[Zegarki „Made in Poland” – cześć 4] Zapowiedzi i nowości

Gerlach:

Samochód CWS T1 to wspaniała konstrukcja motoryzacyjna przed­wojen­nej Polski. Wyprodukowano tylko 800 egzemplarzy używanych przez wojsko, policję i osoby prywatne. Wytwarzania tego samochodu zaprze­stano po wprowadzeniu do produkcji licencyjnego samochodu Polski Fiat 508. Takie były wymogi umowy licencyjnej – zakończenia prac nad własną konstrukcją. Smutna historia wspaniałego projektu, którą trzeba ocalić od zapomnienia. W zegarku tym użyjemy naszej koperty typu „bullhead”. Będzie to chronograf w starym stylu, z ręcznym naciągiem, emaliowaną czarną tarczą i nakładanymi złotymi cyframi arabskimi i wskazówkami.

87_m_t1_1

O wyprodukowanym w Dwudziestoleciu samochodzie oraz o jego współczesnej rekonstrukcji można przeczytać między innymi na tej stronie:

http://cwst1.pl/index.php?t=1

9

Jeden z twórców CWS T1, Tadeusz Tański zginał 23 marca 1941 r. w obozie kon­centracyjnym Auschwitz-Birkenau. Działał w konspiracji ale w lipcu 1940 r. został aresztowany przez Niemców w ramach Akcji AB. Nie podjął współpracy z wła­dzami okupacyjnymi.

42_q_pm36_p23

42_n_pm36_p20

Czyli propozycja dla fanów kolejnictwa…

i hołd dla konstruktorów i twórców najsłynniejszej polskiej przedwojen­nej lokomotywy Pm36, która została wyróżniona złotym medalem na Wystawie Światowej w 1937 roku.

Na stronie internetowej http://parowozy.net/parowozy/pm36 znalazłem informacje, że projekt tego…

(…) parowozu powstał przy konsultacji prof. Adama Xiężopolskiego i z udziałem inż. Kazimierza Zembrzuskiego w 1936 r. w Chrzanowie. W następnym roku zbudowano 2 maszyny serii Pm36. Pierwsza z nich, Pm36-1, posiadała otulinę aerodymamiczną, natomiast parowóz Pm36-2 dla celów porównawczych został zbudowany bez tej otuliny. W sumie seria Pm36 liczyła 2 egzemplarze.

Lokomotywa wraz otuliną aerodynamiczną:

Lokomotywa ze stelażem na którym umocowano otulinę:

 

Lokomotywa w muzeum w Wolsztynie – stan na 2010 r.

 

Tej postaci nie trzeba chyba nikomu prezentować! 🙂

84_m_gensosabowski_0184_n_gensosabowski_02

A jako bonus, Gene Hackman w roli gen. Sosabowskiego w filmie  „O jeden most za daleko”:

 

Przeskakujemy do innych wytwórni, teraz Xiccor:

Warszawa 200 (M20.57)

inspiracje07-605

Warszawa 200 (M20.57) była pierwszą poważną mody­fi­kacją modelu M20. Produkcja modelu 200 ruszyła w 1957 roku. Głównymi mody­fi­kacjami były:

  • mocniejszy silnik
  • zmiany w instalacji elektrycznej
  • poprawiony wygląd (nowy grill, listwy boczne, kształt kierunkowskazów i charakterystyczna strzała na masce)

Nowy grill był główną inspiracją dla Xicorra 200. Umieściliśmy go na cen­tral­nej części tarczy. Jest też dobrze widoczny na deklu zegarka. Strzała z maski została wykorzystana przy projektowaniu przeciwwagi wska­zów­ki sekundowej. Cyfry na tarczy są zbliżone do tych z zegara i prędkościo­mierza Warszawy. Zewnętrzny pierścień zrobiony jest na zasadzie kanapki. Luma znajduję się na niższym poziomie i jest widoczna przez otwory.

4998e0822456153e7f677d8ba77ee7f5

W roku 1971 powstał przy FSO Ośrodek Sportu Samochodowego. Przygo­to­wano w nim egzemplarze do startów w rajdach. Rok później polska załoga w składzie Andrzej Jaroszewicz i Andrzej Szulc wzięła udział w 20 Rajdzie Grecji (Rajd Akropolis). Startowali samochodem Polski Fiat 125p z numerem startowym 25 i ukończyli rywalizację na 11 miejscu w klasyfi­kacji generalnej i na pierwszym miejscu w swojej klasie.
Powstały 2 „komercyjne” wersje usportowionego Fiata 125p. Monte Carlo z silnikiem 1600 i Akropolis z silnikiem 1800.

A teraz „last, but not least”, czyli zegarek reaktywowanej marki Błonie:

banner_strona_wxfront
banner_strona_wxkoronka

czyli hołd dla polskich pilotów walczących w Bitwie o Anglię, a zegarek nawiązuje do historii Dywizjonu 302 – pierwszej polskiej jednostki myśliwskiej utworzonej w Wielkiej Brytanii.
Symbol kruka na koronce, to aluzja do znaku rozpoznawczego malowanego na maszynach tego dywizjonu:

Cytaty, o ile tego nie zaznaczono oddzielnie, pochodzą ze stron internetowych producentów.

Zegarki „Made in Poland” – część trzecia

Kontynuując temat zegarków produkowanych w Polsce, chciałem dzisiaj przybliżyć sylwetki kolejnych dwóch polskich firm zajmujących się czasomierzami. W dalszym ciągu nie są to zegarki produkowane w całość u nas, czego zresztą nie ukrywają ich twórcy – na przykład Manufaktura Hevelius Watch pisze o swoich produktach:

Nie jest to produkcja fabryczna, a raczej małoseryjna manufaktura. Nie staramy się udawać, że są to polskie zegarki. Tak jak wiele produktów dotknięte są piętnem globalizacji. Poszczególne elementy produkowane są przez wyspecjalizowane firmy w różnych krajach, niektóre na nasze specjalne zamówienie. Nasze zegarki produkowane są ze sprowadzanych do Polski części i podzespołów uznanych wytwórców W Polsce wykonywana jest szczegółowa kontrola jakości oraz odbywa się montaż. Mechanizmy (werki), z których korzystamy w naszych zegarkach, sprowadzane są w całości, wszystkie pozostałe elementy w częściach. Zatem polska jest marka i polski jest montaż.

(…)

Z czasem, w miarę dostępności, będziemy wprowadzać więcej elementów wyprodukowanych w Polsce. Dotyczyć to będzie w pierwszej kolejności opakowania, później – jeżeli znajdzie się taki producent – z chęcią zlecimy krajowemu wykonawcy produkcję kopert. Natomiast prawdopodobnie serce zegarka – mechanizm – pozostaną produkcji zagranicznej i w najbliższych latach będą to mechanizmy japońskie Miyota oraz szwajcarskie ETA i Adolph Schild AS.

http://heveliuswatch.com

Z zegarków zaprezentowanych przez tę markę w oko wpadł mi szczególnie model Duobus, ze wzgledu na czytelną tarczę oraz wyraźne, pokryte fluoroscencyjną farbą indeksy (w tym interesująco zaprojektowany symbol znajdujacy się na godzinie 12.

Kolejna zaprezentowana marka to Leon Prokop http://www.leonprokop.pl/. Również te czasomierze wyposażone są w szwajcarskie mechanizmy ETA, a wyróżniają się spośród innych modeli obecnych na rynku materiałem, z którego wykonana jest tarcza. Firma postawiła na oryginalność, stosując jak jeden z materiałów drewno (znakomity pomysł!) oraz kompozyty węglowe czy macica perłowa (zdecydowanie przeładowane i zbyt wymyślne).

Te, bardzo zwracajace na siebie uwagę, modele z tarczą z drewna „WOOD” (firma podaje że do dyspozycji klientów jest 7 rodzajów drewna), wyglądają tak:

Apolonia Wood

Wydaje się, ża takie modele powinny zainteresować tych, którzy chcą posiadać zegarek wyróżniajacy się spośród innych modeli dostępnych na rynku, a jednocześnie nie zależy im na „metce” z logo znanej, zagranicznej i często droższej firmy.

Można mieć nadzieję, że zainteresowanie modelami które zaprezentowałem zarówno w tym wpisie jaki i we wpisach poprzednich, spowoduje, że w końcu pojawi się firma, która zaryzykuje inwestycję w sporządzenie własnego mechanizmu oraz rozpocznie sprzedaż modeli wyprodukowanych całkowicie w Polsce.

Poprzednie wpisy:

  1. https://bestiariusz.wordpress.com/2012/10/22/zegarki-chronometry-made-in-poland/
  2. https://bestiariusz.wordpress.com/2015/03/25/zegarki-made-in-poland-czesc-druga/

[Link] Cudo. Mechaniczny zegarek z barometrem za jedyne…

Zapewne nikt z nas nie będzie miał „na zbyciu” ponad 150 tysięcy dolarów na zakup takiego zegarka. Więc moge spokojnie wkleić tutaj dwie prezentacje na temat „maszyny” Génie firmy Breva i nie być posądzony o kryptorekamę 🙂

Po prostu cudo!

Aneks zegarowy…

http://cwandt.com/time/02.php

Bez_tytułu_1

zewnętrzny krąg: zapełnia się z częstotliwością jednej minuty; kolejne: godziny, dnia, miesiąca, stulecia

Zegarki „Made in Poland” – część druga

Nawiązując do wpisu: https://bestiariusz.wordpress.com/2012/10/22/zegarki-chronometry-made-in-poland/ przedstawiam kolejne nowości zegarkowe, które wpadły mi w ostatnim czasie w oko. Ich wspólnym mianownikiem jest produkcja / montaż w Polsce.

Wspomniany w poprzednim odcinku Gerlach przygotował oprócz innych – opisanych na stronie http://www.gerlach.org.pl – także i takie konstrukcje:

p50sb_02PZL-50 „Jastrząb” nawiązujący oczywiście do stworzonego bezpośrednio przed wojna prototypu samolotu myśliwskiego:

Jeszcze bardziej zachwycił mnie kolejny projekt Gerlacha, zegarek „Enigma”. Na razie nie jest dostępny, lecz można już dokonywać przedpłat. Nawiązuje oczywiście do rozpracowanej przez polskich kryptologów (pamiętajmy: Rejewski, Zygalski, Różycki) „Enigmy”.

Posiada co prawda mechanizm kwarcowy, ale kształt lunety nawiązuje do rotorów umieszczanych w różnej kolejności wewnątrz „Enigmy” zgodnie z kodem dziennym.

enigma_front

Nie pominę także reaktywowanej marki „Błonie”. Jak można się dowiedzieć na stronie http://zegarkiblonie.com:
Pierwszy model reaktywowanych zegarków Błonie zachowuje cechy charakterystyczne zegarków produkowanych w latach 60. ubiegłego wieku. Od siebie dodaliśmy nowoczesne zacięcie – oryginalny design i współczesną technologię.

Zegarek zaprezentowany przez „Błonie” wygląda tak:

ZEGAREK_foto2_pod_danymi_tech zegarek_pic_1

Kolejna polska firma zajmująca się zegarkami, to „Czas” – powstała w 2009 r. Jak mozemy sie dowiedzieć ze strony internetowej http://www.zegarkiczas.pl:

Nasze zegarki to połączenie pasji tworzenia, polskiej tradycji zegarmistrzostwa, przekraczania barier i szwajcarskiej technologii. Nazwa i logo firmy nawiązuje do tego co człowiekowi od zarania dziejów nieustannie towarzyszy w codziennym życiu. Tym nieodłącznym towarzyszem ludzkiego życia jest Czas. Krzyż maltański – oznaczający osiem błogosławieństw Chrystusa – wpisany w koło jest symbolem czasu.

1 2 j1

Zegarki, chronometry… made in Poland

W ostatnim czasie pojawiło się kilka pięknych zegarków, które powstały w naszym kraju lub nawiązują do historii polskiej techniki. Miłego oglądania! 🙂

[lato 2015 – edit: a to linki do kolejnych odsłon „polskich zegarków”: https://bestiariusz.wordpress.com/tag/zegarki/

Na początku warto wspomnieć o limitowanych seriach zegarków stworzonych przez „G. Gerlach Fundacja Rozwoju Polskiej Myśli Technicznej i Mechaniki Precyzyjnej

http://gerlach.org.pl/

W portfolio Fundacji możemy znaleźć takie cudeńka jak:

„Dywizjon 303”

„m/s Batory”

To tyle jeżeli chodzi o zegarki w limitowanych seriach. Prawdziwy miłośnik zegarków (który chciałby zegarka używać na co dzień, a nie tylko chować go w wyłożonej atłasem gablotce) nie może przejść obojętnie koło następujących „maszyn”. Chodzi o produkty firm: „Copernicus”, „Polpora” oraz „Xicorr”.

Moim skromnym zdaniem najładniej prezentują się zegarki Copernicusa z kolekcji Flagship (http://copernicus-watch.pl/collections/flagship-collection/). Nawiązujące do tarczy manometru  z polskiego okrętu podwodnego ORP Orzeł.

Zegarki z tej kolekcji występują w trzech odmianach: Mono, Triple i Regulator (właśnie ten model został pokazany powyżej).  Na model Mono warto natomiast zwrócić uwagę ponieważ zgodnie z opisem na stronie producenta nawiązuje do dawnych modeli zegarków, które posiadały jedynie jedną wskazówkę godzinową.

Mało znana, ale posiadająca już bogatą kolekcję zegarków jest zielonogórska Manufaktura „Polpora” (http://www.polpora.com/intl/pl/) wyróżniająca się znajdującym się na tarczy krzyżem, nawiązującym do symbolu znajdującego się na najstarszych monetach bitych przez polskich władców oraz do krzyża – symbolu Szwajcarii, ojczyzny wielu znanych zegarków.

Wśród egzemplarzy prezentowanych na stronie producenta mój największy entuzjazm wzbudziły modele:

Duet (z polskim kalendarzem)

oraz modele „Wawel” i Belweder”. Jednocześnie wytwórni należą się duże plusy za czytelny katalog online, do którego obejrzenia zachęcam.

Z zegarków, które pojawią się na rynku dopiero w najbliższym czasie zwraca na siebie uwagę model „FSO M20.02” nawiązujący do historii polskiej motoryzacji, a konkretnie do samochodu Warszawa M20 oczywiście produkcji Fabryki Samochodów Osobowych.

oraz planowany na 2013 r. model „Syrena Sport”. Producentem jest, stawiająca swoje pierwsze kroki, firma Xicorr (http://xicorr.com). Przy okazji polecam opis genezy nazwy tej manufaktury 🙂

Na koniec dzisiejszego wpisu nie mogę pominąć zegarka wyprodukowanego przez firmę „Oris”, ponieważ w portfolio tej firmy znajduje się jedno zacne „polonicum”.  Jest to zegarek „Challenge 1932” będący hołdem dla Franciszka Żwirki oraz Stanisława Wigury i ich samolotu RWD-6 (http://oris.chronos24.pl/oris_challenge_1932.html). A to wszystko z okazji 80 rocznicy ich wspólnego zwycięstwa na prestiżowych zawodach lotniczych „Challenge”:

(wszystkie zdjęcia w niniejszym wpisie pochodzą ze stron producentów).