Cytat, bez okazji.

… westchnął tylko i rozłożył ręce. Nic tu nie mógł zrobić. Stosunki polityczne doznały takiego zajątrzenia, że nawet z krewnymi z tamtego obozu zerwał się wszelki kontakt.

– Nawet na gruncie towarzyskim!… Coś niesłychanego, a jednak to jest nasza rzeczywistość. Jesteśmy przedzieleni przepaścią pogłębiającą się z dnia na dzień. Naród w dwóch wrogich sobie obozach…

– A jakież wyjście z tej sytuacji? – zapytał Dowmunt.

Książę uśmiechnął się smutnie i rozłożył ręce. Wyszli przygnębieni.

– Tragedią naszego obozu – wycedził przez zęby Roman – jest to, że kierują nim ludzie starzy.

T. Dołęga-Mostowicz „Ostatnia brygada”

rok wyd. 1930

Reklamy

[Polecam] Teatr TV – „Marszałek” W. Tomczyka.

Świetna sztuka, ze świetnymi aktorami (Bonaszewski, Królikowski, Grabowski). Autor przedstawił naradę J. Piłsudskiego z byłymi premierami RP dotyczącej możliwej interwencji w hitlerowskich Niemczech (1934 r.), w trakcie której każe swoim bohaterom snuć rozważania o tym, że pokój i niepodległość nie są dane na zawsze, a położenie Polski nie pozwala jej być na obrzeżach europejskiej polityki, także czy łatwo wziąć odpowiedzialność za rozpętanie wojny. Nie jest to obecnie nic odkrywczego, ale „podane” w formie narady belwederskiej robi niesamowite wrażenie.

Dodatkowo realizatorzy w napisach końcowych zamieścili krótkie notki o wojennych lub powojennych losach postaci występujących w sztuce. Kto zna choć odrobinę historię, wie, że część z nich zginęła z rąk Niemców,Rosjan albo zmarła na emigracji.

https://vod.tvp.pl/website/marszalek,34990472

Cursing hedgehog

Finowie uchodzą za naród używający przekleństw ponad miarę. Ba, sami Finowie tak o sobie autokrytycznie twierdzą. Nic więc dziwnego, że fińska grafik, Milla Paloniemi postanowiła skomentować to zjawisko na swój sposób, czyli komiksem. Bohaterami historyjek uczyniła sympatyczne kolczaste stworzenia (Przesadziłem z tą sympatycznością, ponieważ z komiksów wynika, że to wredne małe dranie).

Dymki zazwyczaj opisane są po fińsku i oczywiście ich nie rozumiem, choć śmieszą mnie rysunki. Na szczęście część rysunków została przetłumaczona przez autorkę na angielski.

http://www.thecursinghedgehog.com/sarjikset?page=8

Muzyka dla duszy (i to polskiej).

Nie ma chyba bardziej polskiej formy muzycznej niż polonez. Dlatego z wielką radością znalazłem informację o ogłoszonym (a nawet już rozstrzygniętym) konkursie na skomponowanie nowego poloneza z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę po latach zaborów.

Więcej informacji: http://sinfoniavarsovia.org/pl/-warszawski-polonez-dla-niepodleglej-ogloszenie-wynikow.html?t=1533815790

Kompozycje ocenione zostały przez komisję pod przewodnictwem prof. Krzysztofa Pendereckiego, w składzie: Grażyna Pstrokońska-Nawratil, Agata Zubel, Paweł Mykietyn, Tadeusz Strugała, Paweł Szymański oraz Janusz Marynowski, dyrektor Orkiestry Sinfonia Varsovia, instytucji kultury m.st. Warszawy.

Dla czytelników będzie z pewnością ciekawe, że cztery nagrodzone kompozycje są dostępne na portalu Youtube, na profilu Okriestry Sinfonia Varsovia. [LINK]

Poniżej wklejam jednak bezpośrednie odnośniki do utworów, ponieważ obok starałem się umieścić jakiś przeintelektualizowany komentarz sugerujący wyższy poziom „melomaństwa”. Dla kontrastu podaję jaka była, niewątpliwie bardziej profesjonalna, ocena jury. Kolejność jest nieprzypadkowa, ale jako niewykształcony muzycznie, oceny dokonałem na podstawie „podobania się” 😀 Zdziwiłem się jednak, że moja ocena, była zbieżna z oceną szacownego Jury.

1.

Adam Józef Falenta:

Niewątpliwie inspiracją był Ogiński i „Pożegnanie ojczyzny”. Zaletą tej kompozycji jest przydatność do tańczenia, np. na studniówce. Jury przyznało mu specjalne wyróżnienie dla najmłodszego uczestnika (ważne: kompozytor urodził się w 2005 roku). Chyba najbardziej wpadająca w ucho kompozycja nagrodzona w konkursie.

2.

Emil Wojtacki

Oryginalna kompozycja kojarząca mi się ze Stefanem Kisielewskim lub Andrzejem Panufnikiem.

Kompozytor wyszedł niewątpliwie z zaklętego kręgu, który uformowały: „Pożegnanie ojczyzny” Michała Kleofasa Ogińskiego, „Polonez a-dur Op. 40” Fryderyka Chopina czy Polonez „z-Pana-Tadeusza” skomponowany przez Wojciecha Kilara. Nic dziwnego, że przyznano mu I nagrodę.

3.

Paweł Siek

Zza oryginalnej melodii przebija się nieśmiertelny Ogiński i jego „Pożegnanie ojczyzny” – może przebija nawet za bardzo, utwór raczej przypomina improwizację na temat tego poloneza. Jury przyznało miejsce II.

4.

Ireneusz Boczek

Hmmm… Kompozytor napisał całkiem ładnego poloneza, ale zawierał on zbyt dużo zapożyczeń. Na moje ucho były to liczne (zbyt liczne) zapożyczenia z Chopina (jako laik myślę, że chodzi mi o Poloneza a-dur Op. 40). Być może z tych samych powodów jury przyznało kompozytorowi III miejsce

Bonus.

Jako bonus, chciałbym wkleić poloneza ze ścieżki dzwiękowej filmu… nie zgadliście, nie chodzi o Pana Tadeusza,

Zapraszam do wysłuchania kompozycji Bartosza Chajdeckiego z serialu „Czas honoru”:

[Kącik muzyczny] Syn trzech narodów, czyli białoruski punk… o Tadeuszu Kościuszce.

Za rodzinę swą uważał poleski nasz kraj.
A sławę bojownika zyskał pośród wrażych zgraj.
I psy-Moskale i angielskie psy
Wyły, gdy powstańców wojska na nich szły!
W pyle Racławic i ogniu Saratogi,
Trzymał się dzielnie nasz brzeski szlachcic!
A order Cyncynata i Virtuti Militari
Nie wszystkim generałom przecież dawali!
Za wolność naszą i waszą!

I czarnoskórym sługom, i chłopom prosto z roli
Dał prawo do wolności, dał prawo do woli!
Bo całe życie twierdził, że równe prawa
Dla wielkiego i małego to najważniejsza sprawa.
Nieważne czy to ludzie, nieważne czy narody,
Trzeba tylko być mężnym i być honorowym!
I każdy naród ma prawo do swobody,
Tak wzywał Kościuszko, syn trzech narodów:
Za wolność naszą i waszą!

 

Bonu, czyli polsko-białoruski kolektyw „Dzieciuki + Hańba”

[Historia] Oryginalny film instruktażowy dla żołnierzy USA w okupowanych Niemczech

Dies irae, dies illa… Trąba dźwięku przedziwnego , Po grobach świata wszytkiego

Antoni Kamiński

Karajan feat. Verdi

tekst łaciński

tłumaczenie Jana Białobockiego,

z roku 1648;

Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa

Dies irae dies illa,

Solvet saeclum in favilla:

Teste David cum Sibylla.

Quantus tremor est futurus,

Quando iudex est venturus,

Cuncta stricte discussurus!

Tuba mirum spargens sonum

Per sepulcra regionum

Coget omnes ante thronum.

Mors stupebit et natura,

Cum resurget creatura,

Iudicanti responsura.

Liber scriptus proferetur,

In quo totum continetur,

Unde mundus iudicetur.

Iudex ergo cum sedebit,

Quidquid latet apparebit:

Nil inultum remanebit.

Quid sum miser tunc dicturus?

Quem patronum rogaturus,

Cum vix iustus sit securus?

Rex tremendae maiestatis,

Qui salvandos salvas gratis:

Salva me, fons pietatis.

Recordare Iesu pie,

Quod sum causa tuae viae:

Ne me perdas illa die.

Quaerens me, sedisti lassus:

Redemisti crucem passus:

Tantus labor non sit cassus.

Iuste iudex ultionis,

Donum fac remissionis,

Ante diem rationis.

Ingemisco, tamquam reus:

Culpa rubet vultus meus:

Supplicanti parce Deus.

Qui Mariam absolvisti,

Et latronem exaudisti,

Mihi quoque spem dedisti.

Preces meae non sunt dignae:

Sed tu bonus fac benigne,

Ne perenni cremer igne.

Inter oves locum praesta,

Et ab haedis me sequestra,

Statuens in parte dextra.

Confutatis maledictis,

Flammis acribus addictis,

Voca me cum benedictis.

Oro supplex et acclinis,

Cor contritum quasi cinis:

Gere curam mei finis.

Lacrimosa dies illa,

Qua resurget ex favilla

Iudicandus homo reus:

Huic ergo parce Deus.

Pie Iesu Domine,

dona eis requiem. Amen.

Dzień on boży, dzień on grozy

W popiół świat ogniem położy

Tak Dawid z Sybillą wroży.

Jakiej tam dzień będzie trwogi,

Kiedy przyjdzie Sędzia srogi,

Wybada wszytko bez folgi.

Trąba dźwięku przedziwnego

Po grobach świata wszytkiego

Zbierze wszytkich przed tron jego.

Śmierć się z przyrodzeniem zdziwi,

Gdy umarli wstaną żywi,

Przed sąd na sprawę lękliwi.

Z księgą wniosą pismo ono,

W którym wszytko jest zamkniono,

Z czego by świat osądzono.

Sędzia tedy gdy zasiędzie,

Skryte rzeczy zjawi wszędzie,

Nic bez karania nie będzie.

Cóż tam pocznę, człek strapiony,

Kogo sproszę do obrony,

Gdzie ledwie święty zbawiony?

Królu strasznej wielmożności,

Ty ludzi zbawiasz z litości,

Zbaw mię, źrzódło łaskawości!

Racz pomnieć, mój Jezu drogi,

Żem przyczyną twojej drogi,

Nie stracaj mię w on dzień srogi.

Szukałeś mię aż do mdlenia,

Umarłeś dla odkupienia,

Nie chciej takich prac zniszczenia.

Sędzio w zemście sprawiedliwy,

Odpuść mój grzech nieszczęśliwy,

Nim przyjdzie liczby dzień ckliwy.

Wzdycham jako obwiniony,

Wzrok mój wstydem zapłoniony,

Patrz, Boże, na głos zniżony!

Ty Maryję rozgrzeszyłeś

I łotrowi odpuściłeś;

I mnie duszność zostawiłeś.

Niegodneć są prośby moje,

Lecz ty spraw przez dobroć twoję,

Żebym nie wszedł w wieczne znoje.

Daj miejsce między owcami,

Nie racz mię łączyć z kozłami,

Staw w prawej stronie z sługami.

Zhańbiwszy gromem przeklętych,

Na pożar ognistych wziętych,

Racz mię przywołać do świętych.

Proszę w pokornym zniżeniu,

Serce na popiół w strudzeniu,

Miej pieczę o mym skończeniu.

Dzień on szczere opłakanie,

Ktorego z prochu powstanie

Przed sąd straszny człowiek winny.

Zbawże go, Boże jedyny,

Panie Jezusie wdzięczny,

Racz im daj pokój wieczny. Amen.