[Link] Cyfrowe Repozytorium „HINT – Historia Nauka Technika”

W katalogu HINT (Historia Nauka Technika) rejestrowane są materiały źródłowe do historii polskiej nauki i techniki odszukane w Sieci, w ogólnie dostępnych bibliotekach i archiwach cyfrowych. Uwzględniane są także publikacje, które ułatwiają dotarcie do źródeł i ich odczytanie – bibliografie, słowniki, encyklopedie itp.
Odnotowujemy rozprawy inżynierskie i badawcze, fachowe i popularne, wydane osobno lub drukowane w czasopismach, napisane oryginalnie po polsku lub będące tłumaczeniem dzieł z innych języków.
Nie poprzestajemy na oficjalnych katalogach bibliotek cyfrowych, ale staramy się odszukać publikacje w nich nieuwzględnione, np. artykuły z czasopism.
Poza informacją bibliograficzną i adresem sieciowym ( URL ) staramy się dołączać do not katalogowych spisy treści i charakterystyczne cytaty zaczerpnięte z adnotowanej publikacji, wskazać recenzje i powiązania z innymi pracami.
Monitorujemy proces digitalizacji naukowo-technicznego piśmiennictwa. Odnotowujemy nowości, jakie pojawią się w bibliotekach cyfrowych. Prowadzimy „listę nieobecności”, polecając uwadze bibliotekarzy cyfrowych te prace, które – naszym zdaniem – powinny zostać udostępnione w Sieci. Cieszy nas, że wiele naszych postulatów zostało już zrealizowanych.
Katalog został uruchomiany we wrześniu 2009 roku pod nazwą „HINT”, która, z jednej strony, jest skrótem od słów Historia, Nauka, Technika, a z drugiej, czytana po angielsku, oznacza wskazówkę, podpowiedź, co oddaje zasadniczy zamysł tego przedsięwzięcia.
Jesteśmy wdzięczni za uwagi dotyczące katalogu, jego zawartości i użyteczności, za wskazanie błędów i propozycje udoskonaleń. Autorstwo wszystkich materiałów wykorzystanych w katalogu jest skrupulatnie oznaczane ( sygnowane są wszystkie uzupełnienia nie pochodzące od redakcji ).

Nauka pisania w pierwszej połowie XIX wieku.

Czernecki, Józef (1874-1929), Najdawniejsze wzory pisma polskiego i polskie podręczniki do nauki kaligrafii : przyczynek do dziejów pedagogii, dydaktyki i metodyki w szkołach i domach polskich, Lwów : Towarzystwo Pedagogiczne, 1902, s. 57n

Pisano najpierw na papierze, a to na ćwiartkach liniowanych, potem do­piero na seksternach, przez nauczyciela sformowanych, a nawet po­słu­giwano się papierem woskowanym, którego użycie i cel jeszcze wyraźniej określa Miłkowski w podanym wyżej numerze „Tygodnika Illustrowanego”.

„Pisać uczyłem się, powiada, na papierze woskowanym atramentem białym. Pan Targoński (nauczyciel domowy) sam papier woskował, sam atrament z kredy proszko­wanej preparował i sam, rzecz prosta, pióra temperował. Lekcye odbywały się regularnie rano w sali jadalnej i polegały wyłącznie na pisaniu. Po pałkach, esach i kółkach nastąpiły litery, a potem wyrazy i sentencye (…) „Wzór najpierwszy, przez nauczyciela nakreślony, który kopiowałem, był to podpis mój, ze wszystkimi tytułami moirtuti militaria mia­nowicie: „herbu Slepowron, sędzic, syn porucznika wojsk pol­skich, kawalera orderu”. Przepisywałem to razy ze sto. Dalej kopiowałem: „Bóg stworzył świat z niczego” — „Bóg jest jeden w trzech osobach: Bóg Ojciec, Bóg Syn i Bóg Duch Święty”. Wreszcie nauczyciel atrament biały na czarny mi zamienił i na seksternie pisać kazał. Pisałem pod okiem jego, ale nie długo. Nauka z nim zajęła czasu nie więcej, niż miesięcy trzy. Nastąpiła po niej przerwa…, wywołana przez ruch niezwykły, jaki w domu na­szym nastał”… (z powodu wypadków r. 1831.).

 

(…) Duży arkusz papieru w jednej połowie nauczyciel sam nad żarem woskował; na drugim półarkuszu pisał czarnym atra­mentem pałki (1), półzera (C), zera (O), esy, które się na pół­arkuszu nawoskowanym, gdy nim przykryte zostały, jasno widzieć dawały, jak się to na przyłączonej przy niniejszem po­kazuje próbie. Do pisania na papierze woskowanym przyrzą­dzał się atrament ze zwyczajnej białej kredy, sproszkowanej i wodą rozprowadzonej. Atrament ów raz pierwszy z trudnością niejaką czepiał się woskowanego papieru; zwykle sam nauczy­ciel pierwszą czynił próbę, pozostawiał pisanie, ażeby wyschło, ścierał i następnie uczeń najmniejszej w pisaniu nie miał tru­dności. Trudność to usuwało, że się kreda w wodzie nie rozpuszczała, lecz się z wodą mieszała i, wzięta na pióro, spły­wała na wosk w postaci osadu, który pozostawał, wysychał i ścierać się z łatwością dawał.

Jeden, w ten sposób prepa­rowany arkusz, służył na długo; dziecko, wprawiwszy się na nim do kreślenia naprzód figur alfabetycznych, na­stępnie alfabetu i sentencyi, dalej już nie odbijało na pa­pierze przezroczystym, ale naśladowało, wedle wzoru przed nim położonego, na seksternie, atramentem czarnym, fabrykowanym po wsiach z galasu. W sposób ten, lat temu siedmdziesiąt, w okolicy, w której lata dziecinne mi upły­nęły (na Pobereżu), dzieci pisać się uczyły. Sposób ów nie był, o ile przypominam sobie, w użyciu po szkołach, w klasach przygotowawczych, zwanych „lankastrami”.

 

Kochane pieniążki przyślijcie rodzice… List żaka do domu – Roku Pańskiego 1538

„Pokłonienie y pozdrowienie y wssego dobrego żądam wam miły pánie oytze /

rátzćie wiedzieć mnie iesstze złáski miłego bogá zdrowim y swieżym być zmoim pánem gospodarzem y zmoią pánią gospodynią y sewssystką domową tzeládzią to bych też rad od was y od moiei miłey mátki slychał day pánie boże na długye tzásy /

Oznámuię wam miły pánie oytze przez ten moy ninieyssy list iż mi sie wmoiey gospodzie gdzie ydę k stołu dobrze wodzi /

pan y páni sprzyiáią mi bárzo y bárzo mię miłuią ia też wssyćko tzynię wdomu co mi każą iestem poslussen nietylko pánu albo pániey ále wssytkiey tzeládżi /

co sie tytze dáley szkoły niezámięszkam swey godziny nigdy / iestem pilen náuk swoych ábowiem wyscie mnie tuta dáli dla nauk á dla żadny inssy rzetzy / gdy mi pan Bog da potrwáć puł tzwarta liata nádziewam sie iż będzie vtzony tzłowiek semnie / niechcę młodosć moię proznie stráwić bych potym tego náwieki nieżałował a semnie serdetzną rádosć y serdetzne poćiessenie będżiećie mieć /

ratzćie daliey wiedzieć iż pieniędzy niedano mi iákosćie mi pisali w wassym lisćie ále iestem tey nádziey iż mi ie iesstze dádzą wssak wam potym odpissę ty pieniądze są mi potrzebne ná kxięgi y na insse rzetzy.

Syn wász

wsystkich bogu miłemu ná długie tzasy polecam pokłońćie sie tám wssystkim odemnie którzy pomnie pytáć będą.

Dano y pisano kiedy ná was wiernie spomináno.

Liátá bożego. 1538.

Źródło: Hieronim Wietor, POLSKIE KSIĄŻECZKI WIELMI POTRZEBNE KU UCZENIU SIĘ POLSKIEGO, PRZY TYM I PO NIEMIECKU WYŁOŻONE [w: Chrestomatia staropolska: teksty do roku 1543 / [wybór i oprac.] Wiesław Wydra, Wojciech Ryszard Rzepka ; [red. nauk. Władysław Kuraszkiewicz], Wrocław, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 2004].   Autorzy „Chrestomatii..” piszą o „Polskich książeczkach…”:

Podręcznik do nauki i doskonalenia języka polskiego przeznaczony przede wszystkim dla Niemców – zwłaszcza niemieckich mieszczan we Wrocławiu i na Śląsku. Stanowi kompilację różnych tekstów, niektórych wcześniej drukowanych. Książka zawiera m.in. rozmówki polsko-niemieckie, wzory odmian czasowników, słowniczek polsko-niemiecki, wyjątki z Marchołta Jana z Koszyczek, przysłowia z Marchołta, wzory listów, modlitwy i pieśni religijne. Większość tekstów dostarczył Wietorowi do wydania wrocławski nauczyciel Mikołaj Szelner.