Gadatliwość (sic!) realistów i bezradność poety.

Pękają kolejne kłódki, nadwątlone szafy ze sklejki, kupione na talony rozłażą się na łączeniach. Z nich wypadają papiery, niczym ze zdobytej carskiej ambasady (rok 1794) w trakcie insurekcji kościuszkowskiej. Tak oto na jaw wychodzą ciem­ne sprawki, tych, którzy swoja agenturalność próbują nazywać „realizmem poli­tycz­nym”, „gadatliwością” lub „dzieleniem się radością”.

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Konfrontacja poetycka nr 3… Herbert vs Gajcy

Tadeusz Gajcy (ur. 1922) debiutował w okresie okupacji niemieckiej w 1942 r., Zbigniew Herbert (ur. 1924) dużo później.  Byli rówieśnikami, a choć o tym zapominamy, należeli do tego samego pokolenia.

pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys

jak ty – podniesiesz na mnie kamień
lub rzucisz z wzgardą ziemi grudę.

Ilustracja graficzna:

PIC_24-380a

Opis obrazu: Nierozpoznani żołnierze podczas pogrzebu.
Data wydarzenia: 1941 – 1942
Miejsce: Buzułuk

Hasła przedmiotowe: duchowieństwo, wojsko, wojna światowa II, pogrzeby,

Inne nazwy własne: Polskie Siły Zbrojne w ZSRR,

Zespół: Archiwum Fotograficzne Tadeusza Szumańskiego

Sygnatura: 24-380a

Konfrontacje poetyckie II – Miłosz versus Herbert

Mistrzowie

Zbigniew Herbert

Przypowieść o Królu Midasie

(…)

potem kazał przywołać człowieka

który na czerwonych wazach

maluje piórem czarnej przepiórki

wesela pochody i gonitwy

a zapytany przez Midasa odpowiada:

– ponieważ szyja galopującego konia

jest piękna

a suknie dziewcząt grających w piłkę

są jak strumienie żywe i niepowtarzalne

 

pozwól mi usiąść przy tobie

prosi malarz waz będziemy

mówili o ludziach

którzy swoją śmiertelną powagą

oddają ziemi jedno ziarno

a zabierają dziesięć

którzy naprawiają sandał i rzeczpospolitą

obliczają gwiazdy i obole

piszą poematy i pochylają się

aby z piasku podjąć zgubioną koniczynę

 

będziemy trochę pili

i trochę filozofowali

i może obaj

którzy jesteśmy z krwi i złudy

wyzwolimy się w końcu

od gniotącej lekkości pozoru