[Prasówka – Blog 2+3D] O nowomowie dizajnu + dodatki graficzne

bez-tytulu

Problem – absurdalne użycie język obcego. Źródło: http://www.nowomowa.com.pl/realizacje/reklama_wizualna/reklama_wewnetrzna.html

http://www.2plus3d.pl/artykuly/wciskanie-kitu-o-nowomowie-dizajnu

W pismach, na stronach internetowych czy w programach telewizyjnych z „designem” w tytule obserwujemy coś, co można określić jako szczucie dizajnem. To wciskanie kitu polega na udawaniu, że wszystko jest OK i jedyną rzeczą potrzebną ludziom do szczęścia jest dizajn, że jesteśmy takim samym europejskim krajem jak, dajmy na to, Holandia czy Dania, a nasze marzenia krążą wokół pięknych rzeczy… Może i krążą, jednak z tą różnicą, że te rzeczy kosztują Tu tyle samo co Tam, a średnie zarobki są całkiem inne. Przeciętnie zarabiający Polak może jedynie pooglądać dizajn, nabierając przekonania, że to coś, na co go nie stać.

(…)

Ratowanie zasobów planety, wykorzystywanie lokalnych źródeł materiału i zasobów ludzkich, odnawialność materiałów, unikanie produkcji odpadów, ograniczanie zużycia energii, kształtowanie zrównoważonego społeczeństwa… To wszystko pięknie brzmi, ale jak ma się do tego naszyjnik z papieru, kolejna lampa z trawy, przycisk na biurko z ekologicznego plastiku czy inne mało potrzebne gadżety za grube pieniądze? Określenie „dizajn zrównoważony”, a przynajmniej jego brzmienie, stało się swoistą manierą, przykrywką do produkcji kolejnych niepotrzebnych rzeczy, bez których świat, który chcemy ratować, może spokojnie się obejść. Trochę gorzej z projektantami, którzy upatrują w byciu „trendy‑zrównoważonymi” szansy na powodzenie. Nie ma w tym nic szczególnego, że ludzie chcą osiągać sukces, tylko po co rozmydlać go wciskaniem kitu? Takie podpinanie się z „trendy‑gadżetami” pod ideę szukania zrównoważonego świata to kokieteria niemająca wiele wspólnego z ratowaniem Ziemi.

Produkowano by mniej kitu, gdyby ładnym przedmiotom towarzyszyły szczere wypowiedzi. Nie powinny one pozostawiać wątpliwości, że niektóre rzeczy mają jedynie dobrze wyglądać, być ozdobą, sprawiać przyjemność. Bo pewne przedmioty są właśnie do tego. Wtedy już nabywca decyduje, czy kupuje ten kit, czy też nie. Gorzej, jeśli usiłuje się nas przekonywać, że są to rzeczy „wielkoideowe”, a kupując je, robimy sobie podwójnie dobrze – nie tylko zostajemy ich posiadaczami, ale ratujemy świat.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: