Kącik amerykańskiej piosenki popularnonaukowej i zaangażowanej politycznie…

… czyli Tom Lehrer — naukowiec i artysta.

 

Układ okresowy pierwiastków:

 

Zanieczyszczenia środowiska

 

Niemcy od V-2 zatrudnieni po wojnie przez Amerykanów do programu kosmicznego:

 

Proliferacja broni atomowej, czyli „kto następny…”

 

Oraz wstrząsająca ballada pseudoludowa i pseudoirlandzka.

Reklamy

[Warszawa] Zaproszenie na koncert „Zerwane biografie Bodo/Ordonówna/Wars”

https://obnt.pl/pl/aktualnosci/17-wrzesnia-zerwane-biografie-bodo-ordonowna-wars/

Data: 17 września.

Miejsce: Warszawa Skwer H.C. Hoovera.

Program wydarzenia:

16.00–18.00

– „Wagon” – historia w technologii Virtual Reality

– Ocaleni przez Armię Andersa – performatywne czytanie relacji żołnierzy i cywilów

– Śladem Stanisława Gliwy – warsztaty linorytu dla młodszych i starszych

18.00

Przedwojenne szlagiery wykona Warszawska Orkiestra Sentymentalna

19.30

Koncert Pink Freud

Informacja od organizatorów:

17 września w portalu ZapisyTerroru.pl opublikujemy 500 pierwszych relacji obywateli polskich – ofiar i świadków sowieckiego totalitaryzmu. Były one zbierane od 1943 roku na Bliskim Wschodzie wśród Polaków, którzy wydostali się ze Związku Sowieckiego wraz z Armią Andersa. Stanowią zapis poruszających przeżyć mieszkańców Kresów Wschodnich po agresji Armii Czerwonej i na zesłaniu. W 1942 roku gen. Władysław Anders wyprowadził ze Związku Sowieckiego 80 tys. żołnierzy i 40 tys. cywilów. Dzięki temu przejmujące relacje o doświadczeniach Polaków na „nieludzkiej ziemi” zostały zgromadzone i zachowane, a od 17 września będą dostępne ONLINE po polsku i po angielsku dla wszystkich zainteresowanych.

Armia Andersa walczyła, a zarazem od początku sprawowała opiekę nad ludnością cywilną – kobietami i dziećmi. Stała się enklawą wolności w totalitarnym państwie i ośrodkiem polskiej kultury – „małą Polską wędrowną”, jak mówił o niej sam dowódca. Do wojska trafiło wielu artystów i ludzi słowa, a podczas występów dla żołnierzy odżyła tradycja polskiego jazzu, królującego przed wojną w kawiarniach, salach koncertowych i filmie. To właśnie do tej tradycji nawiążemy 17 września na Skwerze Hoovera. Będą z nami warszawiacy, a także zespół Pink Freud, z przygotowanymi specjalnie na tę okazję aranżacjami klasycznych przebojów polskiego jazzu.
Eugeniusz Bodo – najjaśniejsza gwiazda show-biznesu II RP i ofiara sowieckiego terroru. Hanka Ordonówna – niezapomniana piosenkarka, która przy Armii Andersa opiekowała się osieroconymi dziećmi. Henryk Wars – autor największych przedwojennych szlagierów, organizator życia muzycznego w Armii Andersa i kompozytor muzyki filmowej w Hollywood. To oni będą naszymi przewodnikami po niezwykłej historii, która rozpoczęła się od napaści sowieckiej na Polskę, a zakończyła na froncie włoskim, w osiedlach dla polskich uchodźców i na emigracji.

PATRONI MEDIALNI:
TVP1 – oficjalna strona

Onet

TVP Kultura

Wyborcza.pl Warszawa

PARTNERZY:

Hoover Institution

1939

Wieluń, 1 IX 1939

[Prasówka] Niemcy, państwo z misją?!

Z zeszłotygodniowego numeru Teologii Politycznej Co Tydzień [Nr 73] zatytułowanego „Niemcy – państwo bez formy?” http://www.teologiapolityczna.pl/teologia-polityczna-co-tydzien-nr-73-niemcy-panstwo-bez-formy

Michał Kuź:

… kultura anglosaska ma do idei politycznych stosunek zasadniczo inny niż kultura niemiecka. Nawet, jeśli Anglosasi sami nie zawsze zdają sobie z tego sprawę. Owszem, mogą z pozoru i dość powierzchownie wierzyć w to samo, w co na aktualnym etapie wierzą i Niemcy: w królestwo, republikę, naród, rasę czy wolnorynkową globalizację; wiara ta ma jednak zawsze u Anglosasów zasadniczo inne zabarwienie. Od wieków bowiem równoważą abstrakcję zmysłem praktycznym, który nakazuje, aby idee poddawać możliwie otwartej debacie w ogólnych ramach klasycznej logiki. Wynik tej debaty decyduje o praktycznym zastosowaniu ogólnych koncepcji i współcześnie zwie się, w największym skrócie, „common sense”. Niemcy tymczasem każdą ideę starają się zakotwiczyć w czystej metafizyce, w wierze. To dlatego nowe cesarstwo musi być święte, państwo musi być absolutem, rasa musi być pańska, a liberalizm musi być bezkompromisowy i multikulturalistyczny.

To właśnie w tym podejściu tkwić może praźródło rozmaitych rozdźwięków politycznych między Anglosasami a Niemcami. Niemiecka debata publiczna jest w gruncie rzeczy dość płytka, a społeczeństwo zawsze niezwykle ochoczo orientuje się na ustalany przez elity konsensus. Elitami od czasu do czasu wstrząsa zaś historyczna rewolucja, jest to jednak zwykle tylko krótki okres burzy i naporu. Po ugruntowaniu się przewagi jednej opcji elity niemieckie szybko zamieniają się zaś w monokulturę, w której nie ma miejsca na polityczność czy republikańskość w anglosaskim tego słowa znaczeniu. Ostatnia taka rewolucja miała miejsce w latach sześćdziesiątych i doprowadziła do powstania w zachodnich Niemczech zamkniętego, samoreprodukującego się systemu liberalno-lewicowych elit, które dominują w mediach, polityce, a nawet kościele. Po zjednoczeniu dokoptowano do nich część polityków wschodnich, jednak tylko na zasadzie pełnej akceptacji konsensusu, który nabrał już charakteru określanego często globalizmem (dziecko z mariażu obyczajowej lewicy i liberalizmu).

Hmmm. Czy scenarzyści nas zaskoczą?

Humor niezamierzony. Jedna z „zajawek” filmu. Zastanawiam się czy oglądać, może scenarzyści mnie zaskoczą! 😀

Bez tytułu.jpg

[Link] Moda i polityka: Albrycht Stanisław Radziwiłł

http://www.wilanow-palac.pl/moda_i_polityka_albrycht_stanislaw_radziwill.html

W 1642 r. kanclerz zmienił orientację polityczną na proburbońską, nie wyrzekł się jednak swych pacyfistycznych poglądów, które to znajdywały odzwierciedlenie w wyraźnej awersji do mody turecko-tatarsko-mołdawsko-węgiersko-polskiej. Tak o jego stroju  pisał w 1646 r. Jean Le Laboureur, francuski dyplomata, który przybył w orszaku Ludwiki Marii Gonzagi: „Jest także kilku szlachciców noszących ubiór francuski, który król zawsze zakładał; między innymi Książę Stanisław Albrecht Radziwiłł, Wielki Kanclerz Litewski. Wielu młodych szlachciców znających język francuski przywdziało go na nasze przybycie; być może ta moda utrwali się z czasem”.

[Prasówka] Mikrosatelity Kestrel Eye

​http://www.space24.pl/646462,mikrosatelita-kestrel-eye-wystrzelony-rewolucja-na-wspolczesnym-polu-walki

Kestrel Eye to określenie używane w odniesieniu do małych sokołów, tresowanych w dawnych czasach do tropienia niewielkiej zwierzyny dla myśliwych. Teraz podobną pomoc, ale dla żołnierzy, wyniesiono na orbitę. W ten sposób walczące pododdziały nie będą musiały działać w oparciu o centra analizy satelitarnej w Stanach Zjednoczonych, ale będą mogły same odbierać w czasie rzeczywistym dane potrzebne do wykonania zadania, posługując się laptopem oraz niewielką anteną.

15 siepnia 1920. Victoria.

Z okazji kolejnej rocznicy bitwy warszawskiej dzisiaj nietypowo:

Pociąg pancerny „Śmiały”. Na pierwszym planie wagon artyleryjski.

Źródło: https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/75069/82939c8fc454e773a5a0568b535ba432/

Brazylijskie sukcesy programów społecznych.

Ci, którzy mnie znają osobiście wiedzą, że nie jest mi po drodze z Krytyką Polityczną, ale i tam można znaleźć ciekawe wywiady (zwłaszcza gdy nie dotyczą Polski i redaktorzy nie pałają chęcią pognębienia tego co „konserwatywne”, „zaściankowe”, „nacjonalistyczne” lub „kościółkowe”).

Bolsa Familia to zależny od liczby uczących się dzieci w gospodarstwie domowym zasiłek dla rodzin, które osiągają dochody poniżej 100 reali miesięcznie. Objętych nim zostało w szczytowym okresie około 11 milionów rodzin. Program okazał się strzałem w dziesiątkę. Pomógł nie tylko bezpośrednim beneficjentom, dał także impuls do rozwoju drobnym przedsiębiorcom. Środki wydane w ramach Bolsa Familia wróciły od razu do gospodarki, ubodzy wydawali je na zaspokojenie podstawowych potrzeb, pozwalając zarabiać kupcom, przedsiębiorcom rolnym, brazylijskim producentom. Każdy ich zysk zwiększał bazę podatkową i dochody budżetu. To był system, który w dużej mierze sam się finansował. Jak wyliczono, każdy real wydany na Bolsa Familia generował wzrost gospodarczy wartości 1,4 reala.
Ale polityka społeczna Partii Pracujących to nie tylko Bolsa Familia. W sumie administracje Luli i Rousseff uruchomiły prawie 150 różnych takich programów. Równie ważny jak Bolsa Familia był program Luz para Todos, doprowadzający elektryczność do najbardziej odległych regionów Brazylii.

Wszystkie te rządowe działania miały innowacyjny charakter. Informacje o osobach potrzebujących zbierano przy pomocy organizacji pozarządowych albo przez sieć parafii. Dane konieczne do jak najdokładniejszego zaplanowania wydatków gromadzono przez dwa lata. Dzięki temu pomoc była w stanie dotrzeć do tych rodzin, które dotychczas pozostawały niewidoczne dla państwa. Do ludzi bez konta, bez dowodu osobistego, do osób nigdy niepracujących legalnie.

Między innymi właśnie dzięki prawdziwej powszechności polityka społeczna Partii Pracujących okazała się takim sukcesem. Ponad 36 milionów ludzi zostało wyciągniętych z ubóstwa. Stworzonych zostało 12 milionów nowych miejsc pracy. Liczba osób w wieku 18–20 lat z ukończoną edukacją średnią przekroczyła na początku tej dekady 40%. To najlepszy wynik w naszej historii. Długość życia wydłużyła się o 10 lat. Współczynnik Giniego, mierzący nierówności dochodowe, spadł z 58 do trochę ponad 50. Im współczynnik większy, tym większe nierówności.

(…)

Dzięki reformom rządów Partii Pracujących wiele wcześniej ubogich osób mogło po raz pierwszy w życiu wyjechać na wakacje. Jak pan myśli, jak dobre, białe brazylijskie rodziny reagowały na to, że w samolocie, którym lecą nad morze, nagle widzą czarną kobietę, która na co dzień sprząta u nich w domu? Co prawda kobieta leci w klasie ekonomicznej, nie biznesowej, ale i tak elity nagle poczuły, że biedota narusza ich przestrzeń życiową: w samolocie, na plaży itd.

Trzeba też pamiętać, że brazylijskie elity majątkowe zawsze miały kolonialny charakter. Nigdy nie czuły specjalnego związku z resztą brazylijskiej populacji, swoją pozycję ekonomiczną budowały na relacjach z zewnętrznymi siłami. Dlatego nawet jeśli polityka Partii Pracujących, wydobywająca z biedy miliony, była zgodna z interesami właścicieli kapitału, to na poziomie odruchów i emocji oni bardzo źle reagowali na jej społeczne efekty.

Wstrząsająca konferencja prasowa wdowy po adm. Andrzeju Karwecie

« Older entries