Łukasz Szwed ujawnia całą prawdę o kotach i ich hobby…

W numerze 9/2000 „Nowej Fantastyki” Łukasz Szwed opublikował urocze opowiadanie „Nasze zwierzęta: kot”. Ilekroć je przeczytam bardzo mnie rozbawia. Starałem się znaleźć antologię w której ten tekst się znalazł, ale nie udało mi się. Dlatego postanowiłem opowiadanie to zamieścić na blogu:

 Zwierzę to charakteryzuje się piękną, wręcz anielską fizjonomią. Delikatny pyszczek, ostre, stojące uszka i wyraziste, głębokie oczy. Waga kota waha się od 2 do 19 kg, ale nie to jest w nim najbardziej porywające. Kot jest niezrównanym kochankiem i śpiewakiem. Pieśni miłosne w kocim wykonaniu często pobrzmiewają w księżycowe noce w okolicach śmietników, co sympatyków tego zwierzątka doprowadza do niemal mistycznych wzruszeń. Kot jest również wspaniałym myśliwym; trzeba widzieć, jak jednym skokiem dopada żaby lub jeża, które są kocim przysmakiem. Sprężystość mięśni i smukła sylwetka sprawiają, że kot wspaniale pływa. Często obserwowano duże stada namiętnie pluskające się w stawach lub rzekach. Kot bardzo lubi ryby, dla zdobycia upragnionego pokarmu często nurkuje nawet na kilka metrów w głąb, a pod wodą wytrzymuje około pięciu minut, co stwarza okazję do spotkań z wydrą, którą kot bardzo lubi. Jednak kot zazdrości wydrze zdolności chrząkania i na tym tle często dochodzi do konfliktów, które jednak nie są zbyt gwałtowne. Wiadomo też, że jest kot miłośnikiem mleka. Zdarzały się nawet przypadki zdojenia przez koty krów pozostawionych na pastwisku, dlatego rolnicy często tępią te miłe i jakże pożyteczne zwierzęta.

Kotka zajmuje się dzierganiem i robi to w wolnych chwilach. Kilimy dziergane przez kotki są następnie sprzedawane lisom, które używają ich do wytłumienia nor przed tupaniem tapirów. Tapiry nocami wyruszają na żer w dużych ilościach powodując straszny hałas. Koty budują olbrzymie systemy korytarzy, w których chronią się w razie potrzeby.

Młody kotek rozwija się pod czułą opieką obojga rodziców do trzeciego dnia życia. Potem zostaje oddany na wychowanie do sowy, która zajmuje się edukacją maleństwa i uczy je latać.

Jednak kot na początku jest bardzo niezdarnym lotnikiem z powodu zbyt krótkiego ogonka. To drażni sowę, która bezmyślnie uderza łebkiem o drzewo i cicho kwili. Nie martwmy się jednak o sowę, sowa sobie da radę. Gorzej z kociątkiem, które naukę latania często musi przypłacić życiem. Ale te z nich, które tę sztukę opanują, są niezrównanymi lotnikami. Często widywano duże stada kotów szybujące swobodnie na błękitnym niebie. Widywano też ataki większych grup na gniazda pawianów. Młode pawiany to dla kota gratka ciekawsza nawet od śpiewu czy dziergania.

Największym wrogiem kota jest nosorożec, który używając swego morderczego rogu rozpruwa niedokończone kilimy, rozpięte na drzewach w celu wyschnięcia. I to kota boli najbardziej. Jedyną obroną przed nosorożcem jest nasłanie nań słonia, który pałuje łobuza trąbą aż do momentu uzyskania skuteczności swych działań. Słoń chętnie pomaga kotom, gdyż to właśnie one przynoszą słoniom myszy, które – jak wiadomo – słoń uwielbia i używa ich do swych wesołych i beztroskich zabaw w zdeptanego.

Częstym kompanem kocich zabaw jest pingwin. Ptak to sympatyczny i bardzo wierny, mimo że nielot. Bywa, że pingwin przywiązuje się do kota na całe życie i pozwala mu wysiadywać własne jajka. Pingwin jest raczej bezmyślny, ale rekompensuje to prędkością biegu. Rozpędzony pingwin osiąga prędkość stu kilometrów na godzinę i to czyni go najszybszym zwierzęciem na ziemi. Niestety, biedak kiepsko widzi i często kończy na lodowej bryle. Nie martwmy się jednak o pingwina, to głupek i tylko kot potrafi po nim płakać, co czyni często, bo pingwiny po prostu lubią prędkość.

Kot nienawidzi człowieka. Bezwstydne to i samolubne stworzenie tępi kota bezlitośnie. Za co? Za nic, człowiek to zwyczajnie lubi. Widziano kiedyś grupę kotów tępionych brutalnie o betonową nawierzchnię. Kot się przed człowiekiem nie broni, udaje martwego wydzielając nieprzyjemny zapach. Nie jest to jednak najlepsza metoda, bowiem człowiek niezwykle upodobał sobie koci odór. Stąd często perfumuje nim piwnice i klatki schodowe, co sprawia, że młode dziewczęta są bardziej podatne na miłosne zaloty w plenerze. Ale o człowieku opowiemy kiedy indziej, zwierzak to dość oryginalny i niepodobny do żadnego innego.

Zamieszkuje kot bardzo różnorodne środowiska. Od pól lodowych Arktyki po gorące pustynie, a nawet rzeki i morza. Koty zamieszkujące Europę migrują okresowo w zimie w cieplejsze okolice, co jest oznaką dla rolników, że już można zacząć popijanie i zabrać krowy z pastwisk. Jednak zmiany środowiskowe wywołane ingerencją człowieka spowodowały, że duża część kotów zaniechała corocznych wypraw, co sprawiło, że wielu rolników nie wie, kiedy zacząć, a kiedy skończyć popijanie, więc piją na okrągło, bo krowy im pomarzły i stąd brak zajęcia. Jednak nie ma bardziej wzruszającego widoku niż klucz kotów majestatycznie płynący po jesiennym niebie prowadzony pewnie przez samca przewodnika.

Biolog angielski p. Shirley spędziła wraz z grupą kotów niskopławnych trzy lata prowadząc badania i obserwacje tych niesamowitych ssaków. Wyniki jej pracy są zaskakujące. Obaliła między innymi mit o antagonizmach między kotem a psem. Okazało się np. że pies andaluzyjski pozostawia kotkom swe młode na czas zbioru buraka cukrowego, który jest jego głównym pokarmem. Kotki bardzo troskliwie opiekują się młodymi psami, za co ten odwdzięcza się pomagając w zbieraniu kocich szyszek.

Okazało się też, że kot wcale nie jest podstępny i fałszywy, dowodem na to jest fakt, że koty uprzedzają listownie swe ofiary o planowanych polowaniach, a sztuki niewymiarowe wypuszczają. Bzdurą jest też twierdzenie, że kot chodzi wyłącznie własnymi drogami. Koty rudawoszare z Afganistanu korzystają nader chętnie z ciągów pieszo-jezdnych budowanych przez kozy, a kot graniastogłowy używa z lubością lisich ścieżek. P. Shirley udało się też zdobyć zaufanie grupy, stąd piękne nowe futro. Przebywając z kotami trzy lata stwierdziła, że zachowania społeczne tych zwierząt są o wiele bardziej złożone, niż dotąd przypuszczano. Przywódcą grupy jest najsilniejszy samiec wraz ze swą partnerką, pozostałe osobniki tworzą siklawę, do której dopuszczają zwierzęta innych gatunków – sowy, pingwiny, słonie. Współpraca między gatunkami ułatwia przetrwanie i zdobywanie pokarmu. Niestety, p. Shirley musiała przerwać badania, gdyż niespodziewanie okociła się i zajęła wychowaniem potomstwa.

W podsumowaniu trzeba stwierdzić, że kot jest zwierzęciem bardzo pożytecznym, gdyż przyczynia się do spulchniania gleby i niszczy pasożyty roślin, dlatego bezmyślne tępienie tego gatunku nieuchronnie doprowadzi do zachwiania wielu ekosystemów, co w konsekwencji spowoduje spadek cen pasz i niekontrolowany przyrost pogłowia bydła i trzody chlewnej; nietrudno przewidzieć, jak się to skończy.

Przy okazji polecam odzwiedzenie strony: http://szwed.info/teksty.html na której autor zamieścił jeszcze kilka innych tekstów demaskujących prawdziwą naturę świata zwierzat…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: