[Rzemiosło!] Buty

[Link] Spell against autonomy

http://www.bldgblog.com/2017/03/spells-against-autonomy/

By surrounding a self-driving vehicle with a mandala of inescapable roadway markings—after all, even a person wearing a t-shirt with a STOP sign on it can affect the navigational capabilities of autonomous cars—the project explores the possibility that these machines could be trapped, frozen in a space of infinite indecision, as if locked in place by magic.

ritualmagic

[Znalezisko] Karty do gry pionierów lotów kosmicznych

GENERAL DYNAMICS (Astronautics) SPACE CARDS

Więcej w LINKu

GENERAL DYNAMICS (Astronautics) SPACE CARDS

 

[Znaleziska] Retro-obrazki: lotnictwo/design/kino

A wszystko dzięki użytkownikowi Unkee E. na portalu Flickr: https://www.flickr.com/photos/50749457@N02/

Pneumatic logo

THE UNITED STATES: A GRAPHIC HISTORY - "Travel Time"

1928 predecessor to Gill Sans

The Navaho

Gods, Graves & Scholars

[Znalezione w sieci] Szablony opakowań – do ściągnięcia dla projektantów (około 50 wzorów)

LINK

The FREE e-book for packaging and graphic designers containing a collection of editable retail packaging dielines that are ready to download, design, and share. To Download: 1. Click on Share. 2. Click on Download. 3. Open PDF in Illustrator to Desired Page.

[znalezione w sieci] The last day of hot metal press before computers come in at The New York Times

Sztuka prowadzenia samochodu… poradnik z 1911 r.

Z zasobów Biblioteki Cyfrowej Politechniki Warszawskiej [LINK]

Sztuka prowadzenia samochodu, autorstwa Lorda Montagu, nakładem Stanisłąwa Grodzkiego, wydana w roku 1911. Z dopiskiem: Przekład z angielskiego z upoważnienia autora.

msps055_0001msps009_0001

 

 

[Link do filmu] Nowe możliwośći inwigiliacji przy pomocy „smartwatcha”

Co prawda w zalinkowanym filmie mówi się o odczytywaniu ruchów ręki i przyporządkowywaniu ich do określonych miejsc na klawiaturze, ale potrafię sobie wyobrazić, że w przypadku gdy będziemy pisać, (nawet „analogowo”) ręką na której mamy taki zegarek, to będzie można odcyfrować nasze notatki. Podobnie na przykład jawny stanie się nasz pin wklepywany w bankomacie lub kod domofonie.

[link] komunikacja – sygnatury cieplne

Maszyna do generowania sądów

Jeszcze jeden cytat ze wspomnianej już na „łamach” Bestiariusza książki „Granice interpretacji” http://wp.me/p1YXbv-ez autorstwa Bartosza Brożka – opatrzony ilustracjami ze strony http://history-computer.com/Dreamers/Llull.html  – z rozdziału: „W poszukiwaniu języka doskonałego”:

„Mit języka doskonałego był żywy nie tylko w cza­sach biblijnych, ale i w późniejszych dziejach kultury europejskiej. (…) Rajmund Lullus, jedna z najciekawszych postaci przełomu XIII i XIV wieku, znany jako Doctor Illuminatus, urodził się w rodzinie bogatego obywatela Barcelony. Przez wiele lat prowadził niezależne życie trubadura i rycerza, (…) [potem] przeżył wizję Chrystusa na krzyżu, pod wpływem której się nawrócił. Nauczył się języka arabskiego, by głosić prawdę Bożą wśród muzułmanów, rozdał swój majątek biednym i odbył wiele pielgrzymek oraz po­dróży, zarówno naukowych (na Uniwersytet Pary­ski w roku 1288), jak i misyjnych (do Tunisu w latach 1293, 1307 i 1314). W 1274 roku miał na Monte Randa widzenie, w którym Bóg objawił mu zasady ars magna – wielkiej sztuki, które wyłożył w dziele Ars generalis ultima z 1308 roku.

Celem Ars magna było takie przedstawienie zasad wiary chrześcijańskiej, żydowskiej i muzułmańskiej, by można było łatwo rozstrzygnąć , które z nich są praw­dziwe. Lullus zaprojektował w tym celu „maszynę” do generowania sądów. Maszyna bazowała na języku, któ­rego alfabet zbudowany był z dziewięciu liter; każda z liter miała sześć znaczeń (atrybut Boga, nazwa rela­cji, partykuła pytajna , nazwa obiektu, nazwa cnoty mo­ralnej, nazwa wady moralnej):

B – oznacza: dobroć (bonitatem), różnicę (differen­ tiam), czy? (utrum), Boga (Deum ), sprawiedliwość (iustitiam), łakomstwo (avaritiam);

C – oznacza : wielkość lub potęgę (magnitudinem), zgodność (concordantiam), co? (quid), anioła (ange­ lum), roztropność (prudentiam), obżarstwo (gu/am);

D – oznacza: wieczność lub trwanie (aeternitatem siv edurationem), przeciwieństwo (contrarietatem), skąd? (de quo), niebo (caelum), męstwo (jortitudi­ nem), rozpustę (luxuriam);

E – oznacza: moc (potestem), początek lub zasadę (principium), przez co? (quare), człowieka (animam rationa/em sive hominem), umiarkowanie (temperan­ tiam), pychę (superbiam);

F – oznacza: mądrość (sapientiam), środek (medium), jak wielki? (quantum), wyobrażenie (imaginativam), wiarę <fidem), smutek (accidiam);

G – oznacza: wolę (voluntatem ), koniec lub cel <finem), jakiego rodzaju? (quale), zmysły (sensitivam), na­ dzieję (spem), zazdrość (invidiam) ;

H – oznacza: cnotę (virtutem), większość (maiorita­ tem), kiedy? (quando), życie organiczne (vegetati­ vam), miłość (caritatem), gniew (iram) ;

I – oznacza: prawdę (veritatem), równość (aequalita­ tem), gdzie? (ubi), pierwiastki (elementativam), cier­ pliwość (patientiam), kłamstwo (mendacium);

K – oznacza: chwałę (gloriam), mniejszość (minorita­ tem), w jaki sposób i z kim? (quo modo et cum quo), narzędzia (instrumentativam ), pobożność (pietatem), nietrwałość (inconstantiam ).

Alfabet ten służył Lullusowi do budowy złożonych wyrażeń, a zasady ich konstruowania przedstawiały cztery figury. Pierwsza figura:

pozwalała na konstrukcję takich sądów, jak choćby bonitas est ma­gna (dobro jest wielkie) czy magnitudo est bona (wielkość jest dobra).

Z kolei figura druga –

wykorzystująca dodatkowe pojęcia: różnica, zgodność, sprzeczność, mniejszość, większość, równość, początek, środek i ko­niec – była figurą pomocniczą, pozwalającą na usta­lanie relacji pomiędzy pojęciami oznaczanymi za po­mocą podstawowych dziewięciu liter alfabetu.

Figura trzecia umożliwiała – przy uwzględnieniu figur pierw­szej i drugiej – na budowanie rozmaitych zdań w formie podmiotowo-orzecznikowej, jak na przykład „Dobroć jest wielka”, ale i „Dobroć jest zgodna”.

Natomiast figura czwarta wspomagała konstrukcję „sylogizmów”, takich choćby jak „To, co dobre, jest wielkie”; „To, co wielkie, jest wieczne”; zatem „To, co dobre, jest wieczne”.

Już z tej pobieżnej prezentacji widać, że Lullusowa Ars Magna nie pozwalała w sposób czysto mechaniczny generować zdań prawdziwych; było to raczej narzędzie, które – ukazując możliwe relacje między pojęciami – mo­gło pomóc w rozumowaniu, ale rozumowania i sądu nie zastępowało. Ostatecznie to filozof – choćby i posiłkując się Lullusowymi figurami – musiał ocenić, które sądy za akceptować, a które odrzucić. W Ars magna odnajdujemy jednak coś ważnego – ogólny kierunek, w którym zmierzać miały późniejsze poszukiwania języka doskonałego. Kie­runek ten wyznacza forma wypowiedzi, a może mó­wiąc precyzyjniej – relacje między pojęciami. Ta formalna donkiszoteria Lullusa nie jest jeszcze przesadna – Lullus nie marzy, by forma wypowiedzi decydowała o jej treści, by syntaktyka generowała semantykę; jego „logika” pozo­staje raczej logiką treści, nie jest więc logiką par excellance. Ale Lullus przeczuwa już, że poszukiwać języka doskona­łego, takiego, który ma ludzi łączyć, a nie dzielić, można tylko tam, gdzie istnieje coś intersubiektywnie sprawdzalnego i kontrolowalnego to forma wypowiedzi jest obiektywna, treść zaś pozostaje w cieniu subiektywności”.

« Older entries