[Prasówka] Najstarsza odnaleziona nieodkorkowana butelka wina :-)

http://www.openculture.com/2017/07/the-oldest-unopened-bottle-of-wine-in-the-world-circa-350-ad.html

The Römerwein, or Speyer wine bottle—so called after the German region where it was discovered in the excavation of a 4th century AD Roman nobleman’s tomb—dates “back to between 325 and 359 AD,” writes Abandoned Spaces, and has the distinction of being “the oldest known wine bottle which remains unopened.

Reklamy

Nieznana relacja opisująca Sonderaktion Krakau – Wiadomości (że strony www.polskieradio.pl)

https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/473484,Nieznana-relacja-opisujaca-Sonderaktion-Krakau

6  1939 r. podczas Sonderaktion Krakau Niemcy aresztowali 183 profesorów i asystentów z UJ, Akademii Górniczej, Akademii Handlowej oraz kilka osób spoza grona nauczającego. Profesorów wywieziono do obozów koncentracyjnych w Sachsenhausen i Dachau. Kilkunastu uczonych zmarło w Sachsenhausen, kilku po powrocie do Krakowa.

Aleje Jerozolimskie, Trump, Barykada.

1. Co prawda deklaracje takie jak prezydenta Trumpa kosztują zagranicznych polityków niewiele, jeśli nie idą za nimi realne działania – na przykład wsparcie militarne, lecz zawsze można takie wydarzenia i tak wykorzystać do promocji naszej historii.

2. Doskonale przygotowana przemowa Trumpa zawierała też motyw barykady na głównej arterii Warszawy, czyli Alejach Jerozolimskich. Oto ona w dobie powstania:

 

Widok z barykady w kierunku Dworca Głównego

 

Dworzec Główny w Warszawie otworzony w 1939 roku, wysadzony przez Niemców w 1944.

 

Skrzyżowanie Al. Jerozolimskich z ul. Marszałkowską

 

Stary Dworzec Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej

 

Skrzyżowanie Al. Jerozolimskich z ul. Marszałkowską już po niemieckiej agresji – widać zniszczoną wieżę zegarową dawnego dworca kolei warszawsko-wiedeńskiej.

 

Na koniec Aleje już odbudowane. Miasto nieujarzmione Warszawa świecąca neonami (zdjęcie z lat 60-tych).

Śpiew murów Warszawy wg Tadeusza Gajcego.

​http://cdn5.mowimyjak.smcloud.net/t/photos/t/14720/kolorowy-film-o-powstaniu-warszawskim_326636.jpg

Nocą, gdy miasto odpłynie w sen trzeci,

a niebo czarną przewiąże się chmurą,

wstań bezszelestnie, jak czynią to dzieci,

i konchę ucha tak przyłóż do murów.
Zaledwie westchniesz, a już cię doleci

z samego dołu pięter klawiaturą

w szumach i szmerach skłębionej zamieci

minionych istnień bolesny głos chóru.
„Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz

pniemy się nocą na dachy i sen,

tobie, Warszawo, w snach naszych śnisz,

nucąc wrześniami żałobny nasz tren.”
– Biegłam rankiem po chleb do piekarni

(a chleba dotąd czekają tam w domu),

a ja leżę z koszykiem bezradnie,

tuż za rogiem, nie znana nikomu…
– Właśnie ręką chwytałem za granat,

żeby czołgi przywitać nim celnie,

ziemia była spękana, zorana –

nagle świat mi się zaćmił śmiertelnie…
– Myśmy obie wyniosły na noszach,

jeszcze kocem okryły mu nogi,

bo krzyczeli dokoła, że pożar…

Ja na świstku pisałam: „Mój drogi…”
„Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz

pniemy się nocą na dachy i sen,

tobie, Warszawo, w snach naszych śnisz,

nucąc wrześniami żałobny nasz tren.”
Słuchaj tych głosów żałosnych żarliwie,

nim brzask poranny uciszy je w niebie

i nowe miasto w napiętej cięciwie

dni tryumfalnych na nowo pogrzebie.
Słuchaj tych głosów, bo po to szczęśliwie

ocalon został w tragicznej potrzebie,

byś chleb powszedni łamał sprawiedliwiej

i żył za tamtych i za siebie lepiej.

*

Jak nie kochać strzaskanych tych murów,

tego miasta, co nocą odpływa,

kiedy obie z greckiego marmuru –

i umarła Warszawa, i żywa.

Chciał popatrzeć, a zarobił kulę… jako jeden z pierwszych w historii.

U Andrzeja Nowaka w Tomie III „Dziejów Polski” obejmującym lata 1340-1468 znalazłem taki fragment:

W odżywającej na nowo wojnie domowej w Wielkopolsce użyta zostala po raz pierwszy na polskiej ziemi broń palna. Janek z Czarnkowa, niedaleki od tego wydarzenia, musiał widać być przejęty groźną nowinką techniczną, gdyż opisał dokładnie jej zastosowanie i podał ścisłą jego datę. Było to 18 stycznia 1383 r., dzień przed świętem Pryski dziewicy. Bartosz oblegał od czterech dni ważny gród Wielkopolski Pyzdry. Pomagali mu Mazowszanie (od Siemowita), a także „ziemianie” z Wielkopolski, z wojewodą Wincentym z Kępy na czele (…) koalicja była dość silna, by zmusić Pyzdry, (…) do kapitulacji. Janko pisze tak:

„Zdarzyło się, przedtem nim miasto zostało oddane ziemianom, że pewien rzemieślnik Bartosza wyrzucił z powietrznej piszczeli (de aereo pixide) kamień do bramy miejskiej, który, przebiwszy dwa jej zamknięcia, uderzył przyglądającego się temu, a stojącego na ulicy miasta po drugiej stronie bramy, plebana z Biechowa, Mikołaja, z tak wielką siłą, iż od tego uderzenia padł on i natychmiast wyzionął ducha”.

Znamy więc nie tylko datę pierwszego użycia broni palnej, ale i jej pierwszą w Polsce ofiarę, a raczej ofiarę własnej ciekawości, nieszczęsnego plebana Mikołaja.

(…) piszczel to pierwowzór ręcznej broni palnej. Kaliber wylotu jego lufy nie przekraczał zapewne 20 mm, a strzelano z niej kamiennymi, ołowianymi lub nawet szklanymi kulami. Pod obleganym także przez wielkopolskich buntowników Kaliszem archeolodzy znaleźli najstarszy w Polsce egzemplarz broni czarnoprochowej, datowany właśnie na lata 1380-te. Jest długi na 5,7 cm, z lufą na niecałe 3 cm – czy kula z niego wyrzucona mogła przebić bramę i zabić człowieka? Niektórzy badacze domyślają się, że Janek nazwał broń użytą pod Pyzdrami niedokładnie i że chodzić tu już mogło raczej o prymitywną armatkę, bombardę, jakiej liczniejsze przykłady znamy już z okresu wojny z Zakonem krzyżackim z początku XV w. (na przykład odlany z brązu egzemplarz z Kurzętnik, o długości pół metra i wadze 42 kilo).

Ludgarda / Teatr / Książe duński

1.

Rok 1296

Na publicznym teatrze, wystawiono sztukę dramatyczną w obec[ności] Przemysława, o śmierci żony jego Luidgardy, i śpiewano mu na hańbę, jakim ją sposobem zamordował.

Wójcicki, Kazimierz Władysław (1807-1879), Teatr starożytny w Polsce, T. 1. 1841 Warszawa

2.

0039.TIF
Kielisiński, Kajetan Wincenty (1808-1849), Ilustracja do tragedii „Ludgarda” L. Kropińskiego, 1842
3.
HAMLET
Idźcie z nim, moi przyjaciele; dacie nam jutro jakie przedstawienie. Słuchaj no, stary, możecie grać Zabójstwo Gonzagi?

PIERWSZY AKTOR
Możemy, panie.

HAMLET
To grajcie je jutro. Nie mógłżebyś w potrzebie nauczyć się dwunastu do piętnastu wierszy, które bym napisał i wtrącił do twojej roli?

PIERWSZY AKTOR
Czemu nie, łaskawy panie.

(…)

HAMLET
Truje go w jego własnym ogrodzie dla zagrabienia jego państwa. Nazwisko tamtego jest Gonzago; rzecz autentyczna i we włoskim tekście wybornie opisana. Teraz zobaczymy, jakim sposobem morderca pozyskuje miłość żony Gonzagi.

 William Shakespeare, Hamlet. Królewicz duński, tłum. Józef Paszkowski

Pączki, kucharz doskonały, Mickiewicz oraz muzyczny lukier autorstwa Jacka Kowalskiego

Wojciech Wincenty Wielądka, żyjący w latach 1744–1822, umieścił w ksiażce zatytułowanej: Kucharz doskonały: pożyteczny dla zatrudniaiących się gospodarstwem następujące przepisy.

  • 1. Paczki śmietankowe.

Na przystawkę.

Garsć mąki zmieszay z trzema całemi iaiami, sześcią żółtkami, przyday cztery makaroniki scukszone, kwiatu pomarańczowego smażonego, trochę cytryny smażoney siekaney, pół kwaterek śmietany, poł kwaterek mleka i spory kawał cukru. Gotuy to wszystko nad małym ogniem przez kwadrans, aż śmietana zgęstnie, wystudź na pułmisku mąką posypanym rozłożywszy na grubość palca: przestudzone pokray na małe kawałki, które uwałkuy okrągło w ręku z mąką, usmaż pączki w tłustości gorącey: pocukruy, day na stół.

  • 2. Paczki nice, albo z iaiec i sera.

Na przystawkę.

Włóź w rondel masla w wielkości iaia, trochę cytryny zielonęy tartey, wody z kwiatu pomarańczowego łyżkę od kawy, ćwierć funta cukru, odrobinę soli, półkwaterek wody, zagotuy razem moment, wsyp mąki ile potrzeba na ciasto gęste, mięszay czesto łyżką drewnianą aż się przyrumieni, w ten czas przełóż w inny rondel, wbiy dwa iaia na raz, wymięszay łyżką, i tak po dwa iaia tyle wbiiesz, żeby ciasto zwolniało, rozciągniy potym na półmisku nożem na grubość palca, przygrzey tłustość, ażeby nie była zbyt gorąca, umocz łyżkę w tłustości, bierz nią ciasto wielkości orzecha, spuszczay w tygiel, smaź przy małym ogniu mięszaiąc często, usmaźone i narosłe pięknie wyday ciepło, cukrem posypawszy.   Ażeby pączki dobrze były zrobione, powinny być lekkie i w śrzodku pulchne. Możesz także inaczey kłaść do smażenia, układay małe kupki ciasta, wielkości orzecha na arkuszu papieru białego, włóż razem w ciepłą tłustość, usmaż iako wyżey. Podobnież sporządzaią się pączki z sera i iaiec, tylko więcej masła kłaść trzeba, w piecu upieczesz.

Publikację tę można określić jako „kultową” ponieważ trafiła nawet na karty Pana Tadeusza:

[Wojski]
Drugą ręką przetarte okulary włożył,
Dobył z zanadrza księgę, odwinął, otworzył.
Księga ta miała tytuł: Kucharz doskonały.
W niej spisane dokładnie wszystkie specyjały
Stołów polskich;

Jak wiemy jest to jeden z wielu fragmentów kulinarnych w dziele Adama Mickiewicza. Nic dziwnego, że Jacek Kowalski w swojej piosence udowadnia „że Pan Mickiewicz, wielki był to kucharz” 🙂

 

Współczesne wydanie Kucharza doskonałego przygotowało Muzeum w Wilanowie, w ramach serii Monumenta Poloniae Culinaria.
Korzystając jednak z cyfrowej biblioteki Polona można zapoznać się także z wydaniem orginalnym dzięki starannym skanom znajdującym się pod adresem: https://polona.pl/item/3533173/161/

Jako bonus dodaję przepis z Kucharza, tomu II,  wydanego w roku 1808:

O pączkach rozmaicie robionych.

Pączki, ciasto iest delikatne, i ciepło używane naylepsze, do tego powinny bydź lekkie, i w śrzodku pulchne. Ordynaryinie robią pączki domowe, rozczyniaiąc mąkę drożdżami, które ciasto gdy rozrośnie, leią do tego trochę mleka, wbiie się kilka iaiów, podług proporcyi mąki, trochę soli wsypać należy, zrobiwszy wolna ciasto, przydaią do tego lub konfitury smażone czyli też dobre powidła, rozpuścić należy w tyglu, dosyć masla, lub świeżey tłustości, i na to łyżką ciasto biorąc puszczać, ażeby się w samey tłustości smażyły, usmażone kładź na półmisek dasz ciepło na stoł.

 

Na wszelki wypadek ostrzegam, że przepisów nie wypróbowałem. 🙂

Po co katu białe rękawiczki od Ministra Sprawiedliwości – Express Niedzielny Ilustrowany z 1927 r.

EXPRESS NIEDZIELNY ILUSTROWANY

Lódź, niedziela, 29 maja 1927 r.

 

Kat Maciejowski

zwrócił się do ministerstwa sprawiedliwości o wyznaczenie mu specjalnej sumy

na kupno białych rękawiczek.

Z Warszawy otrzymujemy sensacyjną wiadomość w sprawie białych rękawiczek, jakich kat używa przy egzekucji. Zwyczaj wkładania przez kata białych rękawiczek sięga tradycji wiedeńskich i w tamtejszem ministerstwie sprawiedliwości opracowany został ceremonjał zrzucania przez kata białych rękawiczek pod stopy powieszonego na znak że twardemu obowiązkowi sprawiedliwości kat uczynił zadość.

Teraz wiedeński zwyczaj przyjęło polskie ministerstwo sprawiedliwości przy egzekucjach, wykonywanych u nas w kraju, kat p. Maciejcwski dotychczas używał zawsze białych skórzanych rękawiczek.

Ponieważ jednak skórkowe rękawiczki są zbyt kosztownym wydatkiem dla p. Maciejowskiego, który od jednej egzekucji pobiera 100 złotych — więc p. Maciejowski zwrócił się do ministerstwa sprawiedliwości o wyznaczenie mu specjalnej sumy na kupno rękawiczek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Wydanie gazety dostępne na stronie Bibklioteki Cyfrowej: http://bc.wimbp.lodz.pl

„Telekomunikacja” Anno Domini MXMLXV

ca5d30_59e8bbb378ce43f5b4b03501b77b473b

Centralna stacja telegraficzna w Paryżu; Źródło: http://www.telecom-milestones.com/telegraph-historyblank

Kurjer Warszawski z 1865 r., Nr 229

USTAWA

dla prywatnej korrespondencji za pośrednictwem Telegrafu Policyjnego w Warszawie.

1) Przyjmowanie depesz na 12stu stacjach Telegrafu Policyjnego, rozpoczyna się z dniem 1  Października 1865 r. i służy dla wszystkich w ogólności mieszkańców, w każdej porze dnia i nocy, nie wyłączając dni niedzielnych, uroczystych i galowych, za opłatą podług ustanowionej taryfy.

2) Telegraficzne stacje znajdują się: Główna, przy Zarządzie Warszawskiego Ober-Policmajstra w Pałacu Prymasowskim przy ulicy Staro-Senatorskiej; reszta jedenaście stacji, w Urzędach Cyrkułowych Policyjnych, jako to: w Cyrkule i przy ulicy Podwal, w Cyrkule 2 przy ulicy Zakroczymskiej, w Cyrkule 3 przy ulicy Długiej, w Cyrkule 4 przy ulicy Nalewki, w Cyrkule 5/6 przy ulicy Nowej, w Cyrkule 7 przy ulicy Chłodnej, w Cyrkule 8 przy ulicy Twardej, w Cyrkule 9 przy ulicy Mokotowskiej, w Cyrkule 10 przy ulicy Nowy-Świat, w Cyrkule 11 przy ulicy Nowo-Senatorskiej, w Cyrkule 12 na Pradze.

3) Depesze przyjmują się tak w ruskim jak i polskim języku; adresowane być mogą do wszystkich Cyrkułów w celu rozmaitych sprawdzeń, do Wydziału Adresowego, do Banhofów Dróg Żelaznych Warszawsko-Wiedeńskiej i Warszawsko-Petersburgskiej, do Władz Wojennych, do wszystkich Koszar w obrębie miasta i w ogóle podług życzenia podających depesze, na wszystkie punkta miasta.

4) Kwity z uiszczonej opłaty za depesze wydawane będą ze stacji w której były podane.

5) Przynoszone depesze expedjowane będą z kolei.

6) Jeśliby przynoszący depeszę życzył, iżby takowa podaną była w czasie oznaczonym, to na depeszy wypisać należy: „Zatelegrafować nie później jak o godzinie 7 wieczorem lub rano.”

7) Każda depesza winna obejmować wyraźny adres, to jest ulicę, numer domu i nazwisko osoby, do której adresowana, i napisana czytelnie; napisana niewyraźnie i bez podpisu przyjętą nie będzie.

8) W razach nagłych, podający depesze mogą takowe na stacji napisać.

9) Wysyłający depeszę mocen jest żądać objaśnienia, czyli depesza podana doszła przeznaczenia.

10) Otrzymujący depeszę może żądać sprawdzenia takowej, przez odwrotne telegrafowanie do stacji, z której podana została, lecz nie inaczej, jak za uiszczeniem opłaty wedle taryfy.

11) Przy podaniu depeszy można żądać i odpowiedzi, za uiszczeniem opłaty nie tylko za depeszę ale i za odpowiedź, dopisując w depeszy posyłanej: „Odpowiedź za wyrazów tyle to opłacono.”

12) Roznosicielom depesz, za doręczenie takowych żadna opłata nie należy się.

13) Wszelkie zajść mogące nieporozumienia pomiędzy publicznością i służbą przy telegrafach, tudzież sprawdzenie co do oddanych depeszy, rozpoznawane będą każdodziennie i w każdej porze, w Głównej Stacji w Pałacu Prymasowskim.

Warszawa, dnia 24 Września (6 Października) 1865 roku.

[Polecam] Polityka niemiecka wobec Warszawy – Centrum Badań nad Totalitaryzmami

https://obnt.pl/pl/aktualnosci/polityka-niemiecka-wobec-warszawy/

Na dwa miesiące przed wojną, w lipcu 1939 r. na Międzynarodowym Kongresie Urbanistycznym w Sztokholmie polscy delegaci uzyskali poufne informacje o nominacji niejakiego Pabsta na naczelnego architekta Warszawy z dniem 1 października.

Faktem jest, że bombardowanie stolicy we wrześniu 1939 r. dokonywane było według przygotowanego zawczasu planu. Zostało to dowodnie wykazane w memoriale zredagowanym przez znakomitego historyka sztuki i znawcę Warszawy Alfreda Lauterbacha na krótko przed jego zamordowaniem 19 listopada 1943 r.

« Older entries