Foreign Office czeka na przewrót majowy

We wspomnieniach Kajetana Morawskiego (1892-1973), dyplomaty i ministra w rządzie Witosa, zatytułowanych „Tamten brzeg. Wspomnienia i szkice” znalazłem taki ciekawy fragment dotyczący „wypadków majowych” w 1926 roku:

]eden z posłów naszych na Bliskim Wschodzie otrzymał od swego brytyjskiego kolegi, z którym łączyła go dawna osobista zażyłość, udzielane z daleko posuniętą otwartością informacje o polityce rządu Jego Królewskiej Mości. Z tego więc źródła doszedł mnie już po wypadkach majowych list wysłany kurierem dyplomatycznym, ale adresowany do mnie osobiście. W liście znalazłem odpis depeszy okólnej wystosowanej dwa tygodnie wcześniej przez Foreign Office. Depesza wyrażała się przychylnie o opozycji przeciw formującemu się gabinetowi Witosa, zapowiadała, iż gabinet ten zostanie siłą usunięty, i stwierdzała, że taki obrót rzeczy odpowiada interesom brytyjskim. Jako motyw podawała, że Witos, a zwłaszcza minister skarbu Zdziechowski, sprzeciwiają się zalecanej przez Wielką Brytanię kontroli Ligi Narodów nad polską polityką gospodarczą. Przywódcy opozycj i wykazują natomiast wiele więcej zrozumienia dla konieczności współpracy młodego państwa z instytucjami międzynarodowymi!

Przesłany mi odpis, jako dotyczący spraw publicznych, zwróciłem Ministerstwu Spraw Zagranicznych.

Te wspomnienia polecam na równi ze wspomnieniami Mieczysława Jałowieckiego (Wydane m.in pod tytuem: „Na skraju Imperium i inne wspomnienia„), o których kiedyś wspominałem. Stanowią bowiem ciekawe świadectwo trudnych początków polskiego państwa po latach zaborów.

Swój stosunek do zamachu majowego autor przedstawił następująco:

By wyplenić partyjniactwo, przerwał siłą zamach majowy postępującą stale, choć powolnie, ewolucję; Spadkobiercy zamachu, szukając nowych rozwiązań, zgubili po drodze wielonarodowość, a znaleźli monopartię. Czyż dziś, po erze Hitlera i stalinizmu, znajdzie się jeszcze Polak, który by był im za to wdzięczny?

Największą szkodę wyrządzili chyba sobie samym. Bo na barki obozu, który lubił sobie przypisywać wyłączną zasługę za wyzwolenie kraju w roku 1918, spadł po roku 1939, równie niesłusznie, ciężar wyłącznej odpowiedzialności za klęskę.