Brazylijskie sukcesy programów społecznych.

Ci, którzy mnie znają osobiście wiedzą, że nie jest mi po drodze z Krytyką Polityczną, ale i tam można znaleźć ciekawe wywiady (zwłaszcza gdy nie dotyczą Polski i redaktorzy nie pałają chęcią pognębienia tego co „konserwatywne”, „zaściankowe”, „nacjonalistyczne” lub „kościółkowe”).

Bolsa Familia to zależny od liczby uczących się dzieci w gospodarstwie domowym zasiłek dla rodzin, które osiągają dochody poniżej 100 reali miesięcznie. Objętych nim zostało w szczytowym okresie około 11 milionów rodzin. Program okazał się strzałem w dziesiątkę. Pomógł nie tylko bezpośrednim beneficjentom, dał także impuls do rozwoju drobnym przedsiębiorcom. Środki wydane w ramach Bolsa Familia wróciły od razu do gospodarki, ubodzy wydawali je na zaspokojenie podstawowych potrzeb, pozwalając zarabiać kupcom, przedsiębiorcom rolnym, brazylijskim producentom. Każdy ich zysk zwiększał bazę podatkową i dochody budżetu. To był system, który w dużej mierze sam się finansował. Jak wyliczono, każdy real wydany na Bolsa Familia generował wzrost gospodarczy wartości 1,4 reala.
Ale polityka społeczna Partii Pracujących to nie tylko Bolsa Familia. W sumie administracje Luli i Rousseff uruchomiły prawie 150 różnych takich programów. Równie ważny jak Bolsa Familia był program Luz para Todos, doprowadzający elektryczność do najbardziej odległych regionów Brazylii.

Wszystkie te rządowe działania miały innowacyjny charakter. Informacje o osobach potrzebujących zbierano przy pomocy organizacji pozarządowych albo przez sieć parafii. Dane konieczne do jak najdokładniejszego zaplanowania wydatków gromadzono przez dwa lata. Dzięki temu pomoc była w stanie dotrzeć do tych rodzin, które dotychczas pozostawały niewidoczne dla państwa. Do ludzi bez konta, bez dowodu osobistego, do osób nigdy niepracujących legalnie.

Między innymi właśnie dzięki prawdziwej powszechności polityka społeczna Partii Pracujących okazała się takim sukcesem. Ponad 36 milionów ludzi zostało wyciągniętych z ubóstwa. Stworzonych zostało 12 milionów nowych miejsc pracy. Liczba osób w wieku 18–20 lat z ukończoną edukacją średnią przekroczyła na początku tej dekady 40%. To najlepszy wynik w naszej historii. Długość życia wydłużyła się o 10 lat. Współczynnik Giniego, mierzący nierówności dochodowe, spadł z 58 do trochę ponad 50. Im współczynnik większy, tym większe nierówności.

(…)

Dzięki reformom rządów Partii Pracujących wiele wcześniej ubogich osób mogło po raz pierwszy w życiu wyjechać na wakacje. Jak pan myśli, jak dobre, białe brazylijskie rodziny reagowały na to, że w samolocie, którym lecą nad morze, nagle widzą czarną kobietę, która na co dzień sprząta u nich w domu? Co prawda kobieta leci w klasie ekonomicznej, nie biznesowej, ale i tak elity nagle poczuły, że biedota narusza ich przestrzeń życiową: w samolocie, na plaży itd.

Trzeba też pamiętać, że brazylijskie elity majątkowe zawsze miały kolonialny charakter. Nigdy nie czuły specjalnego związku z resztą brazylijskiej populacji, swoją pozycję ekonomiczną budowały na relacjach z zewnętrznymi siłami. Dlatego nawet jeśli polityka Partii Pracujących, wydobywająca z biedy miliony, była zgodna z interesami właścicieli kapitału, to na poziomie odruchów i emocji oni bardzo źle reagowali na jej społeczne efekty.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: