[Polecam] Gorszy pieniądz – polskie kino popularne po 1989 roku | Culture.pl

https://culture.pl/pl/artykul/gorszy-pieniadz-polskie-kino-popularne-po-1989-roku

Pasikowski był wówczas jednym z niewielu twórców, którzy znaleźli klucz do serc publiczności. Nie tylko dobrze rozumiał społeczne zmiany w Polsce po 1989 roku, ale też potrafił odpowiedzieć na lęki, jakie rodziły one w widowni.

W „Psach” opisywał przepoczwarzający się świat polskiej transformacji, pokazując rzeczywistość, w której dawne wartości straciły na znaczeniu, a nowe jeszcze się nie wykrystalizowały. Młody reżyser uderzał tu w świętości, wchodząc w obrazoburczy dialog z kinem Wajdy.

Wajdowski śmietnik historii, na którym ginął bohater „Popiołu i diamentu”, zmieniał się u niego w śmietnik niepamięci, gdzie zmęczeni życiem ubecy „puszczali z dymem całą swoją pieprzoną przeszłość”, a „Ballada o Janku Wiśniewskim” stawała się przedmiotem okrutnej trawestacji w scenie ubeckiej libacji. Nic dziwnego, że właśnie po jej obejrzeniu (i usłyszeniu reakcji publiczności) Andrzej Wajda stwierdzał, że Pasikowski wie o polskim widzu coś, co dla niego samego pozostaje tajemnicą.

Reklamy

Inwazja prawdziwych Muminków ?!

W zalewie otaczających mnie codziennie plakatów filmowych, które bezmyślnie mijam w drodze do pracy moją uwagę przykuł jeden. Z Muminkami.

Było w nim coś szczególnego. Z plakatu filmu „Magiczna zima Muminków” wynikało, że nie jest on znaną z lat 90-tych animacją w stylu anime z Muminkami o charakterystycznych dużych oczkach. Nie jest także „plastykową” animacją komputerową, którą posiłkują się często obecni twórcy. Z plakatu patrzyły na mnie jedyne, prawdziwe Muminki, które znałem z polskiej telewizji i chętnie oglądałem w latach 80-tych. Czyli : Charakterystyczne płasko-trójwymiarowe filcowe kukiełki i barwnie malowane tła, które – w co trudno uwierzyć – są tylko dwuwymiarowe. Nie mogłem nie poszukać czegoś więcej na temat nowego filmu, ktoŕy okazał się polsko-fińską koprodukcją. Czy film będzie ciekawy, okaże się dopiero po jego obejrzeniu, ale nawet sama warstwa wizualna zachęca do zachwytów.

Przy okazji dziękuję mojej Mamie, która w szarych, deficytowych latach osiemdziesiątych uszyła mi maskotkę Muminaka, na podstawie wykroju z Przyjaciólki lub innej Burdy. Młodszym czytelnikom przypomnę, że nie kupiłaby mi takiej zabawki w żadnym sklepie. :).

Takiego filmu dawno w kinach nie było. „Magiczna zima Muminków” to wyjątkowa produkcja, ponieważ bazuje na oryginalnych materiałach sprzed 40 lat!

– Plastyka tego filmu, mimo że sprzed tylu lat, jest ciepła i analogowa. Mało powstaje obecnie takich obrazów – mówił niedawno współreżyser filmu Jakub Wroński w programie „Dzień dobry, Polsko” w TVP1.
Kultowy serial
Polscy i fińscy twórcy filmu (współreżyserką jest Finka Ira Carpelan) skorzystali z materiałów łódzkiego studia Se-ma-for. W 1977 roku tamtejsi animatorzy stworzyli serial dla dzieci „Opowiadania Muminków”. Zrealizowano go w tzw. technice półpłaskiej lalki, a scenariusz do 78 odcinków napisali Maria Kossakowska i Lucjan Dembiński.

TygodnikTVP … Trolle z…

(Link) Szydziliście z efektów specjalnych do serialu „Wiedźmin”. Po latach przeczytajcie wywiad z twórcą!

Efekty specjalne do serialu Wiedźmin komentował chyba każdy, kto oglądał ten serial w momencie jego premierowej emisji. Stało się nawet pewnym banałem komentowanie każdego nowego filmu słowami „byle  tylko efekty nie były jak w Wiedźminie”. Tymczasem po 15 latach mamy okazję przeczytać wywiad z jednym z twórców. Wywiad, który wiele wyjaśnia.

https://tech.wp.pl/stworzyl-nieslawnego-smoka-z-wiedzmina-nam-opowiada-o-kulisach-tworzenia-filmu-6186216256382593a

Ocenia pan projekt smoka jako zły. Co jeszcze tam nie grało?
Animacja wyszła w miarę dobrze, ale projekt w całości był po prostu słaby. Zamiast zatrudnić projektantów, którzy byliby na poziomie zachodnim i zrobili coś naprawdę dobrego, postawiono na design rodem ze Smoka Wawelskiego – z brzuszkiem, rodem z bajek i komiksów. To nie wyglądało dobrze i nie było zgodne z opisem z książki. Cała produkcja miała problem ze stroną wizualną. Bardzo często, kiedy robiliśmy ciekawsze projekty, bo cały czas obserwowaliśmy zagraniczne trendy, to już końcowe efekty były cofane przez producentów. Tak było w momencie, kiedy zaczęliśmy pracę nad serialem.
Dlaczego?
Bo uważali, że to źle wygląda, a tak naprawdę było nowoczesne. Mieli pewną blokadę na nowości i pomysł na estetykę rodem z filmów z Panem Kleksem. Preferowali wizję osoby, która robiła gumowe potwory.
Problemem stało się nastawienie producentów.
Oczywiście. Miałem okazję oddawać swoje prace na wystawę dotyczącą sztuki wizualnej w Wiedźminie, którą organizowała moja koleżanka, Anna Gwóźdź. Zebrała stroje i rekwizyty z planu i to po prostu wygląda bardzo słabo. A wtedy był już „Władca Pierścieni”, który ma przecież tyle samo lat co „Wiedźmin”, a dalej ma jedne z najlepszych kostiumów w historii.
Może po prostu kończył się budżet.
Wiadomo, że była to jakaś istotna kwestia, ale producenci mieli naprawdę dużo pieniędzy. Cały czas wszystko rozbijało się o ich myślenie. Przecież to był wtedy najdroższy film w Polsce, ale budżet był marnowany.
Na co?
Powiem tylko, że główny producent trafił jakiś czas później do więzienia. Jako twórca niezależny, gdzie liczy się każda złotówka w procesie tworzenia, mam straszliwą awersję do podejścia dużej kinematografii do wydawania pieniędzy, które często są wyrzucane w błoto.

„Pruska Kultura” (Les Martyrs de la Pologne) najstarszy film polski z 1907 r.

http://akademiapolskiegofilmu.pl/pl/historia-polskiego-filmu/filmy/pruska-kultura/74

U schyłku 1907 lub na początku 1908 roku Mojżesz Towbin, właściciel warszawskiego iluzjonu przy ulicy Marszałkowskiej 118, zdecydował się na – prawdopodobnie pierwszą na ziemiach polskich pod trzema zaborami – produkcję filmu fabularnego o tematyce aktualnej.

(…)

Fabuła filmu osnuta została na kanwie autentycznych wydarzeń, które rozegrały się w Wielkopolsce. Pierwszym z nich z nich był strajk dzieci wrzesińskich, drugim – protest wielkopolskiego chłopa Michała Drzymały, który nie otrzymawszy od władz pruskich zgody na budowę domu na własnej ziemi, zamieszkał w wozie cyrkowym.
(…)

Kopia z jednym dłuższym napisem międzyujęciowym w języku francuskim została odnaleziona w 2000 roku w archiwum w Bois d’Arcy pod Paryżem przez Małgorzatę i Marka Hendrykowskich.