„Czołgi” przeciw wojskom Rzeczypospolitej, czyli hulajgrody na saniach pod Moskwą

W  publikacji zatytułowanej Moskwa w rękach Polaków. Pamiętniki dowódców i ofi­ce­rów garnizonu polskiego w Moskwie w latach 1610—1612 (Wydawnictwo Platan 1995 r.) znalazłem interesujący fragment Diariusza Samuela Maskiewicza…, który zacytuję:

„Die 4 aprila, Poniedziałek Wielkanocny, dano znać, że Proszewicki idzie w 15.000 wojska. Pan Struś ze swoim się pułkiem wymknął, aby szedł przeciwko niemu, a nie miał, jeno 500 koni w pułku. I tak przydawszy mu koni 200 pan Gąsiewski wyprawił go w imię Pańskie nań.

Potkał pan Struś Proszewickiego w mil 4 od stolicy, który z hulaj­grodami szedł, to jest na saniach wielkich wrota na kołowrocie stały mając dziur kilka w sobie dla strzelania z samopałów. Do tych sań każdych po 10 strzelców przystawiono, ci i sanie przed sobą pchną, i strzelają stanąwszy jak z zamurza. A takich sań tak wiele, jako tabor jego potrzebował, że wszędzie tak na zadzie, bokach jako i na przedzie taboru wkoło podle siebie były prowadzone.

Nie mając nigdzież dziury od taboru, nie lza było naszemu kopijnikowi, jeno spieszyć się z koni a rozerwać tabor; i tak uczynili. Wpadłszy za tym 700 człowieka, za pomocą Najwyższego pobili i pogromili nieprzyjaciela znacznie…”

Zwróćmy uwagę na fakt, że sanie wspomniane w powyższym fragmencie nazwane zostały „hulajgrodami”, a więc rodzajem machiny oblężniczej. Po drugie intere­su­jące jest, iż „wrota”, a więc tarcza, która osłaniała strzelców i posiadała odpo­wied­nie otwory strzelnicze została umieszczona na „kołowrocie” — który jak rozumiem pozwalał obracać tarczę w różne strony — w zależności skąd następował atak. Można wręcz powiedzieć, że pełniły funkcję czołgów lub transporterów opance­rzo­nych i to dostosowanych do działania w warunkach zimowych.

Co prawda walka w taborze nie jest niczym wyjątkowym w historii — tak walczyli husyci i tak też walczono na południowo-wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej. Jednak z użyciem przez wojska moskiewskie sań i to odpowiednio przygoto­wanych do walki, spotkałem się po raz pierwszy.

Jako bonus dorzucam niepoprawny politycznie obraz Matejki: Carowie Szujscy na sejmie warszawskim 29 października 1611 (źródło: Wikipedia).

PS. Z kalendarium zamieszczonego na końcowych stronach Moskwy w rękach Polaków wynika, że starcie mogło mieć miejsce 31 marca 1611 r.

Reklamy