Stanisław Staszic informuje wdowę, że pensyi emerytalnej nie będzie!

Kommisya
Ustanowiona do rozpoznania prośb o pensye emerytalne.

Na proźbę Pani Anny Trzcińskiey Wdowy po pułkowniku dawnych Woysk polskich do Zięcia Namiestnika Królewskiego w d. 18 Lipca r.b. podaną, a Sobie do załatwienia nadesłanej; oświadcza podaiącej iż gdy według własnego Jey zeznania od lat 14. męża postradała, przeto stosownie do przepisów Dekretu Nayiaśnieyszego Pana o pensyach emerytalnych w d. 4/16 Lipca 1817 zapadłego, niekwalifikuie się do pensyi emerytalney.

w Warszawie na posiedzeniu dnia 9. Października 1819.
w zastępstwie Ministra Prezydiuącego
Radca Stanu

03_0001

Źródło: Zielonogórska Biblioteka Cyfrowa – link

Takiej treści decyzję, podpisaną przez znanego nam z zupełnie innej działalności Stanisława Staszica, otrzymała Anna Trzcińska, wówczas wdowa po jakimś pułkowniku Trzcińskim.

Z treści wynika, że kluczowe było (co sama wdowa przyznała), że w momencie wystąpienia o świadczenie upłynęło 14 lat od śmierci jej małżonka. Zaciekawiło mnie wobec tego jakie warunki trzeba było spełnić, aby można było się ubiegać o pensye emerytalną. Pismo jest lakoniczne, więc postanowiłem dotrzeć do przepisów, które urzędnik powołał w tym piśmie, czyli dekretu o pensyach emerytalnych.

Nie będę udawał, że wymagało to wielkiego wysiłku, ponieważ po pobieżnym przejrzeniu kolejnych tomów Dziennika Praw Królestwa Polskiego, w Dz. Urz. K. P. t. 3 na stronie 389 znalazłem dekret opisany w spisie treści jako Temczasowe postanowienie względem pensyi emerytalnych i szczególnych nagród. w Petersburgu dnia 4/16 lipca 1817 r. Jest to prawdopodobnie jedyny akt prawny o takiej tematyce, który opublikowano w tym okresie.

Dekret ten ustala jak ma być organizowany fundusz wypłat rent, jakie środki budżetowe są na niego przeznaczone oraz jak ma przebiegać badanie wniosków o pensye. Z aktu tego wynika, że pensye emerytalne mogły być przyznane za co najmniej dwudziestoletnią służbę publiczną (i wojskową):

Dwadzieścia lat nieprzerwaney słuyżby publiczney nadaje Urzędnikowi lub Officyaliście prawo do uzyskania pensyi emerytalnej (art. 11).

W kolejnych artykułach zawarto wyjątki, które stosowały się do sytuacji, gdy przerwa w służbie nastąpiła bez żadney własney winy (art. 12) lub gdy urzędnik stracił zdrowie czy podpadł prawdziwemu kalectwu przed upływem 20 lat (art. 17).

Przepis wskazywał, że służba:

w iakieykolwiek bądź epoce pełniona, ma bydź uważana iako daiąca prawo do zasłużenia na emeryturę, skoro Urzędnik lub Officyalista sprawował obowiązki swoie w obrębie kraiów dzisieysze Królestwo Polskie składaiących, i dotąd one sprawuje. (art. 13)

W przypadku naszej wdowy powyższe przepisy należy odczytywać w zwiażku z artykułem 18, który stanowił, że:

Jeżeli pobieraiący emerytalną pensyą, albo maiący do niey prawo Urzędnik lub Officyalista, zostawi po zgonie swoim wdowę (…) naonczas wdowa brać będzie połowę tey emerytalney pensyi iaka iemu udzielona została.

Ponadto art. 19 wskazuje kiedy ta połowa ma być dzielona między wdowę, i małoletnie dzieci.

Dekret wskazywał także w jakich okolicznościach nie można było takiej emerytury przyznać:

Nie maią żądnego do udziału pensyi emerytalney prawa, wdowy pozostaiące po emerytach, którzy ożenili się w roku 60. weku swego. Niemaią go również i te które weszły w związki małżeńskie z emerytami wtedy kiedy ci już uzyskali pensyą emerytalną. Traci zaś rzeczone prawa każda wdowa, skoro w nowe śluby małżeńskie weydzie. (art. 22)

Konkluzje:

1.

Dekret wszedł w życie w 1817 r. i oczywistym jest, że zmarły nie mógł w momencie śmierci pobierać nieustanowionej jeszcze emerytury, ani nie posiadał uprawnień do wystąpienia o nią. W momencie wejścia w życie prawa nie sprawował funkcji, która uprawniała do emerytury. Umarł 14 lat wcześniej i Pani Trzcińska owdowiawszy nie mogła nabyć takiego prawa.

2.

Każdy zauważy, że wymogi które należało spełnić by uzyskać pensyą emerytalną były bardzo rygorystyczne. Nawet gdyby pułkownik Trzciński umarł już po wejściu w życie dekretu należałoby zbadać, czy przepracował on bez żadnych przerw dwadzieścia lat w służbie publicznej lub czy w trakcie tej służby – a przed upływem dwudziestu lat – nie zachorował. Zauważmy, że na pewno nie przyznano by emerytury, gdyby część/całość dwudziestu lat służby miała miejsce poza granicami Królestwa Polskiego w jego granicach obowiązujących po 1815 r. (na przykład na innych obszarach I Rzeczypospolitej, czy gdyby nasz Trzciński służył jako żołnierz w okresie wojen napoleońskich gdzieś na obszarze Europy lub poza nią: np. na Santo Domingo). Natomiast nie była przeszkodą służba w iakieykolwiek bądź epoce pełniona, o ile oczywiście miała miejsce na obszarze Królestwa kongresowego. Jak widać nie stawiało to w gorszej sytuacji tych, którzy zdążyli się „załapać” na służbę np. urzędach Księstwa Warszawskiego.

3.

Trzcińscy bardzo mnie zaciekawili, ale niestety nie wiemy ani skąd wdowa pochodziła oraz gdzie zmarł jej małżonek. Fizycznie niemożliwe było odnalezienie tych osób, a spisy szlachty zawierały wielu Trzcińskich pieczętujących się różnymi herbami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: