Sroka. Herbert. Twardowski

K061467

Sroka podejrzliwie podpatruje Tristana pokonującego smoka – karta z manuskryptu z połowy XIII wieku. Całość: British Library – Manuscripts Digital

Zbigniew Herbert

„Pica pica”

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

od wczesnej wiosny

do późnej jesieni rankiem

za oknem mojej Sypialni przelatuje

sroka

w annałach

kronikach

tablicach genealogicznych zwana Pica pica

z rodu kondotierów krwawych i podstępnych

niech nas nie zwodzi czystość kolorów soczyste listowie nieba niepokalana biel śniegu

tylko jej śpiew

śpiew grzechotnika odsłania jej

prawdziwy charakter morderczyni niemowląt

należałoby powściągnąć zachwyt

przestrzegać

piętnować

rzucić klątwę

zedrzeć z niej

obłok zachwytu

którym osłania zbrodnię wtrąca w wahanie lekkomyślne dusze

co zatem czynić co czynić wypada

ha wiem co zrobię

wynajmę

księdza jana Twardowskiego piewcę rodzimego drobiu jako Egzorcystę Natury

do specjalnych poruczeń

kiedy ksiądz

wyjdzie nagle z cienistego konfesjonału zagajnika ptaszysko może dostać zawału serca ze strachu

i na miejsu: skonać

zresztą księdzu przyda trochę ruchu na świeżym powietrzu

Reklamy

Powrót Łysek 2

Nasi znajomi sprzed roku znowu dokonali desantów na warszawskie stawy i inne zbiorniki wodne.

Materiały budowlane na gniazdo:

 

A oto i samo gniazdo:

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAM_4730.JPG

Kwiczoł „zimowy”

Kwiczoł / Turdus pilaris
miejsce: przedmieścia
data: 11.02.2017

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

[Prasówka] Czasem jednak się wybiera za morze…

800px-eichelhc3a4her_28wiener_dioskurides29

Sójka uwieczniona na ilustracji z V wieku (Codex medicus Graecus) Wikipedia

Polecam wizytę na stronie: http://www.lasy.gov.pl/informacje/aktualnosci/gadatliwy-smakosz-zoledzi gdzie, dzięki informacji przygotowanej przez Lasy Państwowe, możemy dowiedzieć się kilku ciekawostek na temat sójki:

Dosłowne tłumaczenie łacińskiej nazwy sójki (Garrulus glandarius) oznacza kogoś gadatliwego i lubiącego żołędzie. Pierwsza część nazwy gatunkowej odnosi się do talentów wokalnych ptaka, druga pochodzi od słowa glans, które oznacza żołędzia.
To właśnie żołędzie są największym zimowym przysmakiem sójek. By w mroźne dni nie zabrakło im pożywienia, ptaki zbierają je jesienią, tworząc spiżarnie. Na kryjówki dla znalezionych nasion wybierają zakamarki pod korą, dziuple, ściółkę leśną a nawet mech.

(…)

Wprawdzie krajowe sójki są osiadłe, to w ostrzejsze zimy zdarza się, że ptaki łączą się w grupy i wędrują nawet do 600 km od rodzimych stron, w poszukiwaniu pożywienia. Zjawisko to jest obserwowane zwłaszcza u młodych sójek.

Do Polski  w czasie jesiennej wędrówki przylatują sójki ze wschodu i północy Europy. W bardzo ostre zimy notuje się olbrzymie stada. Największe zaobserwowano pod koniec lat 80-tych XX wieku. Liczyło ponad 1500 osobników.

 

[Wiosna w pełni] Łyska zwyczajna (Fulica atra)

W samym środku jednego z warszawskich osiedli, na stawie znajduje się gniazdo:

Gniazdo zasiedlone jest przez uroczą rodzinkę Łysek. Powstało zaledwie w dwa-trzy dni. Jak do tego doszło? Proszę bardzo, zwiadowca Bestiariusza specjalnie dla czytelników (widzów?!) postanowił poszpiegować te ptaki:

SAMSUNG CAMERA PICTURES

 

Natomiast w tym filmie polecam uwadze Czytelników zwłaszcza to co dzieje się około 1:30 – możemy zaobserwować znakomitą kooperację między dwiema łyskami 🙂

Postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej o tych istotach. Owszem, najłatwiej było zajrzeć do Wikipedii, ale nie potrafiłem poprzestać tylko na tym, dlatego sprawdziłem co pisano o tym gatunku dwa wieki temu.

W pierwszej kolejności zajrzałem do książki zatytułowanej „ZOOLOGIIA czyli ZWIERZĘTOPISMO OGÓLNE podług NAYNOWSZEGO SYSTEMATU ułożone przez FELIXA PAWŁA JAROCKIEGO, Nauk Wyzwolonych i Filozofii DOKTORA, PROFESSORA ZOOLOGII W KRÓLEWSKO WARSZAWSKIM UNIWERSYTECIE, CZŁONKA TOWARZYSTWA MINERALOGICZNEGO W JENIE, E T C.

W wydanym w 1821 r. Tomie II Zoologii na stronie 266 znajdujemy taki opis:

(168.) Ł Y S K A . F U L I C A.

Foulque, albo Morelle. Fran. Blässe. Niem. Dziób mierny, prosty, gruby, ściśniony, klinowato zakończony. Sczęki prawie równe. Szczyt prosty, szeroką łysiną daleko na głowę zastaiący, przy końcu nożykowato spadzisty. Broda w gorę zadarła. Na boku szczęki wièrzchnièy rowek szeroki, przyszrodku znikaiący.

Otwory nosdrzy w rowkach indykowate, na przelot przebite. Nogi mierne. Palce u nóg długie. Błona miedzy palcami w płatki powycinana. Pazury mierne, łukowate, ostro kończyste.

Dobrze rozróżnionych znamy cztery gatunki. Z tych gatunek za przykład podany żyie w Europie. Kilkokrotném zmienianiem maści ubarwienia uwiódł on Naturalistów, że z niego mylnie trzy osobne gatunki w systematach utworzono.

Łyski zyią ustawicznie na wielkich stawach i na jeziorach porosłych trzciną, tatarakiem (…). Pływaią i nurzaią się wybornie. Na ląd rzadko wychodzą. Żywią się Owadami, Robakami, Rybkami drobnemi i roślinami wodnemi. Gnieżdżą się nad wodą podobnie jak Kurki. Są bardzo pierzchliwe i do ugłaskania trudne. Mięso maią czarniawe, smaczne.

Natomiast w wydanym w Wilnie w 1843 r. Tomie III „ORNITOLOGII POWSZECHNEJ HRABIEGO KONSTANTEGO TYZENHAUZA” na stronie 395 czytamy:

ŁYSKA [FULICA, Linn]

Лысуха, ROSS.; Łyŝka, Cz.; Wasserhuhn, Blässe, NIEM.; Foulque, FR., Coot, ANG.; Folaga, WŁ.

Dziób długości głowy, gruby, prosty, prawie nożowaty; szczyt szeroko na głowę zachodzący kształci nagą tarczę; szczęki równe w końcu klinowato ścieśnione. Nozdrza przyśrodkowe, jajowate, na przestrzał otwarte, wklęsłe, w pół błonką przymknięte, w rowku umieszczone. Nogi mierne, cokolwiek do zadu zbliżone, palce długie błoną obrębione, błona w klapy okrągławe wycięta, ksiuk poziomy, mierny; obówie tarczowate. Skrzydła ,mierne, zaokrąglone, obszerne, lotka 2-a i 3-a najdłuższe. Ogon krótki, klinowaty. Łyski lepiej do pływania usposobione od Chruścieli i Kokoszek. Mieszkają na wodach stojących słodkich, czasem w porze przelotu na zatoki morskie trzciną zarosłe uczęszczają; dzień cały w sitowiu ukryte ledwo o zmroku odważają się na czystą wodę wypływać, żerując często się nurzają; żywią się owadem i zielskiem wodnem, ryb ani ikry rybiej nie jedzą.

Samiec wspólnie z samicą uwija z sitowia i traw wodnych, duże, głębokie, pływające gniazdo, w którem zniesione jaja (około 15-tu) naprzemian z nią wysiaduje; płeć nie barwą lecz wielkością cokolwiek się różni. Młode po dwukrotnem wypierzeniu się do starych podobne. Mięso błotem trąci, w dni postne do jedzenia wraz z rybami dozwolone.

ŁYSKA CZARNA, [Fulica atra et aterima, LINN.]

Żelazisto czarna; głowa i szyja aksamitno czarne, spód ciała modrawo popielaty, dziób i tarcza naczelna u ptaka żyjącego białe, po śmierci czerwone (…); nogi zielonawo popielate, podkaski żółtawo czerwonawe. Długości cali 15—16. Młode z wierzchu oliwkowo pociągnięte, od spodu białawo popielate, dziób i mała wązka tarcza zielonawo szara, (…) u nas bardzo pospolita; nietylko w przelotach lecz każdego roku się gnieździ.

Wydania książek, które zacytowałem znalazłem przy pomocy wyszukiwarki: Federacji Bibliotek Cyfrowych http://fbc.pionier.net.pl/