230 z 10 października) donosił:

Czytaj resztę wpisu »

Uczciwy znalazca – urok ogłoszeń w dawnych gazetach

Szukając materiałów do wpisu o prapremierze Strasznego dworu na łamach Kurjera Warszawskiego nr 231 z dnia 11 października 1865 r. znalazłem takie ogłoszenie:


Redakcja Kurjera Warszawskiego, otrzymała list następujący: „Za obowiązek poczytujemy sobie donieść Redakcji, że zegarek, o który zrobiliśmy podanie, znalazł się; odniósł go uczciwy mularz Florjan Schnejder, mieszkający przy ulicy Wilczej pod Nrem 1704, który sam wprawdzie czytać nie umie, ale prosił Majstra swego prenumerującego Kurjera Warszawskiego, ażeby jeżeli wyczyta ogłoszenie o zgubie zegarka, zawiadomił go o tem. Taka uczciwość, warta żeby o niej zrobić wzmiankę w Kurjerku”. Czyniąc zadosyć powyższemu życzeniu, chętnie zamieszczamy w naszem piśmie wiadomość o tym uczciwym postępku Florjana Schnejdera.