Vera Lynn (1917-2020)

Czasami gdy w mediach pojawia się informacja, że umarł ktoś znany (artysta, aktor, były polityk) pierwsza moja myśl to: „nie wiedziałem, że on/a jeszcze żył/a”. Tak stało się i tym razem. Dzisiaj zaskoczyła mnie w internecie informacja o śmierci 103-letniej Very Lynn.

W latach 90-tych i na początku XXI wieku, gdy namiętnie słuchałem albumów zespołu Pink Floyd. Dość długo zatrzymałem się przy kultowej płycie „The Wall”. Tam znalazłem piosenkę, w której Roger Waters pytał dramatycznie, odwołując się do czasów II wojny światowej: „Czy ktoś jeszcze pamięta Verę Lynn”? Wtedy wydawała mi się artystką sprzed 100 lat, mimo, że od wojny minęło ich tak naprawdę dopiero pięćdziesiąt. Był to utwór „Vera/Bring the Boys Back Home”

(Does anybody here remember Vera Lynn?
Remember how she said that
We would meet again
Some sunny day?
Vera! Vera!)

Krótka kwerenda na znanym portalu pozwoliła mi znaleźć utwór do którego Waters (i Floydzi) się odwoływali:

Muzeum Palmiry – maj 2020

Zdjęcia: Bestiariusz kulturalny

 

Przy okazji chciałem zamieścić tutaj załączniki do dokumentów powiązanych z tematem zdjęć:

W nocy 23 kwietnia 1941 roku do mieszkania naszego przybyli gestapowcy: oficer, dwu gestapowców z karabinami ręcznymi, czterech żołnierzy, tłumacz i dozorca. Pytali się, kto tu mieszka, po czym pytali o syna, którego w tej chwili nie było w mieszkaniu, ponieważ po aresztowaniu osiemnastu kolegów ukrywał się. W mieszkaniu naszym „kompromitujących” dowodów nie było, a nawet na biurku leżały pisma niemieckie i portret Hitlera. W czasie przeprowadzonej rewizji gestapowcy więc niczego, co by ich interesowało, nie znaleźli, zabrali natomiast wszystkie wartościowe przedmioty: aparat fotograficzny Leica, Retina, aparat do powiększeń, dwa złote zegarki męskie, obrączki, pierścionki, srebrną cukiernicę, trzy kilogramy skóry, około 3 tys. zł gotówką. Po rewizji gestapowcy zabrali męża, mówiąc, że mąż już nie wróci. Mąż został przewieziony do gestapo przy al. Szucha 25, gdzie spisano jego personalia i nastąpiło pierwsze badanie, w czasie którego nie bito go, lecz pytano o syna. Po badaniu przewieziono męża do więzienia na Pawiaku, skąd dwa razy jeszcze zabierano go na badanie do gestapo, w czasie którego był bardzo bity. Po drugim badaniu mąż miał odbite prawe płuco. Był przewieziony do szpitala więziennego, gdzie leżał na łóżku z pasów z płótna. Miałam kontakt z Pawiakiem przez opłaconych strażników. Za pomocą volksdeutscha Sabkowskiego za sumę 50 tys. zł. uzyskałam zwolnienie męża z Pawiaka. Jednakże po ośmiu miesiącach, w dniu 7 lutego 1942 roku umarł w domu.

Dodaję, iż gdy zabierałam męża, tłumacz mi powiedział, iż o ile syn mój stawi się w gestapo w pokoju 118, mąż zostanie zwolniony. Zaznaczam, iż w toku badań nie wyszło na jaw, iż mąż pracował konspiracyjnie, męczony był tylko za syna. Opowiadał mi mąż, iż w czasie jego badań w gestapo słuchał jęków bitych badanych w sąsiednich pokojach. O swoim pobycie na Pawiaku opowiadał, iż był tam męczony ksiądz 72-letni ze Szpitala Dzieciątka Jezus, któremu polscy strażnicy na rozkaz Niemców kazali skakać do wysokości jednego metra. Ksiądz nie mógł skakać, był więc bity po nogach gumą, padał, po czym znów kazano mu skakać, znów nie mógł skoczyć tak wysoko, znów był bity. Taka gimnastyka trwała co najmniej godzinę. Ksiądz ten został w dniu 29 maja 1941 roku razem z transportem odesłany do Oświęcimia.

https://zapisyterroru.pl/dlibra/show-content?id=1287

 

Polecam również inne świadectwa umieszczone na stronie: https://zapisyterroru.pl/dlibra/text?id=records-of-the-terror

Twórcy tego repozytorium piszą o sobie:

„Zapisy Terroru” to nowoczesne przedsięwzięcie z pogranicza badań naukowych, popularyzacji historii i szeroko rozumianej kultury pamięci, realizowane przez Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego. Budujemy największy zbiór świadectw ludności cywilnej okupowanej Europy, dostępny ONLINE.

W stworzonej na potrzeby projektu internetowej bazie świadectw publikujemy relacje obywateli polskich, którzy podczas II wojny światowej doświadczyli cierpienia ze strony dwóch totalitaryzmów: niemieckiego i sowieckiego. W tych świadectwach kryją się osobiste doświadczenia tysięcy Polaków – ofiar zbrodni totalitarnych, ich rodzin i bliskich.

Najobszerniejszy zbiór relacji w naszym portalu stanowią protokoły przesłuchań świadków – obywateli polskich, którzy po II wojnie światowej składali zeznania przed Główną Komisją Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce. Od 17 września 2017 roku udostępniamy relacje o zbrodniach sowieckich, złożone przez żołnierzy Armii Andersa i ludność cywilną po wydostaniu się ze Związku Sowieckiego. 27 września 2018 roku opublikowaliśmy relacje obywateli polskich, którzy pomagali Żydom podczas II wojny światowej. 12 kwietnia 2019 roku udostępniliśmy świadectwa dotyczące ofiar zbrodni katyńskiej. „Zapisy Terroru” promują wiedzę o podwójnej okupacji w Polsce i utrwalają pamięć o ofiarach totalitaryzmów.

[Konfrontacje muzyczne] O wojnie gada ten, co nie wie o niej nic

Wersja w jezyku oryginalnym:

Tłumaczenie/parafraza Jacka Kowalskiego

Powstańcie Pikardczycy i Burgundczycy też
Kto możesz tęgą lagę do garści zaraz bierz
Bo już wiosenny nów o sobie daje znać
Będziemy mogli znów na wojnie bić i prać

O wojnie gada ten co nie wie o niej nic
Przysięgam wam że wojna to niezbyt śmieszny wic
Niejeden mężny chwat niejeden zacny druh
Na wojnie stracił życie kapelusz albo but

Gdzie książę austriackie? śród niderlandzkich gmin
Pośrodku równin Flandrii a Pikardczycy z nim
Niezmiennie dzień i noc wciąż nalegają nań
By wiódł ich do Burgundii by ją zdobyli dlań

Żegnajcie nam Salę Salę i Bezansą
I piękne miasto Bone gdzie zacne wina są
Wypili Pikardczycy po cztery grosze litr
Zapłacą Flamandowie a nie to wezmą w pysk

 

Czytaj resztę wpisu »

Witaj Nowy Roku…

Zbliża się ku końcowi dopiero trzeci dzień nowego, 2020 roku, a historia sobie przyspieszyła:

wspierane przez Iran bojówki oblegają amerykańską placówkę dyplomatyczną, a w odpowiedzi Stany Zjednoczone zabijają jednego z ważniejszych ludzi w Iranie, Suleimaniego. W USA wybory, więc można się obawiać że sytuacja zmierza ku wojnie, prawdopodobnie toczonej przez „zastępców” wspieranych przez Iran lub USA (proxy war).

Jakby tego było mało Rosja zakręca Białorusi gaz, a szef sztabu armii tajwańskiej ginie w katastrofie lotniczej. Dodajmy że pod koniec zeszłego roku Turcja postanowiła wysłać swoje wojska do Libii.

Jak to szło w tym chińskim przekleństwie?

„Obyś żył w ciekawych czasach.

Kompleksy i pycha. Refleksja historyczno-komputerowa..

Mamy teraz wysyp „ekspertów” z pokolenia graczy w „Europę Universalis”. Oni po prostu wiedzą (sic!), że poprowadziliby Polskę przez wieki dużo lepiej niż ówcześni władcy/urzędnicy/politycy. Zapominają, że decyzje podejmuje się dużo trudniej, gdy nie można wrócić do „save’a” sprzed katastrofy…

źródło ilustracji: https://media.moddb.com/images/mods/1/29/28470/dc3.png

Oto dlaczego jestem za odszkodowaniami i reparacjami od Niemiec.

[Polecam] Teatr TV – „Marszałek” W. Tomczyka.

Świetna sztuka, ze świetnymi aktorami (Bonaszewski, Królikowski, Grabowski). Autor przedstawił naradę J. Piłsudskiego z byłymi premierami RP dotyczącej możliwej interwencji w hitlerowskich Niemczech (1934 r.), w trakcie której każe swoim bohaterom snuć rozważania o tym, że pokój i niepodległość nie są dane na zawsze, a położenie Polski nie pozwala jej być na obrzeżach europejskiej polityki, także czy łatwo wziąć odpowiedzialność za rozpętanie wojny. Nie jest to obecnie nic odkrywczego, ale „podane” w formie narady belwederskiej robi niesamowite wrażenie.

Dodatkowo realizatorzy w napisach końcowych zamieścili krótkie notki o wojennych lub powojennych losach postaci występujących w sztuce. Kto zna choć odrobinę historię, wie, że część z nich zginęła z rąk Niemców,Rosjan albo zmarła na emigracji.

https://vod.tvp.pl/website/marszalek,34990472

[Historia] Oryginalny film instruktażowy dla żołnierzy USA w okupowanych Niemczech

1939 r. Ostatni komunikat Polskiego Radia.

Józef Szczepański „Ziutek”

Sanitariacie, ten tylko cię poznał…

Sanitariacie, ten tylko cię poznał
Kto w akcji ranny – twej opieki doznał,
Kto z dziurą w głowie, nodze czy ręce
Pod twemi skrzydły krwawił się w męce.
Dzięki wspaniałej organizacji
Łapie się kontakt w trzy dni po akcji.
W jakiejś melinie – u twego łóżka
Zjawia się nagle sanitariuszka,
Zna się na wszystkim – dzielna dziewczyna
Obca jej tylko jest medycyna.
Miła, rozmowna – szczebiocze o tym
Co było przedtem, co było potem
Komu się gani, komu się chwali
Który był dzielny – który nawalił.
Potem najświeższe plotki z Warszawy
Jak stoją nasze i akcji sprawy
Stale szczebiocze – że ty nieboże
Marnego słowa wyrzec nie możesz
Wściekły więc wreszcie – do pięknej panny
Mówisz – Przepraszam – ja jestem ranny
A ona na to – Ach zapomniałam
Jaka jest rana duża, czy mała
Czy bardzo boli przy każdym ruchu
I czy jest w głowie – czy może w brzuchu
Bo właśnie wczoraj to jeden taki
Co mu się kula przeszła przez flaki
Umarł nieborak, dwa dni temu
Temu co dostał w nogę z peemu
Nogę ucięli – szkoda chłopczyny
I znowu słuchasz przez pół godziny,
Wreszcie ci w oczach robi się ciemno
I pytasz grzecznie – co będzie ze mną?
Co będzie z panem – zaraz pomyślę,
Wie pan co – ja tu doktora przyślę
Na drugi dzionek – gdzieś o wieczorze
Zjawia się doktór w świetnym humorze
A jak się macie – co wam nawala
Chcecie być w domu, czy do szpitala
A może wyjazd gdzieś pod Warszawę
Zaraz załatwię dla was tę sprawę.
No a poza tem mówcie kolego
Jak się czujecie – co wam dolega
Może trza będzie uciąć wam nogę
Jest świetny chirurg – ja także mogę
U nas jest pomoc – natychmiastowa,
Ręka – to ręka – głowa – to głowa.
Na takie szczere – miłe projekty
Chowasz pod kołdrę ranne obiekty.
I z miną raźną – klnąc w duszy szpetnie,
Krzyczysz doktorze – czuję się świetnie
Nie zawracajcie sobie mną głowy
Ja jutro będę na pewno zdrowy
Więc doktór zbywszy cały frasunek
Do pana Pala[1] pisze meldunek:
Że taki, a taki tam w akcji raniony
Przez sanitariat jest wyleczony.

Przypis

↑ Adam Borys, ps. Pal – podpułkownik, organizator i pierwszy dowódca batalionu Parasol, cichociemny, inżynier rolnik.

http://wiersze.wikia.com/wiki/Sanitariacie,_ten_tylko_ci%C4%99_pozna%C5%82…

Czy to była kula, synku, czy to serce pekło?

Grunwaldzka rocznica na muzycznie.

Przepiękne wykonanie staropolskiej pieśni żołnierskiej „Idzie żołnierz” – zespół Łysa góra

Jacek Kowalski i „Duma człowieka rycerskiego”

Na grunwaldzkim polu, pieśń z pocz. XVI wieku.

w wykonaniu Chóru Prawosławnego Ordynariatu Polowego

[Polecam] Interaktywna mapa historyczna – Martyrologia wsi polskich.

[Z brytyjskich kronik filmowych] Wojsko Polskie 1939 i 1943

Władysław Sebyła – Sztab

SAMSUNG CAMERA PICTURES

[Zdjęcie własne]

Władysław Sebyła – utwór z tomu „Pieśń szczurołapa”

Na wielkiej mapie leżysz, na dokładnym planie.
I rzucasz w ogień swoje żelazne kompanje.

Tu są świecące szyny, a tu — bita szosa.
Tam ciurkiem ciekną ścieżki, tam są pola w kłosach.
Tu szumi las zielenią, a rzeka błękitem.
Tam są łąki, mokradła, błota nieprzebyte.
Tu grunt spękał w wąwozy, rowy i kanały,
A nad tobą jest niebo, chmurami podarte w kawały:
W mroźne, zimowe noce i letnie południa
Dysząca gwiazd oddechem, niezgłębiona studnia.

Już ci ożyła mapa. Jest jak kawał ziemi,
Wyrwany z globu groźnem kopnięciem trzęsienia.
Jak bóg, z niezmierzonego patrzysz na nią oddalenia.
I grzmotem ją tratujesz — i burzą płomieni.

Już się gotuje ziemia, już się ziemia pali.
Płyną zatrute chmury, siecze deszcz ze stali.
Za tym wzgórkiem pochyłym, za lasem wesołym
Haubice zaryją się w rolę jak woły.
I zaczną stękać ciężko, aż ziemia zadudni.
Żelazo rzygnie w niebo ze stalowych studni.

Na tych łąkach kwiecistych, po pas w lepkiem błocie,
Wypadnie beznadziejnie trwać szarej piechocie,
Wypadnie szarym ludziom łazić, gwarzyć, kurzyć,
Strzelać i konać w szumie oszalałej burzy.

W tym zagajniku młodym, w metalowym świście,
Jak kurz z drzew sypną batem kul zsieczone liście:
Tam się trawę zapali, ziemię się zapali,
Żywa dusza nie przejdzie. Kret się nie ocali.

A w te na ornem polu zasieki i druty
Rzuci się grad granatów zwykłych i zatrutych,
Aż czarnoziem czarnemi fontannami buchnie,
Żołnierz skołowacieje, oślepnie, ogłuchnie …
I przejdą po nim dymy, napojone gazem,
Zmiażdżą go gąsienice czołgów tonnami żelaza,
Skłują wściekłe kompanje nożem i bagnetem…
A potem doktór przyjdzie z płótnem i lancetem
Zszywać poprute ścięgna, pchać kiszki do brzucha,
I chwytać śmierć za włosy, czy życie tli, słuchać.

Nad zieloną równiną, w złotej mgle wieczoru,
Popłyną zgniłe chmury zielonego chloru.
Będą leżeć bez ruchu, umazani w glinie,
Ludzie o grubych ryjach, jak niewinne świnie.

Nad ogródki i kwiaty pocisk wyfrunie skrzydlaty
I głucho pękną w grządkach gazowe granaty.
A ponad miastem, w ciszy niedzielnej ukrytem,
Zaświszczą ciężkie bomby złowrogim skowytem,
Zatrzaskają motory w nieba oddaleniu…
…I nie zostanie z miasta kamień na kamieniu…

Po tych błyszczących szynach i po szos granicie,
Ukryte w gęstej nocy rozgwieżdżonem sicie,
Będą ciągnąć pośpiesznie w eszelonach długich
Pociągi pełne jadła — i ludzi na ubój.

Tylko tego nie widać, nie widać na planie,
Że we krwi, we krwi czerwonej brną kompanje!

Że gdzieś na mokrem polu, na trawiastej łące,
Telefonista wbity w sieci drutów, dzwonków,
Zasłucha się w źródlany śpiew szarych skowronków…
…I bluźnie, jak bluźnierstwem — krwią w niebo gorące!…Że młode, zdrowe chłopy, jak najgrubsze ziarno,
Będą sypać się w brózdy piaszczyste na marne,
Sypać się piachem, prochem… Nic z nich nie wyrośnie
…Tylko nikła trawka o wiośnie.

Tylko tego nie widać, nie widać na planie,
że tam są ludzie, ludzie — nie tylko kompanje,
I że krew jest czerwona, czerwona i dymi,
I że zalewa mapę jeziorem olbrzymiem.

Sąd nad Goyą!

OBRAZ Francisco Goi Rozstrzelanie powstańców madryckich zna chyba prawie każdy, niewielu wie, że właśnie minęło 210 lat od wydarzenia, które zainspirowało artyystę, czyli powstania madryckiego 1808 r. (w Hiszpanii znane jest pod nazwą Dos de Mayo – czyli „2 maja”).

Ten obraz oraz seria grafik „Okrucieństwa wojny” zainspirowały Jacka Kaczmarskiego do napisania tego utworu:

Korsykanin zmywa z tronów. Zabobonów ciemną ciecz – Grzebie w trzewiach wyzwolonych. Lepki od wolności miecz. Słońce się nad sierrą toczy. I osusza czaszki z łez, W nieme niebo wznosi oczy. Zakopany w piachu pies. Głuchy zdechł i balwierz poszedł. Duchy trupa wezmą stąd. I na sabat go poniosą,

Apel z 1942 r.

[Polecam artykuł] „Hańba Stauffenberga”

Historia puczu z 20 lipca 1944 r. ewidentnie wymaga nowego podejścia. Chodzi o uczciwy opis zbrodni popełnionych przez kluczowych graczy, ale również o trzeźwą rozprawę z mentalnością, zachowaniem i planami niemieckiej opozycji. Sprawca zamachu na Hitlera i jego bliscy współpracownicy mieli wcześniej na sumieniu tak odrażające czyny, że z pewnością zaprowadziłyby ich one przed trybunał norymberski.

http://www.teologiapolityczna.pl/maciej-olex-szczytowski-hanba-stauffenberga

[Polecam] Artykuł o religijnym wymiarze pamięci o Shoah.

https://wszystkoconajwazniejsze.pl/ks-henryk-zielinski-izrael-i-czerwona-jalowka-szoah-dotyczyl-wylacznie-zydow-to-fundament-ich-tozsamosci/

fragment:

Idąc tym tropem, jeśli Izrael jest owym mesjaszem i „Sługą Pana”, to nie krew Jezusa, ale ofiara milionów Żydów pomordowanych podczas Szoah i ich popioły z niemieckich krematoriów miałyby być tym, co oczyszcza naród Izraela i czyni go nieskalanym przed Bogiem. Każdego, kto operuje żydowskim kodem kulturowym, pomnik czerwonej jałówki wprowadza w takie właśnie spojrzenie na bohaterów i ofiary Szoah. Ofiara ta, choć bolesna, jawi się w tej optyce nie tylko jedyna i w jakiś sposób konieczna – podobnie jak dla nas jedyna i konieczna do zbawienia była ofiara Chrystusa – przez nią bowiem Bóg cofnął swoje zagniewanie na Izraela.

Pomnik czerwonej jałowicy mówi, że bez Szoah nie byłoby dzisiejszego państwa Izrael. Temu ostatniemu zdaniu nie sposób zresztą zaprzeczyć. Ale stąd bierze się też biblijna „zazdrość”, z jaką Żydzi strzegą jedyności Szoah, nie chcąc dopuścić do swojej świadomości, że obok nich byli także przedstawiciele innych narodów, którzy ginęli w niemieckich obozach zagłady i innych miejscach egzekucji.

Wreszcie!

Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie określone w art. 6 Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego załączonej do Porozumienia międzynarodowego w przedmiocie ścigania i karania głównych przestępców wojennycl Osi Europejskiej, podpisanego w Londynie dnia 8 sierpnia 1945 r. (Dz. U. z 1947 1 poz. 367) lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkośc lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialnoś rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega karze grzywny lub karze pozbawieni wolności do lat 3. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości.

Ustawa chroniąca dobre imię Polski uchwalona

www.ms.gov.pl
2018-01-26
Ministerstwo Sprawiedliwości

Dzisiaj Sejm (26 stycznia 2018 r.) uchwalił ustawę chroniącą dobre imię Polski, która została przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Zmiany przyjęte przez Sejm mają przeciwdziałać nieuzasadnionemu i błędnemu obarczaniu Polski i Polaków odpowiedzialnością za zbrodnie dokonane w trakcie II wojny światowej przez III Rzeszę Niemiecką.

Używanie kłamliwych określeń takich jak „polskie obozy koncentracyjne”, „polskie obozy zagłady” czy „polskie obozy śmierci” ma być przestępstwem, zagrożonym karą do trzech lat pozbawienia wolności. Istotne novum systemowe mają stanowić przepisy określające zasady dochodzenia roszczeń powstałych wskutek naruszenia dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego.

– Nie możemy ograniczać się tylko i wyłącznie do protestów werbalnych. Polski rząd ma do zakomunikowania i Polsce, i światu to, że z całą powagą będziemy traktować znieważanie i pomawianie dobrego imienia Polski, ale i tych pokoleń Polaków, których szczególnie dotknęła tragedia i cierpienie spowodowane przez napaść Niemiec nazistowskich – mówi Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

– Nie możemy się zgodzić, żeby to właśnie tych, którzy byli ofiarami, którzy cierpieli, jeszcze pomawiano, by byli przedstawiani w roli sprawców czy współsprawców Holocaustu i masowych obozów zagłady i śmierci, unicestwiania ludzi, tego, co przeczy ludzkiej godności i co jest blizną czy raną, cały czas niegojącą się raną na sumieniu świata – dodaje.

– Ustawa proponuje kompleksowy zestaw narzędzi i instrumentów o charakterze prawno-karnym i cywilno-prawnym, który pozwoli polskiemu państwu skutecznie walczyć – mówił dziś w Sejmie Sekretarz Stanu Patryk Jaki. Zaznaczył też, że wprowadzany jest zapis karny mówiący o tym, że ktoś, kto przypisuje winę polskiemu narodowi za niemieckie nazistowskie zbrodnie, będzie podlegał karze pozbawienia wolności do trzech lat. Jednocześnie wpisujemy katalog instrumentów i narzędzi do walki na drodze cywilno-prawnej m.in. w takich sytuacjach, kiedy za granicą w jakichś czasopismach pojawiałyby się tego typu sformułowania – kontynuował wiceminister.

Zauważając potrzebę stworzenia skutecznych narzędzi prawnych pozwalających prowadzić wytrwałą i konsekwentną politykę historyczną polskich władz w zakresie przeciwdziałania fałszowaniu polskiej historii i ochrony dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego, do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej wprowadzono nowy typ przestępstwa polegający na przypisywaniu Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu publicznie i wbrew faktom odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie. Sprawcy pomówień mają podlegać karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech, a ci, którzy dokonali takiego czynu nieumyślnie – karze grzywny lub ograniczenia wolności. Dodatkowo wyroki mają być podawane do publicznej wiadomości.

Drugim, równie ważnym filarem proponowanych zmian jest wprowadzenie ochrony dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego na drodze cywilnej. W aktualnym stanie prawnym podstawami prawnymi roszczeń cywilnoprawnych kierowanych wobec podmiotów używających w przestrzeni publicznej sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” mogły być przepisy przewidujące roszczenia odszkodowawcze, roszczenia z tytułu ochrony dóbr osobistych, w tym roszczenia o zadośćuczynienie oraz roszczenia wynikające z prawa prasowego. Jednakże roszczenia te mogły być dochodzone jedynie przez indywidualne podmioty. Po wejściu w życie ustawy, powództwa w takich sprawach będą mogły być wytaczane przez Instytut Pamięci Narodowej oraz organizacje pozarządowe, w zakresie ich zadań statutowych.

W przypadku podmiotów naruszających dobre imię Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego za granicą, zastosowanie będą miały instrumenty pomocy prawnej w sprawach cywilnych i karnych, których Polska jest stroną. Na obszarze Unii Europejskiej jurysdykcja w tego rodzaju sprawach będzie określana zgodnie z przepisami unijnego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1215/2012 z dnia 12 grudnia 2012 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych. Zastosowanie będzie mogła znaleźć również decyzja ramowa 2005/241/WSiSW z 24 lutego 2005 r. w sprawie stosowania zasady wzajemnego uznawania do kar o charakterze pieniężnym. Instrumenty te z pewnością pozwolą na efektywną realizację przepisów przewidujących ochronę dóbr osobistych Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego w przypadku czynów popełnionych za granicą.

Wyrażamy głębokie przekonanie, że wyżej wymienione zmiany doprowadzą do wyeliminowania z dyskursu publicznego wypowiedzi sugerujących udział, organizację lub odpowiedzialność Narodu Polskiego i Państwa Polskiego za popełnienie zbrodni III Rzeszy Niemieckiej.

Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości

« Older entries