Komandosi Anno Domini 1792

Choć na przełomie XVIII i XIX wieku piechota walczyła głównie w formacjach takich jak linie i kolumny to stopniowo wprowadzano pewne unowocześnienia do taktyki. W tym okresie pojawiły się bowiem oddziały walczące w rozproszeniu, których żołnierze nie prowadzili ognia salwami, lecz zostali wyposażeni w precyzyjne gwintowane karabiny. Dodatkowo żołnierze takich jednostek zostali ubrani w maskujące mundury (np. w kolorze zieleni, czerni). Najbardziej znanymi z takich doborowych jednostek byli brytyjscy strzelcy z 95. Pułku „Zielonych kurtek”, a słynni stali się dzięki książkom Bernarda Cornwella o poruczniku (kapitanie/majorze) Sharpie. Jednak polskie wojsko mimo trudności organizacyjnych także próbowąło wprowadzić takie oddziały do armii Rzeczpospolitej. Jednym z inicjatorów, był prawdopodobnie Tadeusz Kościuszko, który korzystał ze swoich doświadczeń z walk w trakcie wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Konstanty Górski w swojej książce Historya piechoty polskiej (rok wydania 1893) pisze o strzelcach tak:

s. 164 i nn. Jako dowód dobrych chęci Sejmu Czteroletniego może służyć erekcya kompanii strzeleckich. Prawo o tych strzelcach zapadło jeszcze 4 lipca, ale wymagało uprzedniego uzupełnienia regimentów i dopiero po uskutecznieniu onego nakazywało zaprowadzenie przy każdej kompanii regimentu po 15 strzelców z 1 unteroficerem, czyli po 120 strzelców i 8 unteroficerów, a wszystkiegu 128 głów na regiment. Z powodu powolnego kompletowania regimentów, wcielało się to prawo w życie bardzo powolnie. Najpierw dało się ono zastosować do regimentów Wodzickiego i Czapskiegio, tem więcej, że dla tego ostatniego regimentu, ofiarował się wystawić swoim kosztem strzelców Marszałek sejmowy Małachowski. Na zaprowadzenie strzelców przy innych regimentach trzeba było zaczekać. Dnia 20 kwietnia 1791 roku Komisya wojskowa, przypominając prawo sejmowe o strzelcach, przepisała sformowanie ich przy gotowych już regimentach fizylierów i imienia Potockich, pozwalając wybrać na strzelców starych kołnierzy już wymusztrowanych i odznaczajacych się dobrem strzelaniem a zarazem zdrowych, wzrostu sredniego, lekkich, żywych i obrotnych, miejsce zaś ich zastapić kantonistami. Uzbrojenie ich miało się składać się ze sztućców, we fabrykach krajowych wyrobionych, a mundur zielony z kołnierzem, klapami podług formy regimentu i guziki z regimentowym numerem. Przepisy dla ćwiczenia strzelców obiecała Komisya wojskowa zawrzeć w osobnym dla nich regulaminie; tymczasowo zać wydała następującą instrukcyą: „Jako cała użyteczność strzelców zawisła od wprawy onych do celnego strzelania, tak powinnością będzie sztabsoficerów starać się usilnie, iżby przez pilne tych strzelców ćwiczenie w strzelaniu do celu wszystkich do najdoskonalszej zręczności, przez rozsądne wzbudzenie emulacyi, doprowadzili; ażeby strzelec, strzelbę swoje w zdolnym stanie utrzymać, w miarę jak potrzeba nabijać, odległości, skąd wystrzelić mają, sądzić i podług osądzonej odległości strzelanie swoje bądź idąc, bądź stojąc, klęcząc, lub czołgając się, bądź nareszcie leżąc z szybkością i dokładnością wymiarkować umieli; potem uczyć i wkładać ich będą do pływania, jako też: jak w marszu prędkość z porządkiem połączyć, ciągiem kroków kilkaset ubiedz, rozprószyć i prędko do porządku w szyku wracać się, przez chrósty i gęstwiny przedrzeć się, pomniejsze rowy i fosy zręcznie przeskakiwać, skały lub góry przykre przebywać, na wał czyli okop w biegu wdzierać się, jak w lesie i zaroślach, albo i innych miejscach przeszkodnych patrole czynić, za drzewem, płotem, fosą, pagórkiem ukrywać się, z miejsc tychże, do zasłony sobie obranych, skrycie do innych przesunąć się, nietylko siebie, ale i kolegów swoich bronić i odstrzeliwać. 2-do. Ile razy sie batalion w marszu znajduje, strzelcy baczne patrole przy batalionie czynić, nocą zaś maszerując, strzedz go od niespodziewanego ataku, jako też od dezercyi powinien. 3-tio. Przy czynieniu bocznych patrolów, powinność jest strzelca postarać się opanować te wszystkie miejsca niebezpieczne, któremi batalion ma przechodzić, albo któremi nieprzyjaciel mógłby podejść. 4-to. Jeżeli batalion, z przyczyny bliskości nieprzyjaciela pod bronią noc przebyć musi, oni w koło jak łańcuchem opasać batalion powinni. 5-to. Gdyby batalion przed wsią, żołnierzem nie osadzoną, stał obozem na noc, strzelcami takowa wieś ubezpieczoną być powinna; podobnie, jeśli w tyle gaju, lub zarośli stać i obozować przypadnie, tam strzelce na noc posyłać sie powinni. 6-to. U przedniej straży strzelcy, mianowicie w okolicach przerżniętych, czyli przeszkodnych, na czele znajdować się i przejście niebezpieczne opanować  i  osadzić powinni. 7-mo. Kiedy batalion do ataku idzie, lub w nacieraniu maszeruje, strzelcy przed frontom podzielić się, nacieranie batalionu poprzedzić i strzelaniem swem razić przeciwnika; skoro zać batalion będzie miał z ręcznej strzelby ognia dawać, strzelcy natychmiast z przed frontu ku skrzydłom batalionu, połowa na prawo, a połowa na lewo zabiedź i tam za batalionem stanąwszy, flanki tegoż okrywać i bronić powinni. 8-vo. Kiedy batalion w miejscu stanowiska swego bronić jest przymuszony, strzelcy także na sto mniej lub więcej kroków wysłać się przed front powinni, ażeby w miejscach upatrzonych stanąwszy, ogniem swym nieprzyjaciela nacierającego utrzymywali i mocno porazili, wprzód nim ten do formalnego ataku przyjść zdoła, albo stale, gdyby tak można, szyki onego pomieszali i do odstąpienia od zamiaru swego przymusili. Jeśliby zaś sami cofnąć się musieli, zawsze ku skrzydłom batalionu uchodzili i tam w tyle zebrawszy się, w szyku, jako wyżej stawać powinni. 9-o. Zamaszerowanic, rozwijanie, uchodzenie przez most lub inną ciaśninę, odmiana czoła i uformowanie czworogranu pod zasłoną strzelców dziać się powinno; kiedy zaś czworogran jest uformowany, strzelcy po rogach czworogranu zewnątrz stają. 10-mo. Przy szykowaniu kompanii, strzelcy przed środkiem za unteroficerami stawają; po uszykowaniu zaś kompanii komenderuje kapitan: „IMci oficerowie, unteroncerowie i strzelcy na swe miejsca”. Zaczym strzelcy z unteroficerami w jednym szeregu za frontem stawają. 11-mo. Strzelby cayli Sztućce strzelcy na lewym ramieniu trzymają, kiedy są w szyku porządnym, przy innych zaś czynnościach, wyżej przytoczonych, wolno każdemu strzelbę nosić, podług wygody i upodobania, to jednak mając na pilnej uwadze, aby przypadkowem wypaleniem żaden ze swoich nie mógł być postrzelony. 12-mo. Po wartach strzelby na kołki składać nie mają, lecz w kordygardzie w miejscu anchem i bezpiecznem zawiesić”. Instrukcyą tę mógł chyba ułożyć Kościuszko; są tu bowiem wyraźne zaczątki szyku rozprószonego, z którym ten generał zapoznał się w Ameryce, a który w Europie zaczął wchodzic w użycie dopiero świeżo podczas wojen rewolucyi francuskiej.

Źródło: http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=93031

Na stronie internetowej Muzeum Wojska Polskiego znajdują się informacje na temat broni jaką mieli się posługiwać strzelcy, w tym opis jedynego zachowanego egzemplarz „sztućca” (czyli sztucera): http://www.muzeumwp.pl/emwpaedia/sztucer-kozienicki.php Warto dodać, że początkowo strzelcy posługiwali się gwintowaną bronią sprowadzaną z zagranicy (być może z saskich manufaktur).

Ponadto szukając odpowiedniej ilustracji do dzisiejszego wpisu trafiłem m.in. na artykuł uzupełniający informacje zawarte w ksiażce K. Górskiego: http://www.legiony1807.eu/index.php?s=c&p=c21

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: