[Kącik kulinarny] Jedzenie do rozpędzania nielegalnych zgromadzeń.

Jako miłośnik pikantnych przypraw i przyprawionych potraw, chętnie wypróbowuję nowe smaki, nawet takie, które w różnych menu opisane są jako „bardzo ostre”. Czasem próbuję wymyślic coś nowego. Jednak w trakcie eksperymentu kulinarnego sporządziłem miksturę, którą moja żona określiła jako zabójczą i zaordynowała, by ten gaz bojowy trzymany był w szczelnym pojemniku. Co to było?

Składniki:

korzeń chrzanu pokrojony na małe kawałki

mała, pękata, ostra papryczka z lokalnego warzywniaka (nie pepperoni)

pół jabłka bez skórki

sól
Składniki wrzuciłem do malaksera rozdrobniłem i wymieszałem. Voila. Pierwotnie myślałem o dorzuceniu czosnku… ale po wymieszaniu składników zaniechałem tego. Słoiczek zużyłem w miesiąc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: