[Cytat] O współpracy bolszewicko-niemieckiej w 1920 r.

Źródło: Dwa bratanki. Dokumenty i materiały do stosunków polsko-węgierskich 1918–1920, Wybór i opracowanie Endre László Varga, Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych
https://www.archiwa.gov.pl/files/dwa_bratanki.pdf

— — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — —

4 czerwca 1920 r. – a więc niespełna tydzień po domniemanym podpisaniu tego uk­ładu – w referacie Oddziału II Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego, prze­sła­nym do Adiutantury Generalnej Naczelnego Wodza znalazło się sformułowanie: „Niemcy pozostają w ścisłym kontakcie z Moskwą. […] Istnieje tajny układ pomiędzy rządem sowieckim a rządem niemieckim. Pertraktacje prowadził [Karol] Radek w Berlinie, który przywiózł od Lenina zobowiązanie utworzenia rządu koalicyjnego, co umoż­li­wi­ło­by użycie armii Guczkowa (syna), która za zgodą rządu niemieckiego organizuje się w Niemczech. […] W Królewcu istnieje biuro zaciągowe do armii bolszewickiej. Żoł­nie­rze zaciągnięci otrzymują na rękę 1000 rubli i zobowiązują się do służby 10-mie­sięcz­nej. […] 2 maja przeleciało nad Warszawą 8 zeppelinów w kierunku na Moskwę. Według poprzedniej umowy między przedstawicielami firmy niemieckiej »Michler & Co« w Ber­li­nie i przedstawicielem sowieckiego komisariatu handlu zagranicznego, firma »Michler« zobowiązała się dostarczyć Rosji w najbliższym okresie 6 zeppelinów o pojemności 100 ton każdy. Pierwszy transport miał wyruszyć między 15 a 20 maja z Hamburga i miał być ładowany aparatami telegraficznymi”.

Wiele jest faktów potwierdzających wolę wypełniania przez Niemcy i bolszewicką Rosję postanowień owego układu. Świadczyły o tym liczne dowody współdziałania rosyjsko-niemieckiego na pograniczu Prus Wschodnich w sierpniu 1920 r. Niedwu­znacznie wskazują one, że nie były to odosobnione wypadki wymuszone przez oko­licz­ności wojenne, ale realizacja wcześniejszych postanowień zawartych w tym układzie.

Druga część układu, tajna, miała – według odpisu przejętego przez wywiad węgierski – zawierać postanowienia na wskroś polityczne, w tym deklaracje sowieckie nieuzna­wania powojennych traktatów pokojowych, w zamian za co zobowiązywała Niemcy do zachowania neutralności w konfliktach zbrojnych toczonych przez bolszewicką Rosję, co sprowadzało się do nieprzepuszczania pomocy wojskowej do Polski. Z drugiej stro­ny, Niemcy wyrażały zgodę na służbę kontraktową w Armii Czerwonej ponad 250 wyż­szych oficerów wojskowych i specjalistów, dostarczanie surowców i materiałów wo­jen­nych po ustanowieniu wspólnej granicy. Sowieci deklarowali również respektowanie niemieckich granic sprzed sierpnia 1914 r. – czyli faktycznie planowali ponowny roz­biór Polski. Oba kra­je gwa­ran­to­wa­ły nietolerowanie na swym terenie propagandy przeciwko sobie. Dlatego w innym raporcie wywiadowczym Oddziału II NDWP z 28 lipca 1920 r. jest mowa o tym, że:
„1. Gurtych wręczył 22 lipca [1920] Koppowi papiery upełnomocniające Koppa do zawarcia sojuszu wojenno-politycznego pomiędzy sowietami a Niemcami.
2. 20 lipca wyjechała z Berlina do Moskwy misja niemiecka wojenno-dyplomatyczna z gen. von Koschem na czele.
3. 23 lipca wyjechała z Moskwy via Rewel do Berlina komisja wojskowa [sowiecka] z gen. Parskim z poleceniami charakteru operacyjno-dyplomatycznego”.

Obie cytowane informacje korespondują z treścią dokumentu opublikowanego w ni­niej­szym tomie, którego pierwsza część wynegocjowana zapewne w kwietniu i maju 1920 r. miała głów­nie charakter gospodarczy, natomiast druga część, datowana na początek lipca 1920 r., stanowiła rozwinięcie pierwszego i zawierała klauzule charak­te­rys­tyczne dla układu polityczno-wojskowego.

Informacje o obu przytoczonych traktatach (układach), zawierające nawet stresz­czenie ich głównych postanowień, nie pozostawały nieznane współczesnym polity­kom. Profesor Janusz Cisek opublikował w 2010 r. raport chargé d’affaires Sta­nów Zjed­no­czonych w Budapeszcie – Ulyssesa Grant-Smitha, z 7 września 1920 r., w którym szczegółowo omówiono oba traktaty sowiecko-niemieckie. Swą wiedzę Amerykanin czerpał zapewne z tego samego węgierskiego źródła, dzięki któremu odpis posta­no­wień wymienionej umowy znany był wywiadowi węgierskiemu.

Natomiast w dotychczasowych opracowaniach nie był dotąd publikowany dokument zawierający samą treść traktatu, czy to w oryginale, czy w formie odpisu bądź obszer­nego streszczenia. Dlatego dokument odnaleziony i opublikowany przez Endre László Vargę jest pierwszym – najpełniejszym jak dotąd – dowodem jeśli nie zawarcia, to prawdopodobnie negocjowania traktatu sowiecko-niemieckiego w 1920 r. Poszu­ki­wa­nie oryginału owej umowy w niemieckim archiwum w Koblencji nie dały dotąd pozy­tyw­nego rezultatu, przez co nie można potwierdzić prawdziwości jego zapisów, co nie podważa ani wiarygodności dokumentu, ani nie neguje samego zawarcia traktatu, ani tym bardziej prowadzonych negocjacji.

Zdekompletowanie i rozproszenie (w wyniku II wojny światowej) polskich archiwaliów dyplomatycznych i wojskowych z 1920 r. nie pozwala niestety na stwierdzenie – czy i kiedy – informacja ta (ze źródła węgierskiego) została przekazana stronie polskiej. Z jednej strony wiemy, że węgierski wywiad wojskowy przekazywał stronie polskiej istotne informacje o bolszewickim zagrożeniu i w wielu dziedzinach wspierał polskie działania wywiadowcze, z drugiej brak jest potwierdzenia uzyskania z Węgier infor­macji o treści traktatu sowiecko-niemieckiego.

W tym czasie prasa niemiecka przygotowywała społeczeństwo do swoistego odwró­cenia sojuszy (czy raczej nawiązania do układu w Brześciu) i ukazywała Armię Czer­woną jako „olbrzyma” gromiącego Wojsko Polskie, „olbrzyma” wyzwalającego „Ger­ma­nię” spętaną wersalskimi łańcuchami. Generał Hans von Seekt, dowódca Reichs­wehry, zaś w dokumen­cie „Najbliższe polityczne zadania Niemiec”, przed­sta­wia­jąc 26 lipca 1920 r. aktu­alną sytuację polityczną, stwierdził: „[…] pełne zwycięstwo Rosji nad Polską nie może już być podawane w wątpliwość”.

Wiemy również, że na spotkanie Armii Czerwonej została wysłana z Berlina do Prus specjalna delegacja rządowa. Potwierdzeniem niemieckiej woli nawiązania „robo­czych” kon­tak­tów z Armią Czerwoną jest przejęty przez polski radiowywiad i poddany dekryptażowi szyfrogram dowódcy 12. Dywizji Strzeleckiej z 3 sierpnia 1920 r., infor­mu­jący, że: „Do sztabu 34. Brygady Strzeleckiej w Kolnie przybyła niemiecka dele­ga­cja rządowa z Berlina […]”.

A wydawana w Moskwie „Prawda” 14 sierpnia 1920 r. deklarowała, iż po zwycięstwie nad Polską wszystkie niemieckie tereny „oderwane” od nich po 1918 r. zostaną zwró­cone Niemcom.

Wszystkie cytowane doku­menty polskiego wywiadu, a także stwierdzone w sierpniu 1920 r. liczne przykłady współdziałania sowiecko-niemieckiego na pograniczu Prus Wschod­nich, zdają się niedwuznacznie wskazywać na istnienie porozumienia, jeśli nie sojuszu Nie­miec i bolszewickiej Rosji. Niemniej odnalezienie wspomnianego doku­mentu, nawet jeśli był on tylko podpisanym (ale nie ratyfikowanym) i nie wpro­wa­dzo­nym w pełni w życie doku­men­tem, stawia go logicznie w szeregu umów sowiecko-niemiec­kich, począwszy od traktatu brzeskiego, przez ten właśnie (nazwijmy go) „pakt berliński”, układ z Rapallo (z 1922 r.), układ berliński z kwietnia 1926 r., aż po układ Ribbentrop–Mołotow z sierpnia 1939 r.; należałoby więc się zgodzić z konkluzją za­wartą w cytowanym wcześniej raporcie polskiego wywiadu wojskowego: „[…] gdyby nie załamanie się ofensywy bolszewickiej [po Bitwie War­szaw­skiej], ujawnione współ­dzia­ła­nie Niemców z bolszewikami rychło przekształciłoby się w ścisły sojusz, skutki którego dałyby się groźnie we znaki nie tylko, państwu polskiemu, lecz i całej Europie”.

Reklamy

2 Komentarze

  1. 2016-08-30 @ 21:59

    strasznie to smutne:(


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: